Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony Wojciech Kuczok

Baśniarz i pieśniarz

Zaczynało się od wierszy, po ćwierćwieczu przerwy ogłosiło jeszcze jeden, w międzyczasie nabroiło się, narobiło rozmaitych bigosów literackich i nie tylko, tymczasem wyszukiwarki internetowe twardo przypisują mi wizytówkę „polski poeta”. Nie żebym się zżymał; mnie to rozrzewnia, a nawet obliguje do czynów lirycznych, albowiem wedle niejednego z klasyków poetą się jest, nie trzeba do tego pisać wierszy. Najwyraźniej jeśli choć raz wpadło się w objęcia mowy wiązanej, zawsze już myśli się poezją; coś w tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Jan Widacki

Do wyborów coraz bliżej

Na mniej więcej miesiąc przed wyborami sondaże pokazują, że zgodnie z oczekiwaniami wskaźniki poparcia rosną i PiS, i Koalicji Obywatelskiej, choć niestety KO rosną słabiej. Wedle najnowszego sondażu PiS ma 37% poparcia, KO – 31%. Maleje poparcie dla pozostałych partii. Na szczęście zmalało nieco poparcie dla Konfederacji, niestety zmalało także dla Trzeciej Drogi i Lewicy. To, co ubyło Konfederacji, przybyło PiS. Koalicji Obywatelskiej przybywa z kolei kosztem Trzeciej Drogi i Lewicy. To zrozumiałe, że im bliżej wyborów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Żeby nie było złudzeń

Zanim przeniosę się w polskie biedy, jeszcze kilka obrazów z podróży, nie zmieściłem się w dwóch felietonach. Dwa razy byliśmy w Muzeum Izraela, mieszkaliśmy tuż obok. To znane mi już wcześniej muzeum na wzgórzu ma teraz nowe, piękne pawilony. W galerii malarstwa staję naprzeciw obrazu Paula Cézanne’a „Wiejski dom nad rzeką”, staję jak wryty. Reprodukcja tego obrazu wisiała zawsze w domu mojego dzieciństwa. To jak spotkanie z duchem. Ból, wściekłość, gorycz, które czują liberalni Izraelczycy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Do wyborów coraz bliżej

Na mniej więcej miesiąc przed wyborami sondaże pokazują, że zgodnie z oczekiwaniami wskaźniki poparcia rosną i PiS, i Koalicji Obywatelskiej, choć niestety KO rosną słabiej. Wedle najnowszego sondażu PiS ma 37% poparcia, KO – 31%. Maleje poparcie dla pozostałych partii. Na szczęście zmalało nieco poparcie dla Konfederacji, niestety zmalało także dla Trzeciej Drogi i Lewicy. To, co ubyło Konfederacji, przybyło PiS. Koalicji Obywatelskiej przybywa z kolei kosztem Trzeciej Drogi i Lewicy. To zrozumiałe, że im bliżej wyborów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Andrzej Romanowski Felietony

Moje zakątki

Mój zakład pracy na Uniwersytecie Jagiellońskim to Katedra Kultury Literackiej Pogranicza. Mieści się przy ulicy Gołębiej 20, w gmachu będącym matecznikiem polonistyki, a wcześniej, do 1964 r., całej uniwersyteckiej slawistyki. Przez dziesiątki lat spotykali się tu slawiści z Zachodu i Wschodu, świadomi, że przez Słowiańszczyznę przebiega granica dzieląca tradycje Rzymu i Bizancjum, że kultury słowiańskie są zawsze kulturami pogranicza. Zbiegiem okoliczności gmach ten był w XV w. własnością żydowską. Bo dopiero w 1494 r. Żydzi zostali usunięci z Krakowa do sąsiedniego Kazimierza.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Na lewicy bez złudzeń

Ten komentarz o lewicy piszę ze smutkiem. Długo łudziłem się, że wreszcie będzie poważna oferta dla tych przynajmniej 20% Polek i Polaków o poglądach lewicowych. Że demokratyczna i ideowa lewica stanie się faktem. Ale trwanie w tym oczekiwaniu byłoby jeszcze gorsze od w sumie wygodnej naiwności. W końcu, ponaglany pytaniami czytelników, co z tą lewicą, uznałem, że nie ten szkodzi lewicy, kto pisze, jak jest, ale ci, którzy przejęli partię o sporym potencjale wyborczym i doprowadzili ją do stanu zapaści. Piszę o odpowiedzialności

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Broniąc Holland, oskarżajmy rządzących!

Jakże piękna mimo swojej oczywistej ohydy jest rozkręcana przez prawicę, rząd i ich media afera wokół filmu Agnieszki Holland „Zielona granica”. Którego, rzecz jasna, nikt na oczy nie widział, a kiedy już będzie wyświetlany w polskich kinach, cała ta wataha warczących na reżyserkę „prawdziwych Polaków” i tak ostentacyjnie nie pójdzie go obejrzeć. Co w tym pięknego? Otóż mnie, choć równocześnie czuję na plecach dreszcze, bezmiernie fascynuje oglądanie spektaklu nienawiści rozpętywanego przez osoby i środowiska odpowiedzialne za niezliczone akty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Drżące istnienie

Poeta Majzel wysyła SMS-a ze skargą, że znalazł w antykwariacie swój tomik sprzed bez mała ćwierćwiecza z własnoręczną dedykacją. Tłumaczę mu, że kiedy sprzedawałem dom, nikt nie chciał przyjąć mojego księgozbioru, ostatecznie cieszę się, że nabywcy chciało się książki oddać w dobre ręce antykwariuszy, zamiast wystawić je na śmietnik. Ileż tam było rarytasów, które dziś pewnie ucieszą ginący gatunek łowców starych tomów poezji! Na przykład „Kadysz” z osobistym wpisem Allena Ginsberga, któremu jako naiwne szczenię

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Kali był Polakiem

Kali, afrykański chłopak, postać stworzona przez Henryka Sienkiewicza w powieści „W pustyni i w puszczy”, uważał, że złym uczynkiem jest, gdy „ktoś Kalemu ukraść krowę”, dobrym, gdy „Kali ukraść komuś krowę”. Takie podejście do wartości zwykło się u nas nazywać moralnością Kalego. Nie trzeba się udawać w podróż po Afryce śladami Stasia i Nel, by natrafić na Kalego i jego moralność. Wystarczy się rozejrzeć dokoła. Przed kilkoma laty, gdy PiS po raz pierwszy sprzeciwiało się przyjęciu przez Polskę uchodźców, a prezes

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Demokracja, jaki śmieszny żart

Od lat, od dekad zaklinamy rzeczywistość naszym uznaniem, uwielbieniem, oddaniem „demokracji” i jej rządom. I nie chodzi o to, że ma ona mankamenty, że w każdym miejscu, gdzie teoretycznie się ją praktykuje, jest lokalny przepis na nią. Mówię o tym, że w jakimś momencie fundamentalne założenia demokracji, jej legitymizacja jako ustroju kształtowanego przez wolę większości i gwarancje indywidualnej wolności, zaczynają tak odjeżdżać od założeń, że nie wiemy nawet, kiedy deklaratywna „demokracja” przestaje być metodą demokratycznie sprawowanych rządów. Można powiedzieć, że w swoich ideowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.