Piotr Żuk
Kultura apatii
Polskie przygotowania do Euro 2012 to niezły obszar do analiz kulturowych zachowań społeczeństwa polskiego. Zamiłowanie do rozwiązań prowizorycznych, załatwiania wszystkiego na ostatnią chwilę, brak umiejętności współpracy i działania grupowego, dominacja interesu prywatnego nad dobrem ogółu. A wszystko to w atmosferze wszechogarniającej obojętności. Schody na Stadionie Narodowym w Warszawie prawdopodobnie trzeba będzie rozbierać, przez co budowa opóźni się o wiele miesięcy, a koszt i tak już bardzo drogiej inwestycji jeszcze bardziej wzrośnie. W Poznaniu nie dość, że hałas na stadionie powoduje drgania sąsiednich
Front Jedności Narodu – naród z Tuskiem, Tusk z narodem!
Z Platformą Obywatelską jest jak z kapitalizmem – pochłania wszystko, łącznie ze swoimi krytykami. Ta bezwzględna logika kolonizacji charakteryzująca społeczeństwo konsumpcyjne i gospodarkę kapitalistyczną, która potrafi zamienić każde zjawisko w kolejny towar na sprzedaż, opanowała strategów PO. Tam może się znaleźć każdy, kto jest choć trochę popularny w mediach i po odpowiedniej przeróbce może zasilić chór głoszących wielkość Tuska i nieomylność obecnego porządku. Tym razem wypadło na posła SLD, który podobnie jak inni zaginie
Dobrzy kibole i źli związkowcy
Dla wielbiących „porządek”, twarde prawo i policyjny nadzór nad obywatelami działaczy PiS stadionowi zadymiarze nagle okazali się miłującą ojczyznę, patriotyczną młodzieżą. Na dodatek uświadomioną politycznie i stojącą po stronie narodowych rycerzy „prawdy”. Kibole są dla PiS dobrymi chłopcami, bo wielbią wartości tradycyjne i narodowe oraz nie lubią rządu Tuska. Ten stadionowy patriotyzm dresiarzy objawia się antysemickimi bluzgami, rasistowskimi transparentami na meczach i niechęcią wobec wszelkich odmieńców. Ale to nie przeszkadza prawym i sprawiedliwym wyznawcom Kaczyńskiego popierać
1 maja dniem protestu, a nie modlitwy!
Kościół od setek lat próbuje na różne sposoby neutralizować lub likwidować konkurencyjne opisy świata. Spece od kościelnego marketingu potrafią przejąć i skolonizować najbardziej obce symbole. Próba zaanektowania tradycji lewicowego święta 1 maja poprzez medialną beatyfikację papieża to klasyczna ilustracja kościelnej taktyki spychania na bok niewygodnych idei. Nic nie wskazuje jednak na to, aby Święto Ludzi Pracy przestało istnieć. Sens święta dla uczczenia poległych w Chicago anarchistycznych robotników, obchodzonego na całym
„Polacy, nic się nie stało” to jednak za mało
Sekta „prawdziwych Polaków” znowu się przebudziła. Jak pisał Albert Camus, bakcyl dżumy nigdy nie ginie, lecz tylko ulega uśpieniu. Dlatego nieustannie trzeba zabiegać o wolność społeczną i zwalczać wszelkie przejawy autorytaryzmu. W polskich warunkach paliwem, które podgrzewa i niebezpiecznie przegrzewa klerykalno-nacjonalistyczne umysły fanatyków spod znaku spisków narodowych, są różnego rodzaju rocznice historyczne i kolejne mity założycielskie poszukiwaczy „jedynej prawdy”. Mity założycielskie zmieniają się wraz z nowymi zagrożeniami i modami na kolejne pułapki
Opera mydlana, czyli polityka po polsku
Kiedy setki tysięcy Brytyjczyków protestowały na ulicach Londynu przeciwko cięciom socjalnym i neoliberalnym rządom milionerów z Partii Konserwatywnej z premierem Cameronem na czele, w tym samym czasie podobna liczba Niemców na ulicach Berlina, Kolonii, Hamburga i innych miast protestowała przeciwko elektrowniom atomowym. W BBC mogliśmy oglądać twarz Camerona, spod której przebijał się zarys oblicza Thatcher, z podpisem: „Pamiętamy i nie chcemy” czy też „Tak jak Thatcher, tylko jeszcze gorzej”. Brytyjska opinia publiczna z zainteresowaniem śledzi rozgrywający
Wielkie oszustwo
Platforma Obywatelska wygrała wybory w 2007 r. jako siła blokująca PiS, a jednocześnie obiecująca wielką modernizację. Wtedy PiS udało się zablokować, ale z modernizacją wyszło kiepsko. Dziś premier Tusk na łamach „Gazety Wyborczej” wymienia nowelizację ustawy o szkolnictwie wyższym jako jeden z sukcesów swego rządu. Czy jest się z czego cieszyć? Na początku lat 90. uznawano, że poziom wykształcenia Polaków to znaczący wkład w budowę nowego ładu. Było to założenie oparte na myśleniu życzeniowym –
Roku 2013 nie będzie
Od kilku lat celem, któremu podporządkowane są wszelkie działania i decyzje elit władz w Polsce, jest organizacja Euro 2012. Wokół tej imprezy można było budować różne mity i sprzedawać społeczne obietnice. To miał być silny impuls do modernizacji Polski. Zamiast jednak sieci autostrad, nowych aglomeracyjnych rozwiązań komunikacyjnych i unowocześnienia polskiej rzeczywistości mamy na razie duży bałagan i zadłużanie się miast, które będą gospodarzami piłkarskiego turnieju. Tnie się wszelkie wydatki, aby znaleźć pieniądze
Życie w kraju klasy C
Ostatnio do obiegu publicznego przebijają się coraz częściej różne informacje, które nie tylko podważają propagandowy mit Polski jako „zielonej wyspy”, lecz także sięgają głębiej i osłabiają oficjalną ideologię sukcesu transformacji Polski minionych 20 lat. Np. z najnowszych badań przeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową dowiadujemy się, że Polacy przestają czytać cokolwiek, a ich kapitał kulturowy leci w dół. I nie chodzi tylko o brak kontaktu z jakąkolwiek książką w ciągu minionego roku (56% Polaków deklaruje taką postawę), ale o kompletne
Pogoda dla bogaczy albo kapitalizm po polsku
Komercjalizacja życia społecznego następuje w Polsce w zabójczym tempie. Wszystko staje się towarem, za który trzeba płacić. Państwo nie chce dawać obywatelom nawet pozorów darmowych usług publicznych. Służba zdrowia już dawno została de facto sprywatyzowana na poziomie indywidualnym – szybka wizyta u lekarza specjalisty po prostu musi być płatna. Na darmową pomoc takiego lekarza trzeba czekać tygodniami, a nierzadko miesiącami. Ostatnio Ministerstwo Infrastruktury ogłosiło stawki opłat, które będą obowiązywać na „rządowych” odcinkach







