Kraj
Cała prawda o Szymanach
Do 2014 roku z lotniska w Szymanach może korzystać 200 tysięcy pasażerów rocznie, a do 2020 – dalsze 120 tysięcy. Unia Europejska chce dofinansować jego rozbudowę 20 milionami euro Jarosław Jurczenko opowiada, że gdy na jakimś branżowym spotkaniu przedstawiany jest jako prezes „z tych słynnych Szyman”, z miejsca wzrok obecnych zwraca się na niego. A potem słyszy pytanie: – To jak, lądowali tam talibowie? Talibowie kojarzą się z Klewkami, wsią położoną akurat na trasie z Olsztyna
Opluty w Łazienkach
Wymiana dyrektorów Łazienek Królewskich powodem kompromitującej burdy Zachowuje się, delikatnie mówiąc, bardzo nieelegancko. Jacek Czeczot-Gawrak na mocy decyzji ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego ma od stycznia 2009 r. zostać dyrektorem królewskiego pałacu i parku. Wywiad, jakiego udzielił „Rzeczpospolitej”, stał się jednak powodem żenującej awantury, zdradza bowiem dwie fatalne cechy nowego szefa. Pierwsza to prostackie lekceważenie wszystkiego, co zrobiono, zanim otrzymał propozycję objęcia posady, obraźliwy, protekcjonalny ton
Niemowlę za dwa tysiące
Była samotną matką z piątką dzieci. Co miała zrobić z szóstym? Od tygodnia wszyscy – od sąsiadów po prokuraturę – zastanawiają się, dlaczego 34-letnia Ewa spod Mogilna sprzedała swojego synka. Tropów jest kilka. Wszystkie prawdopodobne. Wielu wierzy, że zrobiła to z biedy. Bo przecież samotnej, niepracującej matce trudno przeżyć z piątką dzieci. A z szóstką byłoby jeszcze trudniej. Zwłaszcza że konkubent Ewy, 38-letni Dariusz (ojciec pięciorga jej dzieci), siedzi od kilku miesięcy w potulickim więzieniu. Gdy zorientowała
Młody mężczyzno, jaki jesteś
Wśród Polaków dominuje typ „nowoczesny i powściągliwy”. Lepsi od nich są Skandynawowie i Francuzi Marek ma 32 lata. Jest inżynierem, pracuje w dużej firmie. Dwa lata temu wyprowadził się od rodziców, w zeszłym roku kupił mieszkanie, jesienią bierze ślub. Ojcostwo? Twierdzi, że czuje się już gotowy, ale jego partnerka dopiero skończyła studia i rozpoczyna karierę, więc jeszcze zaczekają. Na razie oboje chcą się rozwinąć, poznać świat. Solidarnie dzielą między siebie obowiązki i razem spędzają
Afganistan – przegrywamy…
Dlaczego wojska koalicji, w tym nasze, nie pokonają talibów W cieniu wydarzeń składających się na sytuację polityczną na Kaukazie i wokół niego niemal niedostrzegalnie komplikuje się sytuacja w Afganistanie. 84-tysięczny kontyngent złożony z wojsk NATO i ANZUS przestaje panować nad sytuacją polityczną w tym górzystym i pustynnym kraju. Talibowie z nadejściem wiosny przystąpili do ofensywy i z powodzeniem ją kontynuują. Wojska koalicyjne z trudem starają się kontrolować miasta oraz główne szlaki transportowe. Spektakularnym sukcesem talibskich insurgentów był atak na więzienie
Przegląd Warszawski
Warszawa najcieplejsza? Dzięki urządzeniom najnowszej generacji oczyszczone spaliny nie różnią się znacząco od otaczającego powietrza Czyżby stolica Polski była najcieplejszym miastem w Europie? Z pewnością pod względem klimatycznym daleko nam jeszcze do tego, chociaż „efekt cieplarniany” i nam dawał się we znaki tego lata. Jednak gdy weźmiemy pod uwagę system ciepłowniczy istniejący w Warszawie, to okaże się, iż właśnie w naszym mieście mamy jedną z największych w Europie scentralizowanych sieci dostarczających ciepło do odbiorców. W ten sposób
Notes dyplomatyczny
Na początek parę korytarzowych spostrzeżeń. Był w Warszawie min. Ławrow, rosyjski odpowiednik pani Condoleezzy Rice. I proszę, prezydent z premierem nie kłócili się, kto z nim się spotka, a premier nie witał go po rosyjsku… Wcześniej za wielki przejaw polskiej inicjatywy dyplomatycznej uznano Awinion, gdzie min. Sikorski apelował o zniesienie unijnych sankcji wobec Białorusi. Kto nie śledzi spraw międzynarodowych, ten być może w to uwierzy. A kto śledzi, pewnie zauważył, że dwa dni wcześniej ten plan zapowiedziały
Eldorado nie będzie
Mariusz Chmiel, wójt Redzikowa: Tu jest jeszcze wiele osób, które albo same dla wojska pracują, albo ich krewni. Boją się, że komuś się narażą Premier jest zadowolony, prezydent też, nawet większość ich współobywateli. Tylko redzikowianom nie podoba się tarcza, którą buduje się im pod nosem. Czują się oszukani i upokorzeni. Nie przez Amerykanów, lecz własne władze. Zielona tablica informacyjna wygląda całkiem zwyczajnie, uważa robotnik, który obok układa właśnie rury gazowe. Tak jak wszędzie w Polsce.








