Kraj
Serce za serce
Nie możemy pomóc wszystkim, ale trzeba pomóc tym, którym możemy Pani Alina Szewczuk, dyrektorka Domu Dziecka w Wilkowie, nie zachowała żadnego brudnopisu wystąpienia wychowanków do Kapituły Orderu Uśmiechu. Musiały być tam jednak mocne argumenty, skoro kapituła w silnej konkurencji uwzględniła kandydaturę prof. Stanisława Speczika, prezesa Zarządu KGHM Polska Miedź SA. Dyr. Szewczuk powiada, że jej zasługa nie jest wielka. Pomysł wyszedł od dzieci, poparły go okoliczne placówki. Pani Elżbieta Tylak, dyrektor Domu Dziecka
(Pol)ne autostrady
Po 30 latach planowania trasy A1, która połączyłaby Gdańsk z południem Europy, nikt nie wbił nawet łopaty w ziemię Wszyscy są jej gorącymi zwolennikami. Niestety, bezsilnymi. Same tylko negocjacje z firmą Gdańsk Transport Company, wybraną przez rząd na koncesjonariusza, który przy wsparciu państwa ma autostradę wybudować i eksploatować, trwają już sześć lat. – Nie wierzę, że czegoś tak ważnego nie można zrealizować tylko z powodów finansowych – mówi Andrzej Czernomord, wiceprezydent Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej. – Pozyskanie kapitału nie jest aż tak trudne.
Kto zarabia na bezrobotnych?
Mieszkańcy Wodzisławia kupują fałszywe dokumenty, aby dostać pracę. Jest już 170 oskarżonych 24-letni Marian B. w powiecie wodzisławskim wiedział z całą pewnością, że wielu pozbawionych pracy górników będzie szukało sposobu na dalsze życie. I się nie mylił. W realizacji pomysłu nie przeszkadzał mu niedostatek wykształcenia. Miał świetnych doradców. Jego wspólnikami w procederze byli lekarze, oficer wojska i inżynierowie. Przychodził do nich i mówił wprost, że chce się dogadać, bo on gwarantuje klientów mówi oficer, który rozpracowywał
Krojenie TVP
Kto będzie rządził telewizją Jeden z członków rady nadzorczej (bardzo prosi, by nie podawać jego nazwiska) mówi w chwili szczerości: – W kwestiach formalnych ten konkurs ma wiele słabych miejsc. Efektem pośpiechu jest to, że o kilku sprawach nie pomyśleliśmy. Nie chcę być złym prorokiem, ale może dojść do tego, że w końcowym etapie będziemy mieli trzech dobrych kandydatów, ale nie wyłonimy żadnego. Dlaczego? Nasz rozmówca uśmiecha się pod nosem: – Konstrukcja regulaminu z góry zakłada, że osiągniemy porozumienie.
Faworyci, outsiderzy, kondotierzy
Do konkursu zgłosiło się 260 kandydatów, z tego 52 ubiega się o fotel prezesa TVP. Taka armia poczuła wolę bożą kierowania instytucją o budżecie 2 mld zł, zatrudniającą 8 tys. pracowników. Oczywiście, w tej grupie są ludzie różni – osoby poważne, ale i takie, które zgłosiły się tylko po to, by przez chwilę zaistnieć. Część liczy pewnie na łut szczęścia, na to że rada nadzorcza może mieć takie kłopoty z wyłonieniem zwycięzcy, że wybierze wariant osoby z trzeciego planu, takiej,
Przeżyli stulecia
Od ponad 30 lat na Podkarpaciu żyje najwięcej długowiecznych Z niecierpliwością bierzemy ostatni leśny zakręt. – Teraz – mówi inż. Doroba – droga się wyprostuje, odsłaniając mój Jarocin. Już widać kapliczkę z bielonego drzewa, sklep. Mój towarzysz podróży mimo siódmego krzyżyka na karku z przyjemnością patrzy na dziewczyny, które wysypały się ze szkoły i idą skrajem drogi. Nie, nie zna żadnej. Ich matki były smarkate, gdy on swoją siostrę nosił w płachcie w pole. – Starzeję
Notes dyplomatyczny
No to jedna zagadka się wyjaśniła. Od wielu tygodni czekano w MSZ na nowego wiceministra, bo po odejściu Danuty Hübner, rychłym wyjeździe Sławomira Dąbrowy do Sofii oraz chorobach, które zaczęły dotykać podsekretarzy stanu, wokół Włodzimierza Cimoszewicza zaczęło być bardzo pusto. Zresztą co poniektórzy wróżyli nawet, że tak już pozostanie – minister nie sprawiał wrażenia nadmiernie poszukującego. W świat szły jedynie proste informacje, że nowy podsekretarz ma być człowiekiem znającym się na gospodarce, bo tę dziedzinę minister chce w MSZ roz-ruszać.
Jak dożyć 100 lat
W Polsce mamy 2300 stulatków. Najwięcej długowiecznych mieszka na wschodzie i południu kraju Staruszka chwyta stary fotel za poręcze. Wyciąga go z klatki kamienicy na podwórze. – Pomogę pani – mówię. – Nie – odpowiada – muszę coś robić. Jednak próbuję jej pomóc. Kobieta nie puszcza fotela. – Jak go nie przeniosę – tłumaczy – znaczy, że nie nadaję się do życia. Ustępuję. Weronika Korec ustawia fotel po słonecznej stronie podwórza. Jest niedziela. Będzie odpoczywać
Centralne Biuro Śledcze bez nadzoru
Czy sprawa starachowickiego przecieku to pokłosie wojny o cywilną kontrolę nad policją? W sprawie afery starachowickiej padło już wiele pytań. W minionym tygodniu w większości dotyczyły one gen. Antoniego Kowalczyka. Zastanawiano się, czy i w jakich okolicznościach komendant główny policji przekazał Zbigniewowi Sobotce informacje o planowanej przez Centralne Biuro Śledcze akcji w Starachowicach. Równie często rozważano, czy minister Sobotka podzielił się tą wiedzą z posłem SLD, Henrykiem Długoszem. Opierając się na szczątkowych danych, które wydostały się z kieleckiej
Popełnili na mnie mord polityczny
Liderzy PO zakazali jej mówić o tzw. aferze mostowej, ale Marta Fogler nie chce milczeć – Każda partia jest sitwą, bo działa dla wspólnego interesu i na rzecz własnych członków. Co więcej, oferuje różne stanowiska, czy to w partii, czy przy władzy, w różnych instytucjach. Skoro partia ma – jak powtarza Jan Rokita – sięgać po władzę, ludzie muszą się wzajemnie popierać. Pół roku temu w prasie krakowskiej też był artykuł na temat krakowskiej sitwy. Jej bohaterem








