Kraj
Kołtun pospolity
Niedawno przewodniczący parlamentu jednego z krajów dość odległych od Europy w odpowiedzi na nieśmiałe próby dyskusji o przyznaniu praw wyborczych kobietom zdecydowanie oponował, wskazując, iż miejsce kobiety jest w domu, przy dzieciach. Ma ona spełniać małżeńskie obowiązki, słuchać męża, nie zajmować się tym, do czego kobiety są niezdolne, czyli działać w sferze społecznej. Niby brzmi obco, a jakby znajomo. Znajomo, tym bardziej że jeszcze niecałe 60 lat wstecz trzeba było staczać boje o wyborcze prawo
Notes dyplomatyczny
Wróciła już z Konga kontrola, która sprawdzała, na ile prawdziwe były relacje tygodnika „NIE” o ekscesach polskiego charge d’affaires. Wróciła bez dobrych nowin. Bo, na szczęście, wątek z psem się nie potwierdził, ale reszta – czyli przyjmowanie w rezydencji ambasadora pań dziwnej konduity – w zasadzie tak. Raport kontrolerów brzmiał więc jak wyrok. Na jego podstawie podejmowano decyzje. Charge d\’affaires został więc zawieszony, na razie na trzy miesiące, ale wiadomo, że jego kariera dyplomatyczna jest już zakończona. Na jego
Polska droga do konkordatu
Pół godziny miały władze na poinformowanie świata o układzie z Watykanem Prawie pięcioletnie opóźnienie ratyfikacji polskiego konkordatu być może było wręcz błogosławieństwem. Tej opinii nie wygłosił któryś z polityków centrolewicy, która przyszedłszy w 1993 r do władzy, przez cały czas swych rządów blokowała ratyfikację konkordatu podpisanego przez premier Hannę Suchocką 28 lipca 1993 r. Powiedział to duchowny, uczestnik negocjacji konkordatowych, który woli jednak pozostać w cieniu. Tekst konkordatu nie był efektem publicznej debaty. Stał się raczej
Chmury nad Gradem
Poseł Platformy Obywatelskiej pomógł żonie w uzyskaniu zlecenia o wartości 6,5 mln zł? Uliczki tarnowskiej Starówki, tuż przed oknami biura poselskiego Aleksandra Grada z PO, pokryła setka pomarańczowych plakatów. Można było przeczytać: „Grad! Złóż mandat poselski!” oraz: „Grad + żona = polityka prorodzinna Platformy Obywatelskiej”. Akcję zorganizowało Porozumienie Samorządowe Uczciwość z Tarnowa. Przyczyną happeningu był incydent dotyczący intratnych usług geodezyjnych dla systemu IACS, którego stworzenie w Polsce
Z czego żyją bandyci?
Recesja uderza w mafię, gangsterzy zmieniają zawód Kryzys gospodarczy nękający od kilku lat Polskę daje się we znaki wszystkim. Pracodawcom i pracobiorcom. Wielkim biznesmenom i tym prowadzącym indywidualną działalność gospodarczą, producentom i sprzedawcom usług. Także, jak twierdzą nasi informatorzy, gangsterom! Recesja dotknęła polską mafię, której coraz trudniej „zarabiać”. – Kiedyś to było życie – uważa „człowiek z miasta”. – Szmal można było kręcić w zasadzie na wszystkim. Na samochodach, włamach, haraczach, prochach,
Ośmiornica w izbie skarbowej
W Łodzi ludzi Kościoła, biznesu i fiskusa połączyła ława oskarżonych. Właśnie zaczął się proces o korupcję 57-letni Lech M. jeszcze w sierpniu ubiegłego roku był jednym z najpotężniejszych ludzi regionu. Przez 11 lat, niezależnie od zmieniających się konstelacji politycznych i ministrów finansów na wizytówkach obok jego nazwiska figurowała informacja: „dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi”, zaś dzięki rozległym koneksjom i wpływom miał opinię człowieka nie do ruszenia. Dzisiaj zamiast w eleganckim gabinecie czy luksusowej willi spędza
Mój dom nie jest moją twierdzą
Już sześć lat sądy dyskutują nad winą łodzianina napadniętego we własnym obejściu. Zniszczono człowieka „Obywatelu – tutaj mieszka morderca-bandyta, który zabija. Wejście na teren grozi śmiercią”. Tej treści tabliczka wisi na furtce posesji Józefa Banasiaka w Łodzi. Sam ją przymocował. W jego sprawie zapadło już sześć orzeczeń sądowych. Będzie siódme, a może i kolejne. – Wszystko dlatego, że broniłem się przed złodziejami – mówi gospodarz. – Gdybym dał się zabić, miałbym święty spokój. Do
Policjanci jadą do Iraku
Nad Zatoką Perską zacznie służbę 130 polskich policjantów Rozdzielonej rzeką kosowskiej Mitrovicy nie łączyło już nic poza mostem – wymieszane niegdyś nacje, serbska i albańska, w czasie wojny przeniosły się każda na swój brzeg. 8 kwietnia 2002 r. dwa zwaśnione żywioły stanęły naprzeciw siebie. Kipiący nienawiścią tłum szykował się do zwarcia. Krwawej jatce zapobiec mieli m.in. Polacy ze Special Police Unit (SPU) – specjalnego oddziału policji wysłanego do Kosowa w ramach
Jagiełło poległ pod Starachowicami
Z nikim się nie liczył, choć wielu mu schlebiało. Teraz stracił wszystko, do czego dochodził latami Andrzej Jagiełło na razie uniknął aresztu. Ale prokuratura odebrała mu paszport, nie może opuszczać kraju i musiał wpłacić 10 tys. zł kaucji. To właściwie oznacza koniec jego kariery. Złożył rezygnację z funkcji szefa powiatowego SLD, zrzekł się immunitetu. Jeśli zostanie skazany, może także stracić mandat posła. Zawsze ostrożny i przewidujący – tym razem zrobił jeden fałszywy








