Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Zielona skarbonka

Nie dajemy pieniędzy na piękne oczy Rozmowa z Jerzym Swatoniem, prezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska – Co będzie najważniejsze dla Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w 2003 r.? – Bezspornie stworzenie warunków, mechanizmów i procedur pozwalających w przyszłości sprawnie absorbować maksymalną ilość środków, które można uzyskać od Unii Europejskiej na ochronę środowiska w Polsce. Temu m.in. służy zdobywanie przez NF doświadczeń w zakresie wykorzystywania środków przedakcesyjnych, które Unia pozostawiła do naszej dyspozycji, czyli funduszu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lobbyści – władza zza kulis

Co czwarty poseł i co trzeci radny przyznaje się, że uwzględnia interesy grup nacisku i firm Przychodzi Rywin do Michnika… A może raczej – i polscy lobbyści wolą takie przykłady – przychodzi Andrzej Zarębski do polityków z SLD i przekonuje ich (na różne sposoby), żeby pozwolili w nowej ustawie o telewizji i radiofonii, by Agora kupiła sobie ten Polsat. Albo – to także opowieść z ostatnich miesięcy – po Sejmie chodzą zwolennicy i przeciwnicy biopaliw. Za wprowadzeniem przymusu tankowania benzyny z dodatkiem biokomponentów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Śmierć pod stadionem

We Wrocławiu stanęło przeciw sobie kilkuset uzbrojonych pseudokibiców Śląska i Arki Gdynia. W czasie bójki zginął 24-letni szalikowiec „Zginął 30 marca. Zamordowany przez ludzi z Wrocławia. Jeden z nas. Nie dojechał na mecz Arki. Na jego drodze stanęli ci, którzy jeszcze niedawno tak głośno protestowali, gdy dwóch z ich paczki zostało ciężko poparzonych. Tym razem oni sami zdecydowali się podobnie przywitać gości siekierami, tasakami i nożami… Co będzie dalej? Na pewno nie zapomnimy tej niedzieli. Ta data na zawsze pozostanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Stocznia bez Szlanty

Były prezes robił wszystko, żeby Stocznia Gdynia nie dostała rządowych pieniędzy Rząd chce ratować polskie stocznie. Za pośrednictwem Agencji Rozwoju Przemysłu pieniądze ma otrzymać między innymi Stocznia Gdynia. Niestety, udział skarbu państwa w gdyńskiej stoczni wynosi niecałe 25%. A kto daje pieniądze, ten chce sprawować kontrolę nad ich właściwym wydatkowaniem. Zwłaszcza gdy są to pieniądze podatników. Scenariusz dokapitalizowania stoczni akcjami należącymi do skarbu państwa nie odpowiadał człowiekowi, który jeszcze do niedawna decydował w niej o wszystkim.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Koniec wałbrzyskich biedaszybów?

Trzy tysiące ludzi w Wałbrzychu wybiera podskórny węgiel. Rząd obiecał pieniądze na tysiąc nowych miejsc pracy. Co będzie z resztą kopaczy? Wszyscy wychodzą z jam, gdy na drodze pojawia się żuk Roberta i Sztygara. – Będą pieniądze – cieszą się węglarze. Płacą od ręki, dlatego tak na nich czekają. Bez nich siedzieliby na workach do rana. Nie mają czasu zajmować się zbytem. To ich zadanie. Oni kopią, a Romek sprzedaje. Romek ma kilka pseudonimów. Mówią na niego Sztygar, bo nie da

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Molestował ministrantów

Sąd skazał proboszcza z Pszenna na półtora roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata – Łobuz był, dobrze, że go już nie ma, ale nas nie ma co pytać o zdanie. Nie mamy stałej pracy, do kościoła nie chodzimy, kto by wysłuchał takich – mówią mężczyźni spotkani pod sklepem. W ich rękach krąży butelka taniego wina. – Nic nie powiem, bo stracę stałe klientki – zastrzega się sprzedawca. – Te starsze nic by u mnie nie kupiły, gdyby dowiedziały się, że nie żałuję proboszcza. A i tak ciężko coś ludziom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Skarby Biblioteki Wilanowskiej

Wystawa „Dar dla Narodu. Skarby Biblioteki Wilanowskiej” to kolejny akcent w obchodach 75-lecia Biblioteki Narodowej. Prezentuje zaledwie ułamek przebogatej Biblioteki Potockich, którą w 1932 r. Adam Branicki przekazał w darze państwu polskiemu. Prezydent RP powierzył ją następnie pieczy Biblioteki Narodowej. Na wystawie zobaczymy najcenniejsze obiekty z kolekcji, która – uszczuplona podczas wojny – liczy dziś ok. 40 rękopisów, 20 tys. druków, ok. 14 tys. rycin i litografii, 2,1 tys. rysunków, 360

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Profesor zachwala

Prof. Daniel Duda, kapitan żeglugi wielkiej Mogę zarekomendować zawód nawigatora. Przez wiele lat jako rektor kierowałem obecną Akademią Morską w Gdyni, pracowałem też i pracuję jako wykładowca w Akademii Marynarki Wojennej. Jestem współtwórcą szkół morskich w Polsce, tak więc młodzi ludzie mogą zaufać mojemu autorytetowi. Droga zawodowa nawigatora jako przyszłego dowódcy okrętu wojennego czy też przyszłego kapitana statku handlowego jest niezwykle fascynująca, choć zawód ten oznacza konieczność stawienia czoła zdarzeniom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

„Wprost” nie do wiary

Tygodnik Marka Króla zawyża liczbę swych czytelników i został ukarany przez Związek Kontroli Dystrybucji Prasy Tygodnik „Wprost” chwali się, że ma aż 2.372.151 czytelników. Ta liczba budzi zdumienie i zawiść. Skąd oni wzięli aż tylu czytelników?! A jak dokładnie ich policzyli?! Te wspaniałe wyniki nie mają jednak nic wspólnego z prawdą. Dane Związku Kontroli Dystrybucji Prasy mówią, że co tydzień sprzedawało się w 2002 r. średnio 188.119 egzemplarzy „Wprost” (ubiegłoroczny rekord średniej sprzedaży w sierpniu to 203

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Hm, napadł na nas tygodnik „Wprost” piórem byłego prezesa PAP, Bogdańskiego (gratulujemy kariery). Napaść jak napaść, nie pierwsza i nie ostatnia. Z tezami z wykopalisk (że postkomuna odgrywa się na zaciągu Skubiszewskiego), z kosmosu (że Attaché kieruje polską dyplomacją) i z brudnego palca (że „Notes” konfabuluje i że to kloaka). Panowie, jeśli pisze się takie głupoty, to trzeba mieć jakieś argumenty. Tymczasem te argumenty to skargi, że po tekstach w „Notesie” Jerzemu Pomianowskiemu nie przedłużono pobytu w Tokio, a Jerzy Surdykowski wkrótce opuszcza ambasadę w Bangkoku.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.