Kraj
Cywilom wstęp wzbroniony
Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie od tego roku przyjmuje tylko funkcjonariuszy. Czy już niedługo przestanie kształcić oficerów? Na ulicy stoją dwa radiowozy. Przed nimi czterech bandytów uzbrojonych w pistolety. Policjanci muszą błyskawicznie wkroczyć do akcji. Padają strzały. Napastnicy zostali unieszkodliwieni. Żaden z funkcjonariuszy nie ucierpiał. Ta akcja rozegrała się na strzelnicy Wyższej Szkoły Policyjnej w Szczytnie. Jest to jeden z najnowocześniejszych obiektów treningowych tego typu w Europie. Zamiast ostrej amunicji magazynki załadowano barwiącymi pociskami F/X
Belfer, czyli równy gość
Na lekcjach mówi albo za szybko, albo za głośno. Grzegorz Lorek z I LO w Lesznie, nauczyciel roku 2002, wcale nie jest idealny Czekam na Lorka tuż obok wysokich dębowych drzwi z surowym napisem „Pokój nauczycielski”. Chudy chłopak, przepychając się przez tłum, wpada na mnie z jakimś sprzętem z obiektywem. – Uważaj, jak chodzisz – cedzę. – Sorry – wyciąga pomazaną długopisem rękę. – To pewnie pani… W czarnym T-shircie z nadrukiem „Kirgistan”, bojówkach i dużych butach na traktorach wygląda
Afera Marka Cz.
Czy Marek Czekalski, były prezydent Łodzi, brał łapówki od właścicieli zagranicznych marketów? – O śmierć ocierałem się kilka razy – mówi. – Kiedy w stanie wojennym wybuchł bunt w więzieniu, później lecąc uszkodzonym samolotem czy przebywając w ogarniętej wojną Jugosławii. Jednak gdy przyszła w piątkowe południe, akurat byłem w miejscu pracy. Ta śmierć miała na sobie ciemny garnitur i legitymację funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. To była śmierć polityczna. Przyszła po Marka Czekalskiego, wówczas wiceprzewodniczącego
Kopać, żeby żyć
W zalegalizowanych wałbrzyskich biedaszybach zginął 47-letni mężczyzna. Kilka godzin później górnicy znów ryli za węglem w ziemi – Nic nas nie powstrzyma – mówi Ewa Adasiewicz. – Żeby mieć na chleb, myłam znajomym okna i sprzątałam klatki schodowe. Chodziłam do opieki społecznej. Dzisiaj pracuję w biedaszybach i… rozmawiam z prezydentem – dodaje tajemniczo. Prawie dwa lata była bez pracy. Miała dosyć biedy. Gotowa była przyjąć każdą ofertę, lecz gdziekolwiek się zgłosiła,
Odwrót Płażyńskiego
Po trzęsieniu ziemi w Sejmie: Platforma w dół, Lepper w górę To był tydzień tonowania nastrojów oraz kalkulowania politycznych zysków i strat. Posłowie, rozbujani emocjami związanymi z akcjami Gabriela Janowskiego i Samoobrony, powoli dochodzili do siebie. Dotyczy to zwłaszcza Platformy Obywatelskiej, która jeszcze w poniedziałek domagała się dymisji marszałka Borowskiego, a już w czwartek zaczęła go bronić. Za późno. W bilansie zysków i strat to właśnie Platforma okazała się najbardziej przegranym ugrupowaniem ubiegłotygodniowej batalii. Bo stając ramię w ramię z Lepperem i LPR, zachowała
Nie podadzą mojej głowy na tacy
Część posłów odstąpiła od wymogu rzetelności i rozpoczęła pojedynek na spekulacje, plotki i pomówienia Rozmowa z Wiesławem Kaczmarkiem, ministrem skarbu państwa – W dość powszechnym odczuciu jest tak, że sprzedając STOEN, pozbywamy się bardzo dobrego przedsiębiorstwa, które, zamiast przynosić dochody naszemu państwu, będzie je przynosiło niemieckiemu właścicielowi… – STOEN należy do czołówki firm zajmujących się dystrybucją energii, w ostatnich latach wypracowuje zysk wynoszący średnio ok. 21,5 mln zł rocznie. Ale by sprostać
Ile trzeba, żeby wyżyć?
Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu zapewnia każdemu co najmniej 588 zł miesięcznie netto Czy przepis mówiący, że żaden pracownik zatrudniony na cały etat nie może dostawać do ręki mniej niż 588 zł miesięcznie, stanowi gwarancję uzyskiwania skromnych wprawdzie, ale realnych dochodów, czy przeciwnie – sankcjonuje wyzysk i odbieranie chleba w majestacie prawa? Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu uchwalona właśnie przez Sejm może stwarzać okazję do postawienia obu tych pytań. Zgodnie z jej treścią, od początku przyszłego roku wynagrodzenie
Notes dyplomatyczny
No to Marek Grela wreszcie po pół roku biedowania doczekał się rezydencji ambasadora. Tym sposobem kończy się mały rozdzialik w historii naszej dyplomacji. Przypomnijmy sprawę: jeszcze rok temu ambasadorem Polski przy Unii Europejskiej był Iwo Byczewski ożeniony z Anną Nehrebecką. Byczewski, były wiceminister spraw zagranicznych, sól Unii Wolności (do MSZ przyszedł za czasów Skubiszewskiego, najpierw na stanowisko dyrektora personalnego), nie miał głowy do tak niewdzięcznej i absorbującej pracy, więc minister Cimoszewicz, z pełną rewerencją
Łapanie na mieszkanie
W wielu biurach pośrednictwa mieszkaniowego trwa sezon polowania na naiwnych – Tu pośrednictwo mieszkaniowe Imperium. Zapraszam na spotkanie. Róg Grochowskiej i Kaleńskiej. Proszę pytać o Paulinę – zachęca kobiecy głos podczas telefonicznej rozmowy. Granatowa wykładzina podłogowa, duże lustro na korytarzu. Niewielkie pokoje na parterze. Kilka młodych pracownic wyraźnie czarujących klientów. W pokoju Pauliny dwa biurka, telefon i komputer. – Polecam apartament na Nowym Świecie. Przytulna kawalerka. Na 53 m kw. perski dywan,
Kłopoty z długiem
Rośnie liczba przestepstw związanych z egzekucją długu – Pożyczyłem znajomemu na rozkręcenie interesu ponad 100 tys. zł – mówi Michał, 45-letni biznesmen. – Niestety, sprawa nie wypaliła, a „szlak trafił” większość zainwestowanych przez niego pieniędzy. Gość zwinął manatki, pozostałość swojego majątku przepisał na kuzyna, a moja gotówka przepadła. Skierowałem więc sprawę do sądu. I co z tego. Nie dość, że czekała na rozpatrzenie przeszło rok, to chociaż jest wyrok, i tak nie mam najmniejszych szans na odzyskanie pieniędzy. Po co w ogóle to prawo?








