Książki
Największym wrogiem był głód
Wspomnienia uciekiniera z obozu w Korei Północnej Kim Yong We współpracy z Kim Suk-Young Obóz Numer 14 Drogi ucieczki z Obozu Numer 14 po prostu nie było. Położony był w dolinie otoczonej wysokimi górami. W tych rzadkich wypadkach, gdy więźniowie mieli szansę spojrzeć za dnia w niebo, widzieli setki wron krążących nad doliną. W tradycji koreańskiej wrona nie jest ptakiem opiekuńczym, raczej złowieszczym symbolem. Ale więźniowie lubili wronie wrzaski, ponieważ brzmiały one jak „ga, ga”,
Podrabiani adwokaci, nieprawdziwe zakonnice
Czyli życie przestępcze w przedwojennej Polsce Na zwykłych obywateli, tych, przed którymi zamknięte były salony elity, polowali przede wszystkim miejscowi złodzieje tożsamości, ale ich repertuar wcale nie był ubogi. W małych miasteczkach i na wsiach zasadzali się na chłopów fałszywi urzędnicy, którzy wykorzystując strach włościan przed oficjelami, łupili ich bez litości. Jeden z takich urzędników 15 września 1926 roku zjawił się u naczelnika gminy Wierczany, Matwija Capy. Oszust przedstawił się jako kontroler z Towarzystwa Ubezpieczeń
Przeproś, bo zabiję
Ciosy były słabe, takie z serca – to pierwsze słowa podejrzanego w czasie przesłuchania Helena Kowalik 19 lutego 2009 r. dr Anna G. wróciła ze szpitala koło godz. 19. Na parkingu przed jej blokiem nie było wolnego miejsca, więc dość długo krążyła po osiedlowych uliczkach. Przy słabym świetle lampy nie dostrzegła Włodzimierza Z. (…)Pierwsze kopniaki spadły na nią w chwili wyjmowania kluczy z torebki. Odwróciła się, zobaczyła jego wykrzywioną wściekłością twarz. Nie powiedzieli ani słowa. Anna G.
Z Kresów do Paryża
Sztuka pisania listów ginie na naszych oczach. Z wielką szkodą. Bo nieuchronnie odchodzą najwięksi z najważniejszych Polaków naszej epoki. I gdyby nie listy, o wiele trudniej byłoby pojąć, co miało dla nich największe znaczenie. Co wpływało na podejmowane decyzje? Jakie idee szczególnie ich pociągały i jacy ludzie? Jerzego Giedroycia nie trzeba przedstawiać. A Jerzy Huczkowski? Z urodzenia drohobyczanin, czyli syn wielokulturowego miasta na Kresach. Z wykształcenia fizyk atomowy. Z pasji twórca i szef „Gazety Antykwarycznej” – pisma o sztuce i kolekcjonerstwie.
Emisariusz u Roosevelta
JAN KARSKI: W Waszyngtonie mnie wysłuchali, ale polskim Żydom nie pomogli Maciej Wierzyński: Panie profesorze, kolejnym etapem pańskich wędrówek były Stany Zjednoczone. Proszę opowiedzieć o przygotowaniach do tej podróży. Kiedy pan dotarł do Stanów i jak się ten pierwszy pobyt w Waszyngtonie potoczył? Jan Karski: Zainicjował tę podróż amerykański ambasador Anthony Drexel Biddle, informując Sikorskiego, że wspomniał o Karskim w raporcie dla prezydenta Roosevelta. Powiedział też, że zna prezydenta, wie, że prezydent nie lubi czytać
Pierwszy przeszczep szpiku
Pionierski i głośny zabieg prof. Julian Aleksandrowiczprzypłacił załamaniem nerwowym Oboje mają po 50 lat, a za sobą wiele sukcesów. Dwie indywidualności u szczytu kariery – prof. Julian Aleksandrowicz i artystka Maria Jarema-Filipowicz.On jest lekarzem hematologiem, szefem dość niezwykłej i popularnej nie tylko w Krakowie III Kliniki Chorób Wewnętrznych Akademii Medycznej. Niedawno odbył szereg naukowych podróży zagranicznych – zwiedził znane ośrodki medyczne. Jako jedyny polski hematolog został zaproszony do zarządu Międzynarodowego Towarzystwa Hematologicznego. Jest autorem
Dobra krew
Przez dwa miesiące koczowałam z Nieńcami na Półwyspie Jamalskim Renifer jest mądry. Bez renifera człowiek nie może przeżyć. – E, Magda! – Anżela podnosi głos i przekręca się w moją stronę. – U was też jest tak dużo reniferów? (Bo to, że są, nie ulega przecież wątpliwości). Od samego rana obcinanie pantów. Całe stado w panice goni tam i z powrotem, rozdziela się, krąży, rozbiega. Kobiety i dzieci stoją pojedynczo daleko w tundrze, pilnując, żeby zwierzęta nie rozbiegły się
Bestseller prof. Kępińskiego
Dzieła genialnego uczonego i lekarza znów wzbudzająpoważną dyskusję naukową 40 lat temu, w maju 1972 r., zmarł prof. Antoni Kępiński, wybitny krakowski psychiatra – lekarz i uczony, uznany twórca szkoły naukowej. Był postacią budzącą niezwykłe zainteresowanie w swoim środowisku – lekarzy i studentów oraz pacjentów składających się na zbiorowisko ludzkie w szczególny sposób twórcze w swym cierpieniu. Wśród byłych więźniów obozów koncentracyjnych, zwłaszcza „oświęcimiaków”, wypełniał obowiązki lekarza i badacza. Ale sławny i powszechnie uznawany
Dotykać tego brudu?
Literaci wśród płatnych agentów Służby Bezpieczeństwa Wśród literatów było wielu płatnych agentów Służby Bezpieczeństwa donoszących na swych kolegów i swoje środowisko. (…) W świetle opublikowanych dokumentów widać, że chętnych do takiej roli było wielu, podjęte zadania agenturalne wykonywali bez przymusu i rzetelnie. O jednym z nich, który wprawdzie zapewniał, że nie donosił, nikogo nie zdradził, nikomu krzywdy nie wyrządził, zachowała się taka opinia prowadzącego go funkcjonariusza SB: „[…] dostarczył szereg cennych danych […]. Przyjmował do wiadomości
Zakazana erotyka kobiety – rozmowa z Piotrem Szulkinem
„Femina”, czyli filmowy skandal Piotr Szulkin – (ur. w 1950 r.) reżyser, pisarz, scenarzysta, absolwent i profesor łódzkiej Filmówki. Jego najgłośniejsze filmy to „Golem”, „Wojna światów – następne stulecie”, „O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji”, „Ga, ga. Chwała bohaterom”, „Femina”, „Mięso” i „Ubu Król”. Rozmawiają Piotr Kletowski i Piotr Marecki Piotr Marecki: (…) Przejdźmy do transformacji: po „Ga, ga” jest pięć lat przerwy, później dwa teksty: niesamowity, nieodkryty film fabularny






