Książki

Powrót na stronę główną
Książki

Przeproś, bo zabiję

Ciosy były słabe, takie z serca – to pierwsze słowa podejrzanego w czasie przesłuchania Helena Kowalik 19 lutego 2009 r. dr Anna G. wróciła ze szpitala koło godz. 19. Na parkingu przed jej blokiem nie było wolnego miejsca, więc dość długo krążyła po osiedlowych uliczkach. Przy słabym świetle lampy nie dostrzegła Włodzimierza Z. (…)Pierwsze kopniaki spadły na nią w chwili wyjmowania kluczy z torebki. Odwróciła się, zobaczyła jego wykrzywioną wściekłością twarz. Nie powiedzieli ani słowa. Anna G.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Z Kresów do Paryża

Sztuka pisania listów ginie na naszych oczach. Z wielką szkodą. Bo nieuchronnie odchodzą najwięksi z najważniejszych Polaków naszej epoki. I gdyby nie listy, o wiele trudniej byłoby pojąć, co miało dla nich największe znaczenie. Co wpływało na podejmowane decyzje? Jakie idee szczególnie ich pociągały i jacy ludzie? Jerzego Giedroycia nie trzeba przedstawiać. A Jerzy Huczkowski? Z urodzenia drohobyczanin, czyli syn wielokulturowego miasta na Kresach. Z wykształcenia fizyk atomowy. Z pasji twórca i szef „Gazety Antykwarycznej” – pisma o sztuce i kolekcjonerstwie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Emisariusz u Roosevelta

JAN KARSKI: W  Waszyngtonie mnie wysłuchali, ale polskim Żydom nie pomogli Maciej Wierzyński: Panie profesorze, kolejnym etapem pańskich wędrówek były Stany Zjednoczone. Proszę opowiedzieć o przygotowaniach do tej podróży. Kiedy pan dotarł do Stanów i jak się ten pierwszy pobyt w Waszyngtonie potoczył? Jan Karski: Zainicjował tę podróż amerykański ambasador Anthony Drexel Biddle, informując Sikorskiego, że wspomniał o Karskim w raporcie dla prezydenta Roosevelta. Powiedział też, że zna prezydenta, wie, że prezydent nie lubi czytać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Pierwszy przeszczep szpiku

Pionierski i głośny zabieg prof. Julian Aleksandrowiczprzypłacił załamaniem nerwowym Oboje mają po 50 lat, a za sobą wiele sukcesów. Dwie indywidualności u szczytu kariery – prof. Julian Aleksandrowicz i artystka Maria Jarema-Filipowicz.On jest lekarzem hematologiem, szefem dość niezwykłej i popularnej nie tylko w Krakowie III Kliniki Chorób Wewnętrznych Akademii Medycznej. Niedawno odbył szereg naukowych podróży zagranicznych – zwiedził znane ośrodki medyczne. Jako jedyny polski hematolog został zaproszony do zarządu Międzynarodowego Towarzystwa Hematologicznego. Jest autorem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Dobra krew

Przez dwa miesiące koczowałam z Nieńcami na Półwyspie Jamalskim Renifer jest mądry. Bez renifera człowiek nie może przeżyć. – E, Magda! – Anżela podnosi głos i przekręca się w moją stronę. – U was też jest tak dużo reniferów? (Bo to, że są, nie ulega przecież wątpliwości). Od samego rana obcinanie pantów. Całe stado w panice goni tam i z powrotem, rozdziela się, krąży, rozbiega. Kobiety i dzieci stoją pojedynczo daleko w tundrze, pilnując, żeby zwierzęta nie rozbiegły się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Bestseller prof. Kępińskiego

Dzieła genialnego uczonego i lekarza znów wzbudzająpoważną dyskusję naukową 40 lat temu, w maju 1972 r., zmarł prof. Antoni Kępiński, wybitny krakowski psychiatra – lekarz i uczony, uznany twórca szkoły naukowej. Był postacią budzącą niezwykłe zainteresowanie w swoim środowisku – lekarzy i studentów oraz pacjentów składających się na zbiorowisko ludzkie w szczególny sposób twórcze w swym cierpieniu. Wśród byłych więźniów obozów koncentracyjnych, zwłaszcza „oświęcimiaków”, wypełniał obowiązki lekarza i badacza. Ale sławny i powszechnie uznawany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Dotykać tego brudu?

Literaci wśród płatnych agentów Służby Bezpieczeństwa Wśród literatów było wielu płatnych agentów Służby Bezpieczeństwa donoszących na swych kolegów i swoje środowisko. (…) W świetle opublikowanych dokumentów widać, że chętnych do takiej roli było wielu, podjęte zadania agenturalne wykonywali bez przymusu i rzetelnie. O jednym z nich, który wprawdzie zapewniał, że nie donosił, nikogo nie zdradził, nikomu krzywdy nie wyrządził, zachowała się taka opinia prowadzącego go funkcjonariusza SB: „[…] dostarczył szereg cennych danych […]. Przyjmował do wiadomości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Zakazana erotyka kobiety – rozmowa z Piotrem Szulkinem

„Femina”, czyli filmowy skandal Piotr Szulkin – (ur. w 1950 r.) reżyser, pisarz, scenarzysta, absolwent i profesor łódzkiej Filmówki. Jego najgłośniejsze filmy to „Golem”, „Wojna światów – następne stulecie”, „O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji”, „Ga, ga. Chwała bohaterom”, „Femina”, „Mięso” i „Ubu Król”. Rozmawiają Piotr Kletowski i Piotr Marecki Piotr Marecki: (…) Przejdźmy do transformacji: po „Ga, ga” jest pięć lat przerwy, później dwa teksty: niesamowity, nieodkryty film fabularny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Koniec świata ziemiańskiego

Wspomnienie o Aleksandrze Gieysztorze W końcu lipca 1939 r. Aleksander Gieysztor siedział jeszcze w paryskich bibliotekach i archiwach, przygotowując pracę doktorską. Miał wówczas 23 lata. Irena, żona Aleksandra, również jak on studentka wielkiego historyka Marcelego Handelsmana, przebywała w Paryżu od 1938 r. Mieli za sobą świetne prace magisterskie, byli młodzi i szczęśliwi. Irena miała po pobycie wakacyjnym w Polsce wrócić do męża do Paryża, gdzie się bardzo dobrze czuli. Każdego dnia była niedziela – z uśmiechem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Aktorski najazd

W Bieszczadach długo kulturą był poker, potem telewizor,aż wreszcie zaczęły tu przyjeżdżać ekipy filmowe W latach 50. i jeszcze nawet 60., kiedy w wielu osadach i wsiach z braku prądu panowały egipskie ciemności, nikomu nawet nie przychodziło do głowy, żeby pracującym tu ludziom zapewnić dostęp do choćby elementarnej kultury. Owszem, gdzieniegdzie dochodziły gazety, czasem nawet pojawiła się nyska z nie pierwszej nowości książkami, robiąca za objazdową bibliotekę – ale na tym koniec. (…)Życie kulturalne w leśnych bazach opierało się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.