Kultura

Powrót na stronę główną
Kultura

Nadzieja jest w kobietach – rozmowa z Costą-Gavrasem

Tylko one mogą powstrzymać gangrenę, która opanowała nasze społeczeństwa Jest pan uważany za ikonę kina walczącego. Czy rozpoznaje się pan w tym wizerunku? – Nigdy nie uważałem się za ikonę ani za bojownika. Jako reżyser starałem się po prostu robić filmy na pasjonujące mnie tematy. Miałem też skromną nadzieję, że zainteresują one publiczność – to w skrócie cały mój program kinematograficzny. Nie może pan jednak zaprzeczyć, że jest pan pasjonatem historii i polityki. – Naturalnie! Chciałbym jednak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Każdy reżyser to manipulator – rozmowa z François Ozonem

Krytyka mnie nie boli, chociaż oczywiście wolę być wynoszony pod niebiosa Był pan zawsze wspaniałym portrecistą kobiet. – To prawda, że chętnie filmuję kobiety. Fascynują mnie, uważam, że są dużo bardziej interesujące od mężczyzn – odważne, inteligentne, skłonne do poświęceń. Bohaterami ostatniego filmu, „U niej w domu”, są jednak mężczyźni. Być może to rodzaj naturalnej ewolucji z mojej strony. Kobiety też są w nim obecne. Wszystko zaczyna się przecież od namiętności, którą w młodym chłopaku wzbudza matka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Sztuka samodzielnego myślenia

Uczniowie nie potrafią patrzeć krytycznie na kulturę Nauka samodzielnego dokonywania ocen to ciężka praca. – I czasem mam wrażenie, że na dłuższą metę nieopłacalna. Pytanie: „Co o tym myślicie?” zwykle trafia na mur milczenia. Oni nie czekają na możliwość wypowiedzenia się, tylko na gotową interpretację, którą najwyżej będą musieli ubrać w inne słowa, na ocenę, którą przedstawią jako własną – przyznaje Olga, polonistka w warszawskim liceum plasującym się zwykle na środkowych miejscach rankingów. Z obserwacji nauczycieli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Splot wiochy i witalizmu – rozmowa z Andrzejem Stasiukiem

Trupy trzeba opłakiwać. Po to są. Nie można zerwać z własną przeszłością. No trudno, nic innego nie mamy Rzeczywiście kupił pan sobie owce! – Przecież mówiłem, że nie będę kosił trawy jak wszyscy faceci na kuli ziemskiej. To jest Wisia, a ten to Czesio, jej syn. Był jeszcze Miłosz, ale zagryzł go Dojczland, kiedy byliśmy z Moniką w Mongolii. Bawił się z nim i nagle zabawa się skończyła. Dokupię jeszcze wrzosówkę. Nie chowa się jej na wełnę, tylko na koszenie traw. No i czarna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Bliźniacy w szpagacie

Bracia Oleksiakowie występowali razem w kilkudziesięciu spektaklach baletowych i operowych 15 lat temu specjalnie dla tych baletowych bliźniaków wystawiono spektakl „OM”, gdzie jeden z braci grał Ego, a drugi Alter Ego. Sens był taki, że obaj nie mogą znaleźć sposobu na życie, szamocą się, nie wiedzą, czego chcą. Zupełnie inaczej niż prawdziwi Piotr i Paweł. Mała wioska Niegosławice w powiecie pińczowskim, w gminie Złota na Kielecczyźnie. Tu 4 kwietnia 1967 r. przychodzą na świat bliźniacy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Muzyka do mnie wróciła

Diagnoza lekarzy była surowa: Będzie pani żyła, ale o powrocie na scenę proszę zapomnieć Anna German o sobie, zebrała Mariola Pryzwan O wypadku, powrocie do zdrowia i listach od wielbicieli Odczułam nagle kilka wstrząsów, jakby samochód znalazł się na okropnych kocich łbach zamiast na gładkiej jak lustro szosie. Potem zapanowała cisza i ciemność. (…) Nad ranem zauważył nasz rozbity wóz kierowca ciężarówki przejeżdżający tą drogą. Samochód był roztrzaskany, (…) znalazłam się daleko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Fenomen Anny German

Przy jej głosie współczesne gwiazdy są bez szans Pierwszy odcinek serialu „Anna German” w TVP rozpoczyna się zgodnie z regułami gatunku. Wielki sukces. Rok 1967. Anna występuje we Włoszech w eleganckim lokalu i śpiewa nostalgiczną pieśń neapolitańską „Wróć do Sorrento”. Ludzie biją brawo, a wtedy na salę wbiega agent pieśniarki i ogłasza: Anna otrzymała włoskiego Oscara della simpatia, nagrodę za śpiew od publiczności. Agent mówi Annie, że stała się światową gwiazdą, że przyszły propozycje koncertów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Tak się robi kino historyczne – rozmowa z Agnieszką Holland

Chciałam opowiedzieć historię, z którą ludzie mogą się identyfikować. Myślę, że się udało. Reakcje Czechów są niebywałe Serial „Gorejący krzew” opowiada o tragicznej śmierci Jana Palacha oraz o konsekwencjach jego czynu. Wraca w nim pani do czasów studiów w Pradze na przełomie lat 60. i 70. Jak wspomina pani tamte dni, a zwłaszcza praską wiosnę? – Dla mnie to chyba najważniejsze doświadczenie, takie inicjacyjne, formacyjne. Praska wiosna była eksplozją i karnawałem wolności, po raz pierwszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Powrót do przeszłości

Pamiętacie? Pamiętamy! To idźcie i zobaczcie. Jednym odświeża pamięć, a drugim otwiera oczy na przeszłość wystawa w warszawskim Muzeum Narodowym, gdzie zgromadzono prace Konstantego Jarochowskiego, Jana Kosidowskiego, Wiesława Prażucha i Władysława Sławnego. Wszyscy czterej publikowali w tygodniku ilustrowanym „Świat” w latach 1951-1969, dokumentując polską rzeczywistość w okresie rządów Bolesława Bieruta i Władysława Gomułki i celując obiektywem w najróżniejsze miejsca oraz wydarzenia. Na pewno byli indywidualistami, ale tworzyli zgraną grupę i kierowali się jasnymi zasadami, przede wszystkim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Wykluczeni z Ogrodowej – rozmowa z Marcinem Latałłą

Co zostało z łódzkiej klasy robotniczej Czym jest dla pana Łódź – miejscem przegranym i wymierającym czy miastem wielkich nadziei? – Ani jednym, ani drugim. Kochałem Łódź. Zrobiłem tam swój 30-minutowy debiut filmowy, nakręciłem dokumentalną historię „Moja ulica”, co zajęło mi pięć lat, a teraz będę kręcił film fabularny „Marynarz z Łodzi”. W łódzkiej Filmówce studiował ojciec, ja także studiowałem tu na wydziale operatorskim, a po studiach mieszkałem w Łodzi przez osiem lat. Wiązałem z tym miastem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.