Kultura

Powrót na stronę główną
Kultura

Moje szpiegowskie spojrzenie

Czytelnicy książek zawsze będą w mniejszości nie tylko w świecie zdominowanym przez media elektroniczne Amos Oz – To pana czwarta wizyta w Polsce. Jak pan wspomina pierwszy pobyt w naszym kraju w 1994 r.? – Bardzo miło wspominam moją pierwszą wizytę w Polsce. Była naprawdę ekscytująca, a zarazem poruszająca. Przyjazd do Polski jest dla mnie czymś zupełnie odmiennym niż pobyt w jakimkolwiek innym kraju. Stąd wywodzą się moje rodzinne korzenie (rodzice Amosa Oza, Arie Klausner

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Chopin ci wszystko wybaczy…

Urodziwa Rosjanka wyżej niż elegancki Austriak Środa, 20 października, tuż przed północą. Dziki tłum, mnóstwo kamer w holu Filharmonii Narodowej. Tylu ekip stacji telewizyjnych nie było nawet na poprzednim konkursie chopinowskim, gdy zwyciężył Rafał Blechacz. Napięcie i oczekiwanie eksplozji entuzjazmu. Komentator radiowy zaniepokojony, że nie widzi Ingolfa Wundera, którego wszyscy zebrani zgodnie typują na triumfatora, rozgląda się gorączkowo: – Trzeba go mieć pod ręką. Może się jeszcze odnajdzie. Zamiast wybuchu – jęk

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Hollyłódź

Dlaczego wielcy reżyserzy tak rzadko kręcą filmy w Polsce Wieść jest z gatunku elektryzujących. Producenci kina bollywoodzkiego będą kręcić pirotechniczne sceny do swojej szpiegowskiej superprodukcji „Banita” na ulicach Krakowa. Nie Pragi czy Budapesztu, bo to my daliśmy im lepsze warunki. Zamknięte dla ruchu ulice, barkę na Wiśle, do której skoczy z mostu dzielny bojownik, i podobne. Ale pamiętajmy – Kraków jedną ręką daje, a drugą odbiera. Bo podatek VAT za produkcję filmową wynosi u nas 22%, a w Czechach – zero. Parę scen

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Lekcja obowiązkowa

Po premierze „Naszej klasy” Jakie to dziwne było to nasze życie – napisał Abram Baker, dawniej Piekarz, w post scriptum listu do Marianny, dawniej Racheli, ocalałej z pogromu koleżanki z klasy. Kiedy list nadszedł, Marianna jeszcze żyła, ale go nie przeczytała, bo pismo wydało się jej zbyt drobne. Całe dnie przykuta do telewizora, oglądała z zapartym tchem programy o zwierzętach na Discovery i Animal Planet, poszukując odpowiedzi na pytanie: jaki sens miało to życie? Ale i ona wkrótce umarła, podobnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Hip-hop to sposób życia

Chuck D, lider Public Enemy Chciałem głośno i agresywnie mówić o tym, co boli czarną społeczność, i tylko muzyka dawała mi taką możliwość – Chuck, przyjeżdżasz pierwszy raz do Polski z Public Enemy, po prawie 20 latach działalności grupy. Dlaczego musieliśmy czekać aż tak długo na waszą wizytę w naszym kraju? – Zawsze chciałem odwiedzić Polskę, ale nie wiem, dlaczego to tak długo trwało. Dla nas Polska była trochę tak jak Afryka Południowa, zawsze wydawała mi się krainą bardzo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Doktor od wkręcania widza

Marcin Wrona, reżyser Zawód reżysera polega na oszukiwaniu i manipulowaniu ludźmi – Chciałam na początku wyjść z twojego filmu. Najpierw nie mogłam znieść tego steku przekleństw, których używają dwaj młodzi mężczyźni w dialogu na dachu. Zaraz potem jest brutalna scena w garażu, gdzie gangsterzy znęcają się nad swoją ofiarą. Było mi niedobrze, tak realistyczna była ta scena. Miałam już opuścić salę, kiedy nadszedł moment, w którym główny bohater Janek zaczyna mieć ludzkie odruchy, czyli waha się,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Ukąszenie Kafkowskie

„Końca” Krzysztofa Warlikowskiego widz nie ogląda. Podlega manipulacji Czy tym właśnie jesteśmy, wszyscy bez wyjątku – petentami oczekującymi werdyktu? John Maxwell Coetzee, „Elizabeth Costello” To się musiało zdarzyć wcześniej czy później. Artysta serio myślący o świecie musi zderzyć się z zagadką śmierci, z pułapką przemijania i cielesnej egzystencji. Myśl o nieuchronnym przejściu na tamtą stronę zawiodła Tadeusza Różewicza do „Pułapki”, dramatu osnutego wokół losów i motywów twórczości Franza Kafki, do profetycznych przeczuć Holokaustu. Jerzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Belcanto klawiatury pilnie poszukiwane

W finale konkursu chopinowskiego zostali już tylko najlepsi? Środowa decyzja jurorów dokonała zdecydowanego przegrupowania w gronie uczestników, co dało pożywkę licznym komentarzom. Na tym polu na czoło wysunęli się niestrudzeni „jeźdźcy Apokalipsy”, codziennie o godzinie 23 zasiadający przed mikrofonami Programu II Polskiego Radia i dający upust swym temperamentom. Na ich tle redaktorzy konkursowej gazetki codziennej „Chopin Express” to grono łagodnych baranków, którzy wypunktowują głównie to, co w występach uczestników konkursu było najbardziej udane i piękne. Może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

YABBA-DABBA-DOO!

Flintstonowie – współczesna rodzina z epoki kamienia łupanego obchodzi 50-lecie Świat ujrzał po raz pierwszy perypetie Freda Flintstone’a, jego żony Wilmy, sąsiada i najlepszego przyjaciela Barneya Rubble’a oraz jego żony Betty (najlepszej przyjaciółki Wilmy) 30 września 1960 r., w piątek, o godzinie 20.30. Zaraz, zaraz, kreskówka w piątkowy wieczór? Jak najbardziej, „Flintstonowie” bowiem od samego początku zostali pomyślani jako sitcom (skrót od situational comedy – komedia sytuacyjna) dla dorosłych. W oryginalnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Opera XXI wieku

Tworzenie muzyki składa się z małych fragmentów: naszej rozmowy, deszczu bębniącego o parapet, filmu, który widziałem, dzwonka telefonu Jean Michel Jarre – Jest pan w kolejnej trasie, przed nami koncerty, na których możemy spodziewać się pokazów świateł, wizualizacji, obrazów. Nie ma pan obaw, że show może stać się ważniejszy niż sama muzyka? – Koncert musi być czymś więcej niż tylko odtworzeniem melodii. W dzisiejszych czasach można słuchać muzyki wszędzie. Na ulicy, w samochodzie, w domu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.