Kultura
Oni wam pokażą!
Najnowsze komedie romantyczne „Tylko mnie kochaj” i „Ja wam pokażę!” opowiadają o miłości bez pomysłu, bez polotu i mało dowcipnie Miało być zabawnie, a tu smutek serce ściska. Cztery dekady temu miłość miała złe humory i grała z nami w perskie oko. Dzisiaj nawet zwiastun komedii romantycznej zapowiada raczej ponury dramat egzystencjalny (patrz: zwiastun „Ja wam pokażę!”). Bo polscy filmowcy choć z zapałem biorą się do jednego z najpopularniejszych filmowych gatunków, to ręce wypada załamać, zamiast składać je do oklasków.
Błazen czy buntownik?
„Król Lear” w warszawskim Teatrze na Woli dowodzi, że Szekspir nie wymaga przekładu na język blokowiska Cały dwór czeka w napięciu na monarchę, który ma zakomunikować ważką decyzję. Pod tronem leży błazen. Kiedy dworacy ukłonem witają sędziwego króla, okazuje się, że to błazen w koronacyjnym płaszczu. Wtedy dopiero spod tronu gramoli się Lear w błazeńskiej czapce. Taki żart. Król w czapce błazna Ale czy tylko żart? Andriej Konczałowski nie przypadkiem ukazuje Leara od razu jako błazna. Któż bowiem inny tak beztrosko
Kryminał po polsku
Kiedyś o polskim kryminale nie warto było mówić. Dziś czytelnik ma już z czego wybierać Do niedawna było mu bliżej do zwłok niż do świata żywych. Prognozy są jednak optymistyczne. Kryminał w polskim wydaniu wyraźnie nabiera rumieńców. Ostatnio o nim głośno. Marek Krajewski został laureatem Paszportu „Polityki”, festiwal Pora Kryminału, podsumowujący rodzimą twórczość w tej dziedzinie, stał się imprezą ogólnopolską, a konkurencja wśród nominowanych do nagrody Wielkiego Kalibru jest coraz ostrzejsza. Czyli jest o czym mówić?
Erotyka na wesoło
Brytyjskie pismo literackie nagrodziło najgorzej opisane sceny erotyczne. Wśród nominowanych są Gabriel Garcia Marquez, John Updike i Salman Rushdi Polski pejzaż nagród literackich jest nudnawy. Nic, tylko nagradzamy to, co najlepsze. A tymczasem można ciekawiej. Ktoś policzył, że angielski autor ma szansę startować do prawie 300 wyróżnień. W tym do nagrody, której wszyscy boją się najbardziej. Przyznawanej przez przyciągające najlepsze pióra, słynne londyńskie pismo literackie „Literary Review”, nagrody za najgorsze sceny erotyczne w literaturze
Sprężyna terroru
Terroryści są siłą napędową kina sensacyjnego. Udowadnia to nie tylko najnowszy film Spielberga – „Monachium” Film „Monachium” Stevena Spielberga o pościgu agentów wysłanych przez Mossad za sprawcami ataku terrorystycznego na izraelskich sportowców, podczas olimpiady w 1972 r., wywołał kontrowersje. I to zarówno po stronie żydowskiej, jak i palestyńskiej. Problem w tym, że reżyser zrównał niejako racje obu nacji – współczuje Palestyńczykom, pokazując przy tym wątpliwości izraelskich agentów w słuszność ich misji i cenę, jaką płacą za rozpętanie spirali zabijania.
Diamenty ZSRR
Arcydzieła radzieckiego filmu, które stały się wydarzeniami światowego kina Właśnie przemknął przez ekrany warszawskiego kina Muranów przegląd dorobku filmowego Andrieja Konczałowskiego. Dla koneserów, którzy sięgają pamięcią poza rok 1989 – kropla w morzu. Bo radzieckie kino zniknęło z polskich ekranów szybciej niż odziały Armii Radzieckiej z naszych garnizonów. Z oczywistą stratą nie dla Rosji, lecz dla nas. Przypomnijmy więc parę tytułów, które były natchnieniem naszej młodości. Sentyment sąsiaduje tu o jeden kadr
Jestem klucznikiem Mozarta
Nie komponował słabych utworów, jego geniusz prześwituje z każdego koncertu, z każdej symfonii, sonaty, z każdej arii Stefan Sutkowski, dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej, twórca festiwali mozartowskich Stefan Sutkowski (ur. w 1932 r.), muzykolog i działacz muzyczny. Od 45 lat nieprzerwanie jest dyrektorem stworzonej przez siebie Warszawskiej Opery Kameralnej. Jest członkiem Kapituły Ochrony Wizerunku F. Chopina NIFC. Jest także organizatorem Ośrodka Dokumentacji i Badań Dawnej Muzyki Polskiej. Prowadzi wydawnictwo Sutkowski Edition
Teatr na rozdrożu
To do Warszawy należało pierwsze słowo w życiu teatralnym 2005 Grzegorz Jarzyna, zmieniając nazwę Teatru Rozmaitości na TR Warszawa, „wykrakał”. TeRaz Warszawa, po okresie zabłąkania i niepewności, wysunęła się na czoło teatralnej Polski. Kłopoty przeżywają centra tradycyjnie mocne – Kraków, Wrocław, Wybrzeże i Łódź. I choć nadal dzieją się rzeczy ciekawe w mniejszych ośrodkach, takich jak Opole czy Legnica, ich impet wyraźnie osłabł. Od Grzegorzewskiego do Montowni Najwięcej teatralnego szumu medialnego w minionym roku








