Kultura

Powrót na stronę główną
Kultura

Oni wam pokażą!

Najnowsze komedie romantyczne „Tylko mnie kochaj” i „Ja wam pokażę!” opowiadają o miłości bez pomysłu, bez polotu i mało dowcipnie Miało być zabawnie, a tu smutek serce ściska. Cztery dekady temu miłość miała złe humory i grała z nami w perskie oko. Dzisiaj nawet zwiastun komedii romantycznej zapowiada raczej ponury dramat egzystencjalny (patrz: zwiastun „Ja wam pokażę!”). Bo polscy filmowcy choć z zapałem biorą się do jednego z najpopularniejszych filmowych gatunków, to ręce wypada załamać, zamiast składać je do oklasków.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Pietras ścięty

Konflikt wokół Teatru Narodowego przypomina magiel, każdy mówi co innego, gdzieś w tym harmidrze ginie istota sprawy Odwołanie w minionym tygodniu przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Kazimierza Michała Ujazdowskiego, dyrektora naczelnego Teatru Wielkiego-Opery Narodowej, Sławomira Pietrasa, wywołało burzę. Niestety, nie w szklance wody. Teatralne związki zawodowe krzyczą: hucpa! Dotychczasowy dyrektor muzyczny, Kazimierz Kord, który przejął obowiązki Pietrasa, chce uspokoić sytuację. Sam Pietras zaś wieszczy eskalację konfliktu. Kto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Błazen czy buntownik?

„Król Lear” w warszawskim Teatrze na Woli dowodzi, że Szekspir nie wymaga przekładu na język blokowiska Cały dwór czeka w napięciu na monarchę, który ma zakomunikować ważką decyzję. Pod tronem leży błazen. Kiedy dworacy ukłonem witają sędziwego króla, okazuje się, że to błazen w koronacyjnym płaszczu. Wtedy dopiero spod tronu gramoli się Lear w błazeńskiej czapce. Taki żart. Król w czapce błazna Ale czy tylko żart? Andriej Konczałowski nie przypadkiem ukazuje Leara od razu jako błazna. Któż bowiem inny tak beztrosko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kryminał po polsku

Kiedyś o polskim kryminale nie warto było mówić. Dziś czytelnik ma już z czego wybierać Do niedawna było mu bliżej do zwłok niż do świata żywych. Prognozy są jednak optymistyczne. Kryminał w polskim wydaniu wyraźnie nabiera rumieńców. Ostatnio o nim głośno. Marek Krajewski został laureatem Paszportu „Polityki”, festiwal Pora Kryminału, podsumowujący rodzimą twórczość w tej dziedzinie, stał się imprezą ogólnopolską, a konkurencja wśród nominowanych do nagrody Wielkiego Kalibru jest coraz ostrzejsza. Czyli jest o czym mówić?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Erotyka na wesoło

Brytyjskie pismo literackie nagrodziło najgorzej opisane sceny erotyczne. Wśród nominowanych są Gabriel Garcia Marquez, John Updike i Salman Rushdi Polski pejzaż nagród literackich jest nudnawy. Nic, tylko nagradzamy to, co najlepsze. A tymczasem można ciekawiej. Ktoś policzył, że angielski autor ma szansę startować do prawie 300 wyróżnień. W tym do nagrody, której wszyscy boją się najbardziej. Przyznawanej przez przyciągające najlepsze pióra, słynne londyńskie pismo literackie „Literary Review”, nagrody za najgorsze sceny erotyczne w literaturze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Sprężyna terroru

Terroryści są siłą napędową kina sensacyjnego. Udowadnia to nie tylko najnowszy film Spielberga – „Monachium” Film „Monachium” Stevena Spielberga o pościgu agentów wysłanych przez Mossad za sprawcami ataku terrorystycznego na izraelskich sportowców, podczas olimpiady w 1972 r., wywołał kontrowersje. I to zarówno po stronie żydowskiej, jak i palestyńskiej. Problem w tym, że reżyser zrównał niejako racje obu nacji – współczuje Palestyńczykom, pokazując przy tym wątpliwości izraelskich agentów w słuszność ich misji i cenę, jaką płacą za rozpętanie spirali zabijania.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Diamenty ZSRR

Arcydzieła radzieckiego filmu, które stały się wydarzeniami światowego kina Właśnie przemknął przez ekrany warszawskiego kina Muranów przegląd dorobku filmowego Andrieja Konczałowskiego. Dla koneserów, którzy sięgają pamięcią poza rok 1989 – kropla w morzu. Bo radzieckie kino zniknęło z polskich ekranów szybciej niż odziały Armii Radzieckiej z naszych garnizonów. Z oczywistą stratą nie dla Rosji, lecz dla nas. Przypomnijmy więc parę tytułów, które były natchnieniem naszej młodości. Sentyment sąsiaduje tu o jeden kadr

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

mp3 kontra Sony

Co drugi Europejczyk ściąga za darmo ulubione piosenki z internetu Firma Sharman Networks ma jeszcze miesiąc, by do swojego programu komputerowego KaZaA wprowadzić specjalny filtr uniemożliwiający pobieranie i udostępnianie plików chronionych prawem. Taką decyzję podjął pół roku temu australijski sąd na wniosek tamtejszego przemysłu muzycznego. Wydawało się, że będzie to poważne ostrzeżenie dla wszystkich ściągających z internetu pliki muzyczne. Tymczasem internauci śmieją się w głos: KaZaA? Toż to przeżytek. Od dawna mamy lepsze programy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Jestem klucznikiem Mozarta

Nie komponował słabych utworów, jego geniusz prześwituje z każdego koncertu, z każdej symfonii, sonaty, z każdej arii Stefan Sutkowski, dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej, twórca festiwali mozartowskich Stefan Sutkowski (ur. w 1932 r.), muzykolog i działacz muzyczny. Od 45 lat nieprzerwanie jest dyrektorem stworzonej przez siebie Warszawskiej Opery Kameralnej. Jest członkiem Kapituły Ochrony Wizerunku F. Chopina NIFC. Jest także organizatorem Ośrodka Dokumentacji i Badań Dawnej Muzyki Polskiej. Prowadzi wydawnictwo Sutkowski Edition

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Teatr na rozdrożu

To do Warszawy należało pierwsze słowo w życiu teatralnym 2005 Grzegorz Jarzyna, zmieniając nazwę Teatru Rozmaitości na TR Warszawa, „wykrakał”. TeRaz Warszawa, po okresie zabłąkania i niepewności, wysunęła się na czoło teatralnej Polski. Kłopoty przeżywają centra tradycyjnie mocne – Kraków, Wrocław, Wybrzeże i Łódź. I choć nadal dzieją się rzeczy ciekawe w mniejszych ośrodkach, takich jak Opole czy Legnica, ich impet wyraźnie osłabł. Od Grzegorzewskiego do Montowni Najwięcej teatralnego szumu medialnego w minionym roku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.