Kultura
Krzyk o pomoc
„Oswoić los” to wstrząsająca relacja napisana, aby uwrażliwić społeczeństwo na cierpienia rodzin z chorymi dziećmi – Napisałam tę książkę, bo muszę propagować postawę akceptacji społecznej wobec rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi – mówi Anna Cholewa-Selo, autorka książki „Oswoić los”. Jest matką ciężko chorego Sebastiana, u którego wykryto bardzo rzadko spotykany guz podwzgórza, niezłośliwy, ale według wstępnej diagnozy niemożliwy do zoperowania. Powoduje on m.in. padaczkę i niedorozwój umysłowy. Książka to wstrząsająca relacja ogromu cierpień dziecka i jego
Piszę pod prąd
Ubolewa się nad tym, że młodzież nie czyta, ale reklamuje się gry komputerowe i kasety wideo – Ma pani opinię pisarki dla dziewczyn. Wie pani o tym? – Oczywiście, że wiem, bo właśnie pisarką dla dziewczyn jestem. Chłopcy nie czytają moich książek. I wiem również o tym, że nie piszę żadnej „literatury z najwyższej półki”, tylko z tej półki nieco niższej, którą jednak uważam za półkę bardzo ważną, bo literatura przeznaczona dla młodzieży jest pierwszą wprawką do dużego czytania. – Ja też tak uważam.
Niezwykły zlot aktorów
Wrocławskie Towarzystwo Przyjaciół Teatru oraz Ośrodek Kultury i Sztuki zapraszają od 13 do 19 listopada na 32. edycję Wrocławskich Spotkań Teatru Jednego Aktora. Festiwal rozpoczną dwa dni przesłuchań Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Jednego Aktora. Konkurs ten daje okazję zabłysnąć młodym polskim aktorom albo tym, którzy mogą się pochwalić scenicznym dorobkiem, ale w teatrze jednego aktora dopiero debiutują. W tegorocznych przesłuchaniach we Wrocławskim Teatrze Lalek zaprezentuje się 12 aktorów, a oceniać ich będzie jury
„Matrix” – rewolucja promocji
Okulary, zabawki, gry, zielony kod na ekranie, plakaty, reklamy, gadżety, czołówki gazet. „Matriks” jest wszechobecny Pytanie: Ilu fanów „Matriksa” potrzeba do wkręcenia żarówki? Odpowiedź: Żarówka nie istnieje. Pięć lat temu nikt nie zrozumiałby tego dowcipu, a dziś przemawia nie tylko do miłośników trylogii braci Wachowskich. Bo w tym roku trudno było uciec przed „Matriksem”. Jest obecny we wszystkich mediach, w różnorodnych formach prezentacji – plakatach, reklamach, zwiastunach, gadżetach i czołówkach gazet. Nawet świat reklamy
W cieniu „Doktora Żywago”
Gałczyński i Pasternak prosili o uwagi o swoich utworach. Musiałem dawać słowo honoru, że powiem to, co naprawdę myślę Ziemowit Fedecki – Mówią o panu „czerwony dziedzic”. – Zgodnie z polskim porzekadłem, tylko krowa nie zmienia poglądów. Będę taką krową, bo przyznaję się do przekonań socjalistycznych. Jestem synem przedwojennego inspektora pracy. W Białymstoku, ówczesnym zagłębiu włókienniczym, mój ojciec zamknął dwie fabryki, w których robiono mundury dla armii japońskiej. Żeby było taniej, robiono je z surowca wtórnego –
Czy „Warszawa” da się lubić?
Do kin wchodzi film, któremu przyznanie Złotych Lwów w Gdyni wywołało skandal Jury tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych wywołało skandal. Obsypanie nagrodami filmu Dariusza Gajewskiego „Warszawa” publiczność wygwizdała, a większość krytyków odsądzała szacowne gremium od czci i wiary. Zapalczywość rzadko sprzyja jednak rzetelnej ocenie. Można bowiem dyskutować, czy „Warszawa” zasługuje na wszystkie przyznane jej nagrody (Złote Lwy, reżyseria, montaż, scenariusz, drugoplanowa rola kobieca). Gwizdy to jednak zbyt surowy wyrok.
Siudym do wynajęcia
Granie jest moją pracą, sposobem na zarabianie pieniędzy – a nie misją, posłannictwem – Gra pan na ogół role komediowe. To wybór pana, reżyserów czy przypadek? – Mój z pewnością nie. Utarło się, że jestem aktorem komediowym, bo gram śmieszne role. Dlaczego je gram? Bo dostaję takie zamówienia. Większość reżyserów lubi obsadzać aktorów, którzy sprawdzili się w jakiejś roli, nie chce eksperymentować, ryzykować. – Ostatnio często pana widać na ekranie. – Obecnie gram w przedstawieniach w Teatrze Kwadrat,
Taniec ożeniony z jazzem
Balet nie musi poprzestawać na opowiadaniu bajek i historii napisanych wieki temu Borys Ejfman – Ostatni spektakl – „Who’s who” – nazwał pan musicalem baletowym. Połączył pan muzykę poważną i rozrywkową, Rachmaninowa i Duke’a Ellingtona, balet klasyczny i taniec nowoczesny. A w warstwie fabularnej – Rosję i Amerykę. Czy robił pan to z myślą o podbiciu Ameryki? – Amerykę to ja już dawno podbiłem… jeśli wierzyć amerykańskim krytykom. Napisali nawet, że jestem choreografem XXI wieku! (śmiech).
Wstydzę się, że jestem inteligentem
Polskie poczucie humoru jest ponure, zaprawione niechęcią do świata zastanego mówi Andrzej Czeczot – Pana ostatnie dzieło, film „Eden”, mimo że ciekawy, zabawny, inteligentny, nie stał się przebojem polskich kin. Przeciwnie, frekwencję miał słabą. Wie pan dlaczego? Czy przygoda z „Edenem” czegoś pana nauczyła? – Wiedziałem, że ten film nie dostanie Oscara, natomiast nie zawiodłem się na publiczności amerykańskiej, tak jak kanadyjskiej i czeskiej. Zawiodłem się jedynie na widowni polskiej. To było dość
Jazzowa czołówka
Pianiści jazzowi to polska specjalność – Od czasów Krzysztofa Komedy polscy pianiści jazzowi nie mają sobie równych. Komeda ustawił poprzeczkę tak wysoko, że kto jest dobry w Polsce, jest dobry w świecie – mówi o naszych pianistach Joe Zawinul, światowej sławy wirtuoz, wielokrotnie honorowany tytułem najlepszego pianisty jazzowego w Ameryce. Nazwiska Kurylewicza, Makowicza, Jagodzińskiego czy Nahornego potrafi wymówić bez przekręcania. Ale do światowej czołówki należą nie tylko mistrzowie fortepianu, choć tych rzeczywiście jest najwięcej.








