Kultura
Tymczasem napisałem pierwsze zdanie nowej powieści
2 maja 2018 Wyprawa na Grochów – już nie rytuał, ale przyzwyczajenie, konieczność podróży w okolice ronda Wiatraczna, placu Szembeka. Najczęściej przeze mnie nawiedzana dzielnica miasta, bo pomijam mój ekosystem mokotowski, środowisko naturalne. Lecz jeśli z Mokotowa intensywnie ruszam do innych dzielnic i jest to ruszanie naznaczone silną emocjonalnością, to jest Grochów właśnie. Nieustające, choć nieregularne wyprawy na Grochów odbywam w największym sentymentalnym podnieceniu. Przez rok woziłem Roberta do szpitala na Szaserów, na jego coraz rozpaczliwsze chemioterapie, a potem
Laureat, co snuje i tka
Książkę Radka Raka, zdobywcy tegorocznej Nike, każdy może czytać z wielkim pożytkiem po swojemu Piękno tu i straszno. Wszystko się plącze, przenika, gdzie jest prawda, gdzie fałsz? A dobro i zło? Druga część tytułu powieści niby wszystko wyjaśnia: „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”. O okrutniku chłopskim zatem będziemy czytać. Każdy coś o nim wie. Panów rżnął, dwory plądrował i palił. Jego zryw przeszkodził narodowowyzwoleńczemu krakowskiemu powstaniu szlachciców.
Na prowincji marzenia wyglądają inaczej
Warszawska Praga paradoksalnie jest najbardziej multikulturowym miejscem w stolicy Piotr Domalewski – reżyser filmowy, scenarzysta, aktor „Dramat, który rozgrywa się w tym filmie, nie jest inspirowany artykułem z gazety ani życiem sławnej osoby. To historia opowiadająca o świecie, który dobrze znam. O świecie, w którym się wychowałem”, pisałeś kilka lat temu o „Cichej nocy”. Czy te same słowa możemy przyłożyć dziś do „Jak najdalej stąd”, twojego drugiego filmu fabularnego? – Bez dwóch zdań. Zawsze za punkt wyjścia do moich scenariuszy
Kariera na nowo
Polacy, którzy odnieśli sukces na świecie, to ludzie bardzo światli, otwarci, życzliwi. I tak jesteśmy kojarzeni Mariusz Kwiecień – światowej sławy baryton, dyrektor artystyczny Opery Wrocławskiej Zniknął pan ze sceny. – Moja kariera skoczyła w zupełnie innym kierunku, zostałem w sierpniu dyrektorem artystycznym Opery Wrocławskiej, więc tam będzie się skupiała w większości moja działalność artystyczna. Nie planuję dalszych występów na scenie, koncertów ani recitali, natomiast planuję przygodę w innej roli w jednej z większych oper
Głosy nocy śpiewane przez Art’n’Voices
Ośmiu wykonawców, to jeszcze nie chór, ale bardzo precyzyjnie śpiewający instrument. Czysto intonujący i wypełniający swym przejrzystym brzmieniem przestrzeń wokół odtwarzacza muzycznych krążków. Płyta zespołu związanego z Trójmiastem nosi podtytuł „Midnight Stories”, czyli „Opowieści o północy”.
Kiedy biorą z naszej półki
Biurko Biurko nie jest zdrobnieniem takiego biura, jakie znamy, takie biuro jest zbyt poważne, by mieć zdrobnienia, nie mają ich zresztą i inne takie poważne słowa, jak urząd i instytucja. Biurko jest zdrobnieniem od słowa biuro, ale w dawnym znaczeniu – a dawniej oznaczało urzędowy, kancelaryjny lub sądowy stół, a też kantorek, a nazwa wzięła się od rodzaju pokrycia takiego stołu, takiego zielonego sukna (starofrancuskie burel, które było gdzieś na początku biurka, to było
Szwedzi potrafią się dogadać
Cały dobrobyt Skandynawii zbudowany jest na kompromisie Stellan Skarsgård – szwedzki aktor Powiedział pan kiedyś, że fundamentem szwedzkiej kultury jest kompromis, jako naród nie lubicie się konfrontować. Z czego to wynika? – Brak konfrontacyjnej postawy w pewnych kwestiach nie jest zbyt dobry, w innych z kolei sprawdza się znakomicie. Cały dobrobyt Skandynawii zbudowany jest właśnie na kompromisie. To zaczęło się jeszcze w latach 30. ubiegłego wieku, kiedy na skutek protestów robotników cały przemysł
Teatr okrojony
Lansowane z uporem przekonanie o wszechmocy człowieka, pana stworzenia na Ziemi, runęło. Na pociechę dodam: teatr to przewidział. Premiera „Wracać wciąż do domu” według Ursuli Le Guin w reżyserii Magdy Szpecht w TR Warszawa (6 marca 2020) idealnie trafiła w moment przesilenia. Teraz bowiem świat zatrzymał się ze zdumienia, choć był tyle razy ostrzegany i upominany, aby natury nie lekceważyć. I mimo że nie wiemy jeszcze z całą pewnością, jak doszło do powstania paskudnego wirusa i jaki był
Teatr to nie muzeum
Natalia Korczakowska – dyrektor artystyczna Studia teatrgalerii w Warszawie Rozmawia Tomasz Miłkowski Józef Szajna, a potem Jerzy Grzegorzewski nadali Teatrowi Studio interdyscyplinarny i awangardowy klimat. Czuje się pani ich następczynią? Skoro nawet w samej nazwie wprowadziła pani znamienną zmianę. – Awangardowa i interdyscyplinarna przeszłość Studia to mój punkt odniesienia i jeden z głównych powodów, dla których zdecydowałam się podjąć artystycznej dyrekcji tej instytucji. Szajna nazwał ją: Teatr Studio Galeria, ponieważ otworzył






