Kultura
Baryton na balkonie
Uziemieni w domach artyści robią to, co potrafią najlepiej – śpiewają Ośmiogodzinny koncert „One World: Together at Home” przejdzie do historii. I to paradoksalnie dzięki temu, z czym żaden szanujący się show muzyczny nie powinien się kojarzyć, czyli partyzanckim warunkom realizacji, brakowi profesjonalnego nagłośnienia, chałupniczej (dosłownie!) scenografii. Nie chodziło bowiem o walory artystyczne. Bezprecedensowe przedsięwzięcie online, w które zaangażowały się dziesiątki gwiazd, głównie pierwszej wielkości, nie miało na celu wyłącznie pomocy charytatywnej. Owszem,
Wrażliwy rewolucjonista
Pożegnanie Luisa Sepúlvedy Był w grupie towarzyszącej w podróżach Salvadorowi Allende. Prezydent, dopytywany, kim są ci młodzi mężczyźni, odpowiedział: „Stanowią Grupę Osobistych Przyjaciół (Grupo de Amigos Personales – GAP), którzy wszędzie mi towarzyszą i gotowi są chronić mnie kosztem własnego życia”. To marzec 1971 r., już niebawem wielu z nich umrze w wyniku tortur zadawanych przez wojskowych Pinocheta. Luis Sepúlveda przeżył. Urodził się 4 października 1949 r. Ojciec był członkiem Chilijskiej Partii Komunistycznej, matka –
Rabarbar, Taplary, Polska
Edward Redliński, urodzony 1 maja 1940 r., ma oko i ucho do przełomowych zmian. Ale jednego nie umie – patrzeć na świat jednowymiarowo Pomyśl jakąś liczbę, dodaj drugą taką samą i jeszcze dodaj 12, podziel wszystko przez dwa, odejmij liczbę pomyślaną na początku. I co? To jest sześć, prawda? Nika nie mogła wyjść ze zdumienia. Czary jak nic. Skąd Edo, przybyły świeżo z Ameryki brat dziadka, to wiedział? Jeszcze raz sprawdzili. Znowu się zgodziło. Zawsze się
Teatr na wagarach
Sceny mają przymusowe wolne. A co wymuszone, radości nie przynosi. Pandemia uziemiła publiczność, teatr podzielił los imprez masowych Jak długo to może potrwać, kiedy publiczność wróci do teatru? I czy wróci? Jaki będzie teatr po doświadczeniu zmagań z koronawirusem? Pytania mnożą się, a o jednoznaczną odpowiedź trudno. Kiedy zadałem je twórcom teatru, około stu osobom, część odpowiedziała wymijająco, że nie ma kompetencji wróżbitów. Rozumiem te rozterki. Zwłaszcza że przewidywanie przyszłości okazuje się zawodne, a zaplanowane wcześniej spotkania teatralne,
Pandemia sztuki online
#Zostanwdomu, odwiedź najważniejsze muzea i baw się w artystę Do Luwru robiłem trzy podejścia. Za pierwszym razem popełniłem typowy błąd i umyśliłem sobie, że wejdę z marszu. Przy powtórce wykupiłem przez internet bilet na wyznaczoną porę i już cieszyłem się na rychłe rendez-vous z Mona Lisą, ale pomyliłem dni. Trzecie podejście było porażką na całej linii, więc spuszczę na to zasłonę milczenia. Odwiedzić Luwr udało mi się dopiero teraz. Na kwarantannie, nie wychodząc z domu, wybrałem wirtualną wycieczkę po słynnym paryskim obiekcie
Dzień po
W kinie postapokaliptycznym historia świata zaczyna się od zera Kino od dawna próbuje wyobrazić sobie świat po zagładzie. Z postapokalipsą film próbuje się zmierzyć w najrozmaitszych formułach – od SF, przez horror, dramat psychologiczny, po cyberpunk. Wszystko na zasadzie: wprowadźmy chaos i obserwujmy, co będzie się działo. Ano, obserwujmy. Stało się! Kataklizm? Jaki kataklizm?! Na dobrą sprawę nikt właściwie nie wie, co zaszło. „Długi błysk i seria wstrząsów” – tylko tyle da się powiedzieć. Albo: „Nastąpił atak.
Rynek książki w potrzebie
W takiej formie jesteśmy w stanie przetrwać miesiąc, ale nie trzy – twierdzą właściciele księgarń i wydawcy. I apelują o konkretną pomoc W normalnych warunkach Mariola Sznapka, która prowadzi w Cieszynie księgarnio-kawiarnię Kornel i Przyjaciele, szykowałaby się do obchodów czwartych urodzin swojego lokalu. A ten wziął nazwę od Kornela Filipowicza, prozaika i scenarzysty związanego z Cieszynem. W Kornelu – jak lubią mówić miejscowi – zawsze pełno, często trudno o stolik, a na spotkania autorskie z najgorętszymi nazwiskami polskiej literatury wymagana jest
Teatralny rok niebezpiecznych marzeń
Międzynarodowy Dzień Teatru nie będzie w tym roku radosnym świętem Wiadomo już, że Międzynarodowy Dzień Teatru 27 marca nie będzie w tym roku radosnym świętem. Koronawirus ujawnił tkwiące w systemie teatralnym problemy, podsumowując dyskusje o działaniu instytucji i społeczeństwa, pod znakiem których upłynął czas od ostatniego święta. Zarówno w kuluarach, jak i na scenie. Żaden spektakl nie jest wart choroby. Słyszane w środowisku teatralnym narzekania nie mają na celu podważenia słuszności decyzji o przeciwdziałaniu epidemii, raczej wskazanie jej konsekwencji.
Jak nie zostałem drugim Nabokovem
To nie tragedia, jeśli nasze plany się zmieniają, upadają miraże i nadzieje. Trzeba żyć i robić swoje Łukasz Najder – recenzent, redaktor, autor debiutu literackiego „Moja osoba” Jesteś kultowym twórcą realizmu anegdotycznego, czołowym śmieszkiem inteligenckiego Facebooka. „Moja osoba”, czyli twój debiut literacki, pokazuje drugą stronę twojej twórczości. Dlaczego postanowiłeś wydać swoje eseje i „przygody”? – Zaczęło się od tekstu o prokrastynacji. Do tego momentu pisałem – dla „Dwutygodnika”, „Tygodnika Powszechnego”






