Pandemia sztuki online

Pandemia sztuki online

#Zostanwdomu, odwiedź najważniejsze muzea i baw się w artystę

Do Luwru robiłem trzy podejścia. Za pierwszym razem popełniłem typowy błąd i umyśliłem sobie, że wejdę z marszu. Przy powtórce wykupiłem przez internet bilet na wyznaczoną porę i już cieszyłem się na rychłe rendez-vous z Mona Lisą, ale pomyliłem dni. Trzecie podejście było porażką na całej linii, więc spuszczę na to zasłonę milczenia. Odwiedzić Luwr udało mi się dopiero teraz.

Na kwarantannie, nie wychodząc z domu, wybrałem wirtualną wycieczkę po słynnym paryskim obiekcie (www.louvre.fr/en/visites-en-ligne). Zdecydowałem się – jak na nowicjusza przystało – na oprowadzanie pod tytułem „Historia Luwru”, a trzeba wspomnieć, że jest także ścieżka ukazująca pokaźną kolekcję sztuki starożytnego Egiptu oraz trasa po barokowej Galerii Apollina. Następnego dnia, siedząc w tym samym fotelu, wybrałem się do holenderskiego Rijksmuseum (www.rijksmuseum.nl/en/tours). Dzięki nowej technologii nurzałem się w sztuce. Wręcz dosłownie. Muzeum w Amsterdamie przygotowało nie tylko klasyczne oprowadzanie po obiekcie metodą Google Street View, ale także specjalne prelekcje poświęcone konkretnym dziełom. W ten sposób można dokładnie przeanalizować np. obraz „Mleczarka”, poznać słynne dzieło Vermeera dogłębnie, w sposób niemożliwy przy klasycznym zwiedzaniu.

Wirtualny spacer

Zwiedzanie metodą Street View to w dużej mierze zasługa programu Google Arts & Culture. Technologiczny gigant zaprosił do współpracy ponad 500 galerii sztuki i muzeów z całego świata, w tym Van Gogh Museum w Amsterdamie, National Gallery w Londynie oraz wspomniane Luwr i Rijksmuseum. W projekcie Google’a wzięły też udział 32 instytucje z naszego kraju, takie jak Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie, Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku czy Muzeum Narodowe w Krakowie.

Szukając wytchnienia od filmu i książki, warto pobyć sam na sam ze sztuką. Tym bardziej że bogactwo możliwości aż zaskakuje. Stały rozwój technologii zaś sprawił, że taka forma kontaktu z kulturą jest znacznie atrakcyjniejsza niż jeszcze kilka lat temu. Dla wielu osób niezmącony turystyczną gorączką kontakt z dziełami, wybitnymi artystami i dostojnymi instytucjami może być początkiem poważnego zainteresowania sztuką. Możliwości jest sporo, przedstawiamy nasze propozycje.

1. MoMA, Nowy Jork
To jedno z najsłynniejszych muzeów sztuki nowoczesnej. Ekspozycje zbiorów Museum of Modern Art oraz wystawy czasowe (indywidualne i tematyczne) prezentują malarstwo, rysunek, grafikę, rzeźbę, fotografię, film, wideo, instalacje, nowe media. Nowojorski ośrodek przygotował specjalną autorską serię „The Way I See It”, w ramach której krytycy sztuki i artyści opowiadają o ulubionych dziełach z kolekcji galerii. Muzeum prowadzi też kanał na YouTubie, gdzie można znaleźć filmy dotyczące nowych dzieł i wystaw wraz z komentarzami.

artsandculture.google.com/partner/moma-the-museum-of-modern-art?hl=en

2. British Museum, Londyn
Szacowne brytyjskie muzeum przygotowało możliwość zwiedzania w stylu RPG, role-playing games. Poruszamy się tu po osi czasu jak w grze komputerowej. W zbiorach znajduje się ponad 8 mln eksponatów, gigantyczna kolekcja składa się zaś przede wszystkim z zabytków historii starożytnej. Jeżeli ktoś chciałby poznać całościowe dzieje ludzkości, ma ku temu idealną i bezpieczną okazję.

blog.britishmuseum.org/how-to-explore-the-british-museum-from-home/

3. Metropolitan Opera, Nowy Jork
Jeśli ktoś interesuje się operą, wizyta w Metropolitan Opera będzie wymarzonym sposobem na udany wieczór. Poprzez stronę instytucji można nie tylko poznać bogatą historię opery, ale także zobaczyć najwybitniejsze dzieła gatunku. Nie ruszając się z fotela, obejrzymy m.in. „Carmen”, „Traviatę” i „Eugeniusza Oniegina”.

www.metopera.org

4. Interaktywne spotkanie z „Ogrodem rozkoszy ziemskich” Hieronima Boscha
Choć ta perełka trafiła do sieci już prawie cztery lata temu, być może wiele osób wciąż nie miało czasu na tę podróż w głąb słynnego dzieła niderlandzkiego malarza z przełomu XV i XVI w. Dzięki interaktywnej prezentacji nie tylko dokładnie przyjrzymy się wszystkim szczegółom i pociągnięciom pędzla, ale również z pomocą lektora poznamy historię powstawania obrazu i tego, co prezentuje.

archief.ntr.nl/tuinderlusten/en.html

5. Muzeum POLIN
Jedno z najbardziej znanych polskich muzeów włączyło się w akcję #zostanwdomu i zaprasza do zwiedzania online. Oferta Muzeum Historii Żydów Polskich jest bogata. „Muzeum POLIN w Twoim Domu” to specjalnie przygotowany wybór spacerów po wystawach, podcastów i relacji wideo. Wśród gości spotkań online znaleźli się m.in. Agnieszka Holland, Norman Davies czy Marcin Wicha. Przewodnikami podczas spaceru po wystawie „1000 lat historii Żydów polskich” są Maria Seweryn i Maciej Orłoś.

www.polin.pl/pl/muzeum-polin-w-twoim-domu

Sztuka z kwarantanny

Sztuka w sieci to także Instagram, Facebook oraz liczne projekty interaktywne, cyfrowe i efekty żmudnej digitalizacji, które teraz mają swój czas. Wielkim powodzeniem cieszy się zabawa w… odtwarzanie dzieł sztuki. Zaczęło się od facebookowej grupy „Изоизоляция” (www.facebook.com/groups/izoizolyacia). W tej rosyjskojęzycznej, otwartej grupie, liczącej na początku kwietnia już 350 tys. osób, można znaleźć improwizacje na temat znanych dzieł. Zakazane jest używanie Photoshopa, filtrów, wklejanie elementów czy projektowanie sztucznego tła. Wyzwanie polega na tym, że ludzie mają jak najdokładniej czy najciekawiej odtworzyć obraz lub rzeźbę krok po kroku, nie wychodząc z domu i korzystając jedynie z tego, co ma się w zasięgu ręki. Pomysł podchwycili autorzy instagramowego konta Tussen Kunst & Quarantaine, proponując zabawę z klasyką niderlandzkiego malarstwa. W akcję włączyły się instytucje sztuki, m.in. Muzeum Getty’ego w Los Angeles, które zamieszcza nadesłane zdjęcia na swoich kontach w mediach społecznościowych.

Najwięcej „dzieł” można odnaleźć, posiłkując się popularnymi hashtagami #BetweenArtandQuarantine, #tussenkunstenquarantaine i #artchallenge.

Swoją odpowiedź na te pomysły z sieci przygotowało Muzeum Narodowe w Warszawie. „Przenosimy nasze działania do sieci, żeby pozostać nieprzerwanie na łączach z kulturą w tym trudnym dla nas wszystkich okresie”, napisali organizatorzy akcji #niebawemwMNW. Zgodnie z ideą warszawskiego muzeum każdy może wybrać dzieło sztuki, skorzystać z przedmiotów codziennego użytku i ubrań domowych, by stworzyć wariację na jego temat. Następnie należy opublikować zdjęcie na Facebooku lub Instagramie, oznaczając profil Muzeum Narodowego w Warszawie i opatrując je hashtagiem #niebawemwMNW. Własną wersję zabawy przygotowało też Gdyńskie Centrum Filmowe, które prosi widzów o ich wersje słynnych plakatów filmowych.

Można się spodziewać wysypu tego typu inicjatyw. Z korzyścią dla nudzących się na domowej kwarantannie, jak i dla samej sztuki. Taka oryginalna forma obcowania z nią może nauczyć więcej niż leksykon czy tradycyjny wykład.

Kultura na czas kryzysu

Marcowe badania Empiku mówią o wzroście czytelnictwa i sprzedaży książek (szczególnie w formie e-booków), Netflix odnotowuje 20-procentowy wzrost zainteresowania platformą w Europie i Stanach Zjednoczonych. Konsumujemy więcej kultury i być może jednym z nielicznych pozytywów całej epidemii będzie ukulturalnienie. Na ile obcowanie z kulturą i sztuką jest tylko zabijaniem czasu – gdy do baru wyjść nie można, a piłkarze mają wolne – a na ile nowym nawykiem, dopiero się okaże.

Na razie triumfy święcą intymne, domowe formy poznawania twórczości, ale każda forma kultury pomaga przetrwać kryzys, w jakim jesteśmy. O tym, że kultura jest niezbędna do radzenia sobie z trudnymi czasami, mówił prof. Jerzy Hausner. Bez niej nie ma rozwoju gospodarczego – przekonuje od lat były wicepremier. Zanim ruszymy odbudowywać kraj i swoje kariery, wybierzmy się na moment do świata sztuki.

Fot. archief.ntr.nl/tuinderlusten/en

Wydanie: 17/2020

Kategorie: Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy