Noblistka pisze dla wszystkich

Noblistka pisze dla wszystkich

Alice Munro inspiruje Almodóvara, psychiatrów, literaturoznawców i czytelników

Alice Munro inspiruje Almodóvara, psychiatrów, zawodowych literaturoznawców i czytelników, którzy książkę zabierają do pociągu w walce z nudą. 82-letnia Kanadyjka została tegoroczną laureatką Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, a sama nagroda staje się przewidywalna jak chyba nigdy dotąd.
Polscy krytycy literatury nazywają czasem Munro kanadyjskim Czechowem. Inni mówią, że jest Emilem Zolą albo Balzakiem w spódnicy. To ciekawe, że niewielu nazywa ją po prostu Alice Munro. Dlaczego? Choć jej pierwszy zbiór opowiadań „Taniec szczęśliwych cieni” ukazał się w 1968 r., autorka w Polsce znana jest od niedawna.
– Po raz pierwszy z pisarstwem Alice Munro na poważnie zetknęłam się w 2009 r., po tym jak została uhonorowana Międzynarodową Nagrodą Bookera za całokształt twórczości – mówi Agnieszka Kuc, tłumaczka jej prozy.
Nie licząc Margaret Atwood i nieśmiertelnej Lucy Maud Montgomery, autorki „Ani z Zielonego Wzgórza”, kanadyjska proza nie ma w Polsce dobrej prasy. Również dlatego, że nagrodzona pisarka gustuje przede wszystkim w krótkich opowiadaniach, które wielu czytelników uważa za uboższe rodzeństwo powieści.
Munro jest 17. laureatką Nobla urodzoną w Kanadzie. Dziennikarze szybko policzyli, że do tej pory literackim Noblem uhonorowano 27 osób piszących po angielsku. – To bardzo dobry wybór. Alice Munro od kilku lat była wymieniana jako kandydatka. Świetna autorka i świetna literatura – cieszy się Edyta Woźnica z wydawnictwa W.A.B. Zaskoczona nie jest też Agnieszka Kuc. – Pisarka potrafi dokonać niezwykłej wiwisekcji psychiki bohaterów. Na kartach opowiadań szybko zmienia style, scenerię utworów oraz tematykę – przekonuje tłumaczka. Nie jest gołosłowna. Twórczość Kanadyjki jest obiektem wnikliwych badań literaturoznawczych, poruszana przez nią tematyka doczekała się nawet specjalnej konferencji włoskich psychiatrów i psychologów, którzy obradowali nad opisywanymi przez nią przypadkami ludzkich zachowań. – Często czytam anglojęzyczne recenzje i blogi literackie. Niezwykły jest fakt, że pisarstwo Alice Munro jest dla wszystkich. Poza specjalistami chętnie czytają ją blogerzy. Jej książki są często traktowane jako idealny pomysł na walkę z nudą podczas długiej podróży pociągiem czy samolotem – przekonuje Agnieszka Kuc. Urokowi tych książek nie potrafią się oprzeć również popularni filmowcy. Pedro Almodóvar w „Skórze, w której żyję” odniósł się wprost do książki Munro, prezentując ją w filmie.
W Polsce twórczość Alice Munro ukazuje się nakładem krakowskiego Wydawnictwa Literackiego i warszawskiej oficyny W.A.B. (jako pierwsze zaprezentowało ją Wydawnictwo Dwie Siostry). Literacki Nobel musi być coraz bardziej przewidywalny, a ekscytująca dotąd walka o tę nagrodę nudniejsza, skoro polskim wydawcom udało się przewidzieć sukces pisarki. – Kupując prawa do jej książek, od początku wierzyliśmy, że to proza najwyższej próby i że Alice Munro zostanie doceniona przez Szwedzką Akademię. Dowodem na to niech będzie plakat, którym promowaliśmy wydaną we wrześniu tego roku „Przyjaciółkę z młodości”. Jest na nim napisane: „Nobel 2013?”. Teraz księgarze mogą zakleić znak zapytania i pozostawić plakat – śmieje się Agnieszka Minkiewicz z Wydawnictwa Literackiego.
Literacki Nobel to świetny pretekst do poprawienia wyników sprzedaży przez wydawców książek autora, który go otrzymał. Pod warunkiem że nie jest to – oczywiście – autor poezji. Wydawcy zapowiadają dodruki i nowe książki autorki. Już za kilka dni nakładem W.A.B. ukażą się „Dziewczęta i kobiety” Munro. Tym razem jest to powieść, czyli to, co polscy czytelnicy kochają najbardziej. Polscy wydawcy książek Kanadyjki liczą na sukces finansowy. – W czasie rozdania nagród literackich obserwujemy duże zainteresowanie mediów i czytelników. Po nagrodzie sprzedaż książek noblistów wzrasta. Mamy nadzieję, że dzięki temu również czytelnictwo – dodaje Edyta Woźnica z W.A.B. Podobnego zdania jest Agnieszka Minkiewicz z Wydawnictwa Literackiego: – Nie ulega wątpliwości, że Nagroda Nobla zwiększy jeszcze zainteresowanie prozą Alice Munro. Oczywiście planujemy kolejne dodruki, zwłaszcza że przed nami są Targi Książki w Krakowie, gdzie z pewnością zbiory jej opowiadań będą się cieszyły olbrzymim zainteresowaniem. Pamiętamy do tej pory literackiego Nobla dla Orhana Pamuka (2006), którego książki sprzedają się do dziś w nakładach po kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy. Z tej perspektywy oceniam Nobla dla Alice Munro jako dobrą wiadomość również pod względem finansowym.

Wydanie: 42/2013

Kategorie: Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy