Obserwacje
Karmiłam i królów, i artystów
Królowa Małgorzata przy przystawce z borowików wypaliła paczkę papierosów Rozmowa z Magdą Gessler, restauratorką i malarką – Kto ładniej je: politycy czy artyści? Kto wkłada w to duszę i cieszy się jadłem, a kto robi to byle jak? – Nie ma żadnej reguły. Zawód, nawet środowisko, w którym się żyje, tylko częściowo mają na to wpływ. Bardziej już rodzina. Jeżeli ktoś wychował się w domu, w którym mama dobrze gotowała i przykładała wagę do misterium posiłku, będzie miał to we krwi przez całe życie. Wiele
Navidad – meksykańskie święta
Fluorescencyjne Dzieciątko i Barbie jako Matka Boska Meksykanie kochają handel, zakupy i bazary. Od górskiego Creel po nadmorskie Puerto Escondido na ulicach, w halach, a nawet w autokarach i w metrze trwa wielkie handlowanie. W malutkim miasteczku Ocotlan w centrum kraju sam „dział” z pieczywem to kilkadziesiąt stoisk. Przed świętami Meksyk ogarnia gorączka handlowa. Krzykliwość i feeria barw – to Meksyk na co dzień. Na bazarze i przed świętami ta atmosfera dziesięciokrotnie gęstnieje. Na bazarach koncentruje się bieda przyjezdnych. Nie w supermarketach ani w eleganckich sklepach,
Seryjny morderca ujęty po 20 latach
Dzięki badaniom DNA „potwór znad Green River” już nie zaatakuje Zabił 49 młodych kobiet w stanach Waszyngton i Oregon. Być może kilkadziesiąt innych zgładził w Kalifornii i Kanadzie. Od początku był podejrzany, lecz przez 20 lat pozostawał bezkarny. Najnowsze metody laboratoryjne pomogły w końcu wytropić zabójcę. W Auburn pod Seattle za kraty trafił 52-letni Gary Leon Ridgway, przypuszczalnie sprawca najdłuższej serii morderstw we współczesnej historii USA. Grozi mu kara śmierci. 15 lipca 1982 r. dzieci
Sto lat żyletki
Stalowa, cienka płytka z dwustronnym ostrzem umieszczana w maszynce do golenia – tak definiuje żyletkę Komputerowy Słownik Języka Polskiego Wydawnictwa Naukowego PWN. Tak jak gilotyna wywodzi się od nazwiska francuskiego lekarza Guillotina, który wprowadził w 1789 r. poręczny przyrząd do ścinania głów, tak samo żyletka wskazuje na nazwisko swego wynalazcy. Był nim w 1901 r. Amerykanin o francuskim nazwisku – King Camp Gillette. Podobno pomysł na maszynkę z żyletką (dwa patenty w jednym) wpadł mu do głowy podczas golenia tradycyjną
Kochanki z linii 0-700
Z kabiny słychać zmysłowe jęki rozkoszy – wydaje je korpulentna pani w średnim wieku, właśnie zajęta piłowaniem paznokci Ewa nie wygląda niewinnie. Przynajmniej nie tutaj, gdzie leży – na ogromnym, nadmuchiwanym łóżku, pośród poduch i przedszkolnych maskotek. Ewa jest w pracy, o której chętnie mi opowie. – Mój najlepszy klient loguje się od kilku miesięcy. Napisał wczoraj, że jego rachunek za rozmowy wyniósł siedem tysięcy złotych. To mój rekord, ale jest kilku facetów, którym średnio wychodzi po trzy, cztery tysiące.
Reklamówka jak dzieło sztuki
Na festiwalu w Zachęcie można było obejrzeć filmy reklamowe wielkich gwiazd kina Czy reklama jest dziełem sztuki? W Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku uważają, że tak. Dlatego co roku z reklam autorstwa gwiazd tego gatunku oraz wybitnych twórców kina, jak David Fincher, Terry Gilliam, czy Ridley Scott, stanowiących coś więcej niż tylko filmiki promujące konkretne produkty, tworzy się „Amerykański Film Reklamowy”. Sprawiają one wrażenie filmowych impresji i dopiero na koniec projekcji pojawia
Zakuć, zdać… i zapamiętać
O skuteczności i szybkości uczenia się decydują przede wszystkim wyobraźnia i siła naszych skojarzeń. Podstawowe mechanizmy pamięci, które warto świadomie stosować w praktyce uczenia się, można poznać na przykładzie prostego ćwiczenia. Siadamy w spokojnym miejscu i prosimy drugą osobę o odczytanie na głos listy podanych niżej słów, ze wszystkimi komentarzami, w tempie mniej więcej jednego na sekundę. Bez nadmiernego wysiłku staramy się zapamiętać jak najwięcej z nich. I nie czytamy dalej. Wracamy do lektury dopiero po odczytaniu całej
Zaklinaczka koni
Gdy zdejmuje siodło ze spoconego końskiego grzbietu, marzy o małej stadninie Meluzyn i Dzwonków Na Mazury Kinga przyjechała pięć lat temu. Z plecakiem w ręku, z Rudą pod siodłem i z coraz bardziej brzemiennym brzuchem. Osiedliła się w starym domu na kolonii, het na obrzeżach powiatu mrągowskiego. Na Rudej jeździła do ostatniego dnia przed urodzeniem pierwszego syna. Miejscowi oglądali się za dziewczyną na koniu, prostą w siodle z kulbaką, w skórzanych sztylpach mocno opinających łydki. Nazwali ją Koniarą. Nie wiedzieli, że w najbliższym kręgu znajomych była
Strzeż się wróżki naciągaczki
„Przyślij 89 złotych na adres skrytki pocztowej. To odmieni twój los” Oszustwo jest dobrze spreparowane, bo sprzedaje nadzieję. W przeszłości otrzymałam już kilkanaście listów, w których oferowano mi wielkie nagrody, jeśli kupię obleśną figurkę za 38 zł albo pierścionek z jadowitym oczkiem, tylko za 46 zł. Takie listy dostawały wszystkie moje sąsiadki, więc wyrzucałyśmy je oburzone natręctwem. Teraz było inaczej. List od Donny Izabelli dostałam tylko ja. Zręcznie napisany, nawet w kilku momentach jakby do mnie adresowany. Proszę. „Zaznasz w życiu







