Od czytelników

Powrót na stronę główną
Od czytelników

Listy od czytelników nr 26/2021

Kim są wyborcy lewicy? Od wyborów parlamentarnych w 2005 r., kiedy do władzy doszła prawica, następuje powolna pacyfikacja lewicy. Rozpoczęła się ona nie w Warszawie, tylko na samym dole: w miasteczkach, wsiach, małych gminach, i trwa. Dzisiaj nie warto się chwalić lewicowymi poglądami. Ludzie to zrozumieli, ale swoje wiedzą. To, że dzisiaj lewica ma ok. 10% poparcia, jest dużym sukcesem. Ważne, aby w parlamencie funkcjonowała, miała swoje zdanie, a wchodzenie w układy z prawicą jest szkodliwe, tym bardziej że ta prawica i tak dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 25/2021

PO-PiS na ostatniej prostej   Obecny system przypomina starą, zardzewiałą machinę, stojącą od lat w stodole z dziurawym dachem. Wszystko zgrzyta, sypie się, zacina – totalny przeżytek, anachronizm, narodowy skansen polskiego wszystkiego. Nic nie jest tym, czym się samo nazywa. A jednocześnie dokonuje się autokonserwowanie wizji państwa ideologicznego i partyjnego. Wymieniane po wyborach „elity” są niesprawne organizacyjnie i administracyjnie, wyzute z energii państwotwórczej, zawieszone na sznurkach wyznaniowej podległości i uległości wobec jednej „grupy trzymającej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 24/2021

4 czerwca 1989 – tajne porozumienie Kremla i Białego Domu Każda próba racjonalizowania tych procesów historycznych, które obrosły romantycznymi legendami, spotyka się ze wściekłym oporem większości. Ludzie chcą wierzyć w mity, teorie spiskowe, propagandową spyżę serwowaną przez kolejne ugrupowania i orientacje polityczne. Nie chcą prawdy, są zbyt leniwi, żeby zdobywać wiedzę, myślenie ich potwornie męczy, wolą jak krasule w oborze przeżuwać, co im gospodarz pod pysk podsunie. A takie artykuły jak ten to dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 23/2021

POgrzeb na raty Jeśli chodzi o mnie (aczkolwiek nigdy nie byłam wyborcą PO), Platforma straciła prawo do układania mi życia, gdy przed kolejną kadencją Donald Tusk kłamał, że nie ma planów podwyższania wieku emerytalnego, a po wygranej wraz z Bronisławem Komorowskim, Trybunałem Konstytucyjnym i posłami koalicji zmienił zdanie. Pomijam to, czy reforma była słuszna, czy nie. Ważne, że ci ludzie obrzydliwie kłamali, żeby utrzymać władzę. Tym samym niczym się nie różnią od obecnej ekipy. Mam nadzieję, że ich działalność polityczna definitywnie odchodzi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 22/2021

Truciciel z Polanicy-Zdroju Piszę do czytelników PRZEGLĄDU, a szczególnie do ministra Dworczyka, którego, choć pewnie czytelnikiem PRZEGLĄDU nie jest, sprawa dotyczy równie mocno jak wszystkich. Czyste powietrze! Jestem obecnie podopieczną Centrum Pielęgnacyjno-Opiekuńczego w Polanicy-Zdroju. Nie wiem, ile czasu mi zostało, ale chcę bronić świata i jego maleńkiego skrawka. Miejsce, które chcę panu ministrowi pokazać, to skrawek ziemi w Polanicy-Zdroju. Jest pan posłem z Dolnego Śląska. Proszę obejrzeć piękną posesję przy ul. Żeromskiego 24, ukrytą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 21/2021

Jaka Polska po wojnie Polska miała przyjąć plan Marshalla? Plan Marshalla zakładał stworzenie z Polski kraju typowo rolniczego. Utrwalał on przedwojenny podział na uprzemysłowiony Zachód i rolniczo-surowcowy Wschód, więc co z tego, że być może łatwiej odbudowalibyśmy domy, drogi i koleje? W dalszym ciągu bylibyśmy krajem rolniczym, bez rozwiniętego przemysłu, bardziej niż kiedykolwiek uzależnionym od innych. A przecież bez uprzemysłowienia nie ma postępu technicznego, nowych technologii. Warunkiem otrzymania pomocy z tego planu było też otwarcie kraju na penetrację kapitału

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 20/2021

Maj – klasówek szał Prawda jest taka, że większość nauczycieli nie rozumie tego, żeby dać dzieciom spokój. Wczoraj byłam w komisji egzaminacyjnej na maturze. Mówiłam, że nie zamierzam nic a nic sprawdzać, ani kartkówek, ani niczego, po prostu w miłej atmosferze postaram się pobawić z nimi językiem angielskim, może jakieś filmiki, gry, zabawy, bez tzw. spiny. Patrzyli na mnie jak na dziwaka. Maturzysta powiedział, że nawet nie zdążył zżyć się ze szkołą, w sumie nie ma żadnych odczuć w stosunku do niej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 19/2021

Powrót analfabetyzmu Tu nie chodzi o samą naukę jako przyswajanie wiedzy. Szkoła jest również miejscem, w którym dzieci uczą się zachowań społecznych, relacji z rówieśnikami, mierzenia się z realnymi problemami, samodzielności, odpowiedzialności, współpracy w grupie itp. Na komputerze niestety nie da się takich lekcji życia przeprowadzić, zwłaszcza przy wyłączonych kamerkach. Joanna Szczepanik Zdalne nauczanie tworzy samotników z nosem w tablecie, którzy potem nie odnajdują się w relacjach. Bardzo to smutne, że tak dużo pandemia zabrała dzieciom. Zamykanie szkół

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 18/2021

Polska wieś przed wojną Artykuł „Polska wieś przed wojną” (PRZEGLĄD nr 16) jest lekturą obowiązkową. Dla pseudoliberałów i piewców chwały II RP, którzy ją postrzegają jako nieustający raut: panowie w mundurach, przy szabelce, szampan, wjazd na koniu do knajpy, Gdynia, COP i same plusy. Dla pseudoliberałów – bo uważają, że tylko wolny rynek i brak udziału państwa zapewni powszechną szczęśliwość. Międzywojnie dobitnie pokazało, że państwo musi być w gospodarce. Na wsi to państwo musiało zaingerować, by zapewnić rozwój kraju i ograniczyć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 17/2021

Plusy dodatnie i plusy ujemne W rankingu ministrów spraw zagranicznych (PRZEGLĄD nr 14) czytam: „Za czasów Olechowskiego MSZ otworzyło się, również za pośrednictwem ogłoszeń w prasie, na młodych ludzi. Kryteria były jasne: wiek do 35 lat, bardzo dobra znajomość co najmniej dwóch języków obcych, studia wyższe i – oczywiście – uzyskanie od UOP tzw. dopuszczenia. Wielu pozyskanych wówczas ludzi pracuje w MSZ do dzisiaj, a zaczynali na najniższych szczeblach”. Już choćby za to Andrzej Olechowski nie powinien

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.