Opinie
Wielkie zamknięcie
Zwiększenie liczby więźniów nie prowadzi do ograniczenia przestępczości. „Więzienia nędzy” Wacquanta pomagają odczarować mity „zerowej tolerancji” i „twardej ręki” Patrole policyjne legitymujące żebraków, osiedlowych pijaczków i młodzież w dresach to codzienny obrazek w polskich miastach. Oficjalnie zatrzymania tego rodzaju mają służyć walce z przestępczością. Przysłowie mówi: od rzemyczka do koniczka, a przysłowia są mądrością narodów. Politycy wraz z ogromną częścią Polaków uwierzyli, że dzięki rzucającej się w oczy obecności policji oraz ściganiu najdrobniejszych wykroczeń, takich jak
Kawior i popiół
Książka Marci Shore o grupie wpływowych lewicowych pisarzy przeciwstawia się antykomunistycznym stereotypom Poniżej drukujemy (za „Dziś” nr 3/2008) karty dziennika prof. Andrzeja Walickiego, zapisane po opublikowaniu amerykańskiego wydania książki Marci Shore „Kawior i popiół” i po pierwszych reakcjach na nią w „Gazecie Wyborczej”. Wybitne książki na tematy polskie są na Zachodzie rzadkością, a zatem już z tego względu zasługują na zainteresowanie. Tym bardziej gdy ich autorzy reprezentują punkt widzenia różny od naszych stereotypów, niepopularny w polskich kręgach opiniotwórczych. Było
Ja jako wieśniaczka
A najdzielniej walczą króle A najgęściej giną chłopy… (Maria Konopnicka „A jak poszedł król na wojnę”) Mimo marnego samopoczucia zabieram się do tego tekstu zbulwersowana szokującymi wypowiedziami Władysława Frasyniuka i Kazimierza Kutza, nagłośnionymi m.in. przez „Gazetę Wyborczą” (21-22.03). Zdaniem demokraty Frasyniuka: „Chłopi częściej dobijali powstańców i ściągali z nich kamasze, niż brali udział w walce o niepodległość”. A Kazimierz Kutz, piewca ludu górniczego, dopełnił tę opinię, stwierdzając: „A tak naprawdę chodzi tu o starcie dwóch kultur –
Szantaże i cenzurki, czyli wolność dyskursu publicznego
Świat moich symboli ma być światem twoich symboli. Moja wiara – twoją. Na tym polega katolicko-narodowa tolerancja Oto kolejny odcinek z serialu pt. „Obraza uczuć”. Kazimiera Szczuka w programie Wojewódzkiego snuła opowieść o głosie założycielki podwórkowych kółek różańcowych z Radia Maryja, który, jak powiedziała, ją fascynuje. Naśladowała ten głos, „starej dziewczynki jakby”, odmawiający modlitwę, a wreszcie dołączyła do tego opowiastkę, jak kiedyś ów głos, gdy nim przemawiała, wyprowadził ją z ciemnej drogi w lesie przed oświetlony dom. Taka
Rządowe za, a nawet przeciw w sprawie euro
Pomysł przeprowadzenia referendum w sprawie euro jest absurdalny i niebezpieczny Sam nawoływałem dwa, trzy lata temu do dyskusji na temat wejścia Polski do strefy euro. Wynikało to zarówno ze zobowiązań, jakie Polska przyjęła w traktacie akcesyjnym do Unii Europejskiej, jak i z przekonania o korzyściach ekonomicznych dołączenia do krajów strefy euro. W ostatnich kilku miesiącach obserwujemy wręcz zalew wypowiedzi na ten temat, szczególnie po oświadczeniu premiera Donalda Tuska o zamierzeniach rządu zamiany polskiej złotówki na pieniądz Unii Europejskiej.
Uniwerek jak Sorbona?
Nadmierne zainteresowanie najwyższych władz polityką naukową jest prawdziwym nieszczęściem zarówno Polski, jak i Francji Wezwany przez francuską Narodową Agencję ds. Nauki (ANR), autor tego artykułu wsiadł 4 marca 2009 r. do porannego pociągu Grenoble-Paryż. Po niespełna dwóch godzinach jazdy pociąg zatrzymał się w szczerym polu – okazało się bowiem, że w nocy, w okolicach Macon, ukradziono miedziany kabel zasilający trakcję. Kierownik pociągu ogłosił opóźnienie na czas nieograniczony. Po chwili złości autor uspokoił
Anatomia rewolucyjnej patologii
Prof. Werblan, omawiając stalinizm w Polsce, nie usiłuje tuszować jego zbrodniczych cech, pokazuje także jego względną łagodność Drugie, bardzo poważnie rozszerzone, wydanie pracy Andrzeja Werblana o polskim stalinizmie ukazało się w samą porę. Młode pokolenie, lat powojennych niepamiętające, a co ważniejsze, edukowane na tendencyjnych pracach historyków, którzy są bardziej zainteresowani obnażaniem – oczywistych zresztą – nieprawości systemu komunistycznego niż zrozumieniem tamtych czasów, o stalinizmie niewiele wie, a jeszcze mniej z tego rozumie. Zresztą
Nie straszmy atomem
Fachowcy są pewni, że do awarii typu Czarnobyla w reaktorach, które mają być budowane w Polsce, dojść nie może W „Przeglądzie” nr 7/2009 ukazał się artykuł prof. Ludwika Tomiałojcia pt. „Nie śpieszmy się z atomem”. Pisząc o dostępnych źródłach energii, profesor słusznie stwierdza, że opcje atomowa i węglowa nie wyczerpują istniejących możliwości, po czym przytacza dane dezawuujące energetykę jądrową i promujące energetykę odnawialną. Na koniec prof. Tomiałojć prosi o rzetelną dyskusję, zwierzając się równocześnie, że zawierzył źródłom trudnym dla niego do sprawdzenia. Pozwolę
Puścić spekulantów w skarpetkach
Operacje banków, kupujących i sprzedających setki milionów dolarów i zarabiających na tym krocie, powinny być opodatkowane Kupując w sklepie skarpetki i proszek do prania za 30 zł, uiściłem min. Rostowskiemu 6,60 zł tytułem podatku VAT. Ponad jedna piąta (22%) z tego, co wydałem na ten zakup, poszła do państwowej kasy. Jeśli natomiast zechcę sobie kupić w kantorze (albo w banku) 100 dol., to żadnego podatku od tej transakcji nie zapłacę. Także jeśli kupię nie 100, ale 10 tys. dol. za –
Dlaczego za dużo lewic?
Specyfika wyborów do europarlamentu zwiększa prawdopodobieństwo uzyskania mandatów przez obie listy lewicowe Decyzja Rady Krajowej SLD o samodzielnym starcie wyborczym pod szyldem Sojuszu Lewicy Demokratycznej jest ryzykowną grą polityczną. Jednak często wskazuje się błędne przyczyny owego ryzyka. Nie jest tak, że „w tych wyborach 5-procentowy próg wyborczy jest tylko formalny. Aby wprowadzić swoich kandydatów do PE, trzeba przy obowiązującej ordynacji zdobyć ponad 10% poparcia” (Janina Paradowska „Za dużo lewic”,






