Opinie
Nieuchwytni
Nie przypominam sobie, by którykolwiek sąd w Polsce skazał kogokolwiek za szerzenie antysemickiej i ksenofobicznej propagandy Stowarzyszenie przeciw i ksenofobii i antysemityzmowi “Otwarta Rzeczpospolita” zwróciło się do premiera Jerzego Buzka z memorandum, w którym proponowało rozważenie kilku możliwości przeciwstawienia się przejawom obu tych zagrożeń. Tekst memorandum nie został dotychczas ogłoszony, jedynie „Gazeta Wyborcza” zamieściła kilkuzdaniową notatkę, z której wynikało że Stowarzyszenie chciałoby zakazania faszystowskiej NOP oraz wstrzymania przez „Ruch” kolportażu tygodników „Myśl Polska” i „Nasza Polska”. W istocie memorandum
Prawdą jako kłonicą
Krzaklewski przegra z pewnością z Kwaśniewskim, ale czy również z Wałęsą, Olechowskim, Lepperem et consortes? W połowię kwietnia w Salonie Politycznym Trójki, prowadzonym, jak wiadomo, przez red. Monikę Olejnik, pojawił się znowu Lech Wałęsa. I kolejny raz powtórzył swą pokrętną argumentację o konieczności przeciwstawienia się Aleksandrowi Kwaśniewskiemu przez… PRAWDĘ!!! Red. Olejnik, jak zwykle przytomnie, zauważyła, że przecież to nie PRAWDA kandyduje w wyborach, ale konkretne osoby. Mimo to Wałęsa wręcz sugerował, a w istocie insynuował, że wobec dojścia w Rosji do władzy
Lewy prosty
Marian Krzaklewski o Macieju Jankowskim: Maciej Jankowski ze mną konkurował i zawsze po wyborach, które ja wygrywałem, nie miałem dobrych opinii wyrażanych przez niego, byłem bardzo atakowany. Ale nie wolno było tego uruchomić na zasadzie kija na własnego psa. Lech Wałęsa o Marianie Krzaklewskim: Niewątpliwie ma kompleks Wałęsy, ale przecież przy zgodnej współpracy ze mną ma wiele szans. Nawet na prezydenturę w 2005 r. Leszek Balcerowicz o kandydacie koalicji na prezydenta: Od razu powtarzam z całą otwartością, że takim kandydatem nie mógłby być Marian Krzaklewski.
Dialog o przyszłości
Arnold Toynbee i Daisaku Ikeda, czyli zderzenie Wschodu i Zachodu Właśnie ukazała się książka pod jakże chwytliwym tytułem “Wybierz życie. Dialog o ludzkiej przyszłości”. W dobie mody na tzw. literaturę dyskursywno-prognostyczną książka ta zasługuje na szczególną uwagę. Jest to zredagowany zapis rozmowy, jaką ćwierć wieku temu stoczyło dwóch myślicieli: Arnold Toynbee, brytyjski historyk, filozof historii i kultury, literaturoznawca i jego młodszy kolega, Daisaku Ikeda, buddysta, laureat Nagrody Pokojowej ONZ, inicjator całego
Nasz realny kapitalizm
Gospodarka niedoboru finansowego to efekt zderzenia polityki Balcerowicza z polityką AWS pragnącej wprowadzać tzw. reformy,ze stanem społeczeństwa i możliwościami gospodarki Czas, który minął od początków wychodzenia z systemu właściwego dla PRL, jest już długi. Dla lubiących daty przełomowe zaczął się on już ponad dziesięć lat temu, faktycznie – wcześniej. Nadal ten okres, spektakularnie oznaczony wyborami parlamentarnymi 1989 r., nazywany jest “transformacją”, bywa, że z przymiotnikiem: ustrojowa, gospodarcza lub jeszcze jakaś
Emerytalny bubel?
Bliższa analiza ustawy prowadzi do wniosku, że przyjęty kształt III filaru nie może być w żadnym przypadku podstawą do nazywania go “pracowniczym” Wstarym systemie emerytalnym, którego reformę rozpoczęto w 1999 roku, pracujący opłacali bieżące świadczenia dla emerytów (system
Oscar a sprawa Polska
Andrzej Wajda wielkim reżyserem jest. I wspaniałomyślnym. Świadectwem – Centrum Sztuki Japońskiej w Krakowie, na które przeznaczył swoją nagrodę, a także statuetki Złotego Lwa, Złotej Palmy i teraz Oscara, ofiarowane Uniwersytetowi Jagiellońskiemu. Nie wypominając noblistom, tylko Wisława Szymborska przekazało dwój medal Muzeum UJ w Collegium Maius. Wałęsa wolał Częstochowę, Miłosz… własną szafę. Jako zwykły widz niemal od 40 lat podziwiam filmy Wajdy, znajdując w nich wartką akcję, gorzką mądrość oraz bieżącą publicystykę.
Gorycz zasłużonych
Politycy z Unii zachowują spokój. Przyjmą każdy wynik wyborczy i… dadzą sobie radę. Spoistość Akcji maleje, utrata władzy byłaby jej końcem „Społeczeństwo obywatelskie” było przed ćwierćwieczem jednym z dwóch najważniejszych pojęć – fetyszy ówczesnej opozycji demokratycznej. Drugim był „naród” (lepiej: „Naród”). Opozycja zresztą dzieliła się już wtedy w taki właśnie sposób, że jedni stali raczej za Społeczeństwem Obywatelskim, a drudzy za Narodem. Ta linia podziału biegnie potem przez całe dzieje
Historyczny kompromis czy koniunkturalizm?
Czy do tej pory mocno antylewicowi politycy UW mogą współrządzić z SLD? Coraz częściej dają się słyszeć głosy o możliwym, powyborczym koalicyjnym porozumieniu pomiędzy UW i SLD. Powstanie tego typu koalicji rządzącej wydaje się prawdopodobne po raz pierwszy w krótkiej, aczkolwiek burzliwej historii politycznej III Rzeczpospolitej. Być może tzw. „kwestia smaku” i niechęci historyczne pójdą w zapomnienie, gdy dojdzie do podziału powyborczych łupów, na które wszyscy politycy niezależnie od orientacji ostrzą sobie zęby. Osobiście nie miałbym nic
Chcemy innej Polski
Unia Pracy skupia tych, którzy nie godzą się na traktowanie człowieka na zasadzie: nie poradziłeś sobie w kapitalizmie, no to trudno Wahadło społecznej sympatii coraz wyraźniej przechyla się na lewo, ale Unia Pracy choć bardzo bym sobie tego życzyła jak na razie nie skorzystała jeszcze z tej koniunktury, a poparcie dla niej ciągle oscyluje w granicach 6%. Partii pozaparlamentarnej, takiej jak nasza, niełatwo przebić się ze swoimi poglądami. Wahadło jednak pewnie przechyli się jeszcze bardziej, bo już najwyższa pora








