Dialog o przyszłości

Dialog o przyszłości

Arnold Toynbee i Daisaku Ikeda, czyli zderzenie Wschodu i Zachodu

Właśnie ukazała się książka pod jakże chwytliwym tytułem “Wybierz życie. Dialog o ludzkiej przyszłości”. W dobie mody na tzw. literaturę dyskursywno-prognostyczną książka ta zasługuje na szczególną uwagę. Jest to zredagowany zapis rozmowy, jaką ćwierć wieku temu stoczyło dwóch myślicieli: Arnold Toynbee, brytyjski historyk, filozof historii i kultury, literaturoznawca i jego młodszy kolega, Daisaku Ikeda, buddysta, laureat Nagrody Pokojowej ONZ, inicjator całego przedsięwzięcia.
Dyskusja o przyszłości, niby nic oryginalnego, w końcu ciągoty futurystyczno-diagnostyczne zawsze chętnie się ujawniały, gdyby nie dwie rzeczy: jedna zamierzona, druga przypadkowa, zadecydowały, jak sądzę, o wadze tej lektury. Najpierw o tej pierwszej: do snucia hipotez co do ewentualnego losu ludzkości zabrali się reprezentanci odmiennych kultur: Wschodu i Zachodu, a ich największy sukces przejawia się nie tyle w sięgnięciu po kontrowersyjne tematy w rodzaju: samobójstwo, eutanazja, pornografia itd., ale w tym, że dyskutując o naszej przyszłości, faktycznie udało im się ową “naszość” wykazać. I to nie w sferze gramatycznej, dzięki odmianie zaimka “my”, ale rzeczywistej, dyskursywnej. Do czegokolwiek bowiem Ikeda czy Toynbee się odnoszą, co nie zaproponują, zawsze mają na względzie swoich ziomków różnych wierzeń i kolorów skóry. Drugi walor, tzw. przypadkowy, to ten, że pozycja ta, ukazując się w Polsce z dwudziestopięcioletnim opóźnieniem, pozwala, z jednej strony, docenić trafność niektórych prognoz, a z drugiej, radzi ostudzić zapał domagania się ostatecznych rozwiązań w kwestiach, które jak świat światem rozwiązać się nie dają.
Toynbee nie ma zaufania do demokratycznie obranych mężów stanu. W ogóle, w porównaniu z Ikedą, jest pesymistą, co jednak nie przeszkadza mu pokładać sporej ufności w człowieka. Zresztą jednostka i jej godność to temat nadrzędny. Pretekst odradzający się niemalże w każdym wątku. Bo człowiek zawsze będzie patrzył na świat z własnego punktu widzenia, i nie ma co rozważać, czy jest to dobre, czy złe, tak jest i już, zdają się na każdym kroku przypominać rozmówcy. Niemniej konieczne, by zdał sobie sprawę, że w ogólnym planie wszechświata nie jest on ani jedyny, ani specjalnie wyjątkowy. A ponieważ cywilizacja jest wytworem ludzkiej chciwości, stąd receptę na zachowanie człowieczeństwa wywodzą autorzy z wyzbycia się pychy.

Arnold Toynbee, Daisaku Ikeda: Wybierz życie. Dialog o ludzkiej przyszłości, tłum. Adam Chmielewski, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1999, s. 377

Wydanie: 16/2000

Kategorie: Opinie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy