Przebłyski
Student nie koza, wydoić się nie da
Za chwilę w plenerze pojawią się kozy. Niezwykle pożyteczne zwierzęta. Żywią się byle czym, a na dodatek można je wydoić. Czy ktoś nie widział kozy? Chyba tylko rektorzy niektórych uczelni niepublicznych, którym tak mylą się studenci i kozy, że próbują ich wydoić. Bezprawnie żądając od nich dodatkowych pieniędzy za egzaminy poprawkowe, warunkowe i obronę dyplomu. Pani rektor Moniko Madej z Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania w Warszawie, panie rektorze Mirosławie Zdanowski z Akademii Finansów w Warszawie, panie rektorze Sławomirze Tecławie
Cejrowski z TVN boso, ale pod rączkę
Chodzenie boso może szkodzić. Nawet bardzo. Wojciech Cejrowski jest dowodem, jak taki stan zakłóca równowagę między stopami a głową. Pogonili go z filmem o buddyzmie z telewizji publicznej, jednak się nie poddał. Cejrowski może być bosy, ale nie płaczący. Przygarnęła go, jak innych mu podobnych, TVN. Umościli mu wygodne gniazdko. I w cyklu „Boso przez świat” pokazali film, którego nie chciała telewizja Brauna. Wychodzi na to, że słusznie. Bo teraz Rada Etyki Mediów ma zajęcie z czytaniem setek listów, protestów
Cejrowski z TVN boso, ale pod rączkę
Chodzenie boso może szkodzić. Nawet bardzo. Wojciech Cejrowski jest dowodem, jak taki stan zakłóca równowagę między stopami a głową. Pogonili go z filmem o buddyzmie z telewizji publicznej, jednak się nie poddał. Cejrowski może być bosy, ale nie płaczący. Przygarnęła go, jak innych mu podobnych, TVN. Umościli mu wygodne gniazdko. I w cyklu „Boso przez świat” pokazali film, którego nie chciała telewizja Brauna. Wychodzi na to, że słusznie. Bo teraz Rada Etyki Mediów ma zajęcie z czytaniem setek listów, protestów
Zemsta Senatu
Pisali dziennikarze, że Senat niepotrzebny, że po co utrzymywać izbę refleksji, no to będą mieli za swoje. Zapracowana ponad miarę senacka Komisja Ustawodawcza znalazła jednak wolną chwilę i opracowała zmianę ustawy o prawie prasowym. Co prawda, po wyroku Trybunału Konstytucyjnego miała tylko zmienić punkty odnoszące się do sprostowań, ale skorzystała z okazji i poszła na całość. Nie będą jakieś pismaki bezczelnie krytykować, kogo chcą. Zamiast dotychczasowych sprostowań wiadomości nieprawdziwych mają być drukowane odpowiedzi, a w praktyce polemiki, bo mogą się odnosić
Dama z jajami
Z pewnością jest nietypowa. Ukończyła klasę fortepianu w Akademii Muzycznej w Katowicach. Pracowała w biznesie, a teraz z nominacji PO została prezesem Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Wiadomo więc, kto popiera Grażynę Piotrowską-Oliwę. Ale przy okazji jej niebotycznego awansu „Rzeczpospolita” przypomniała opinię, którą pani prezes wygłosiła na swój temat rok temu w wywiadzie dla tej gazety i Radia PiN: „Mam przysłowiowe jaja jak arbuzy”. Poszło to w świat. Nikt nie zaprzeczył. A po roku redakcja „Rz” notatkę o awansie
Fajna polska rodzina w szponach Norwegów
Czy jajko może być kwadratowe? Dla mediów może być nawet trójkątne. Weźmy choćby taką sprawę. Ekipa telewizji publicznej pod wodzą Ernesta Saja (reżyser) i Bartosza Jurgiewicza (zdjęcia) pojechała do Norwegii z bohaterskim detektywem Rutkowskim i nakręciła film, jak dzielnie uratował dziewięcioletnią Nikolę R., córkę polskich emigrantów, którą źli Norwegowie odebrali rodzicom i przekazali rodzinie zastępczej. Wzruszająca historia o podłych Norwegach, kochającej się rodzinie i niezwyciężonym macho. O filmie usłyszał Piotr
Wódka i teologia
Austriacki dziennik „Die Presse” opublikował artykuł o milionerach w polityce. Znalazł się w nim także ustęp o Januszu Palikocie, zatytułowany „Wódka i teologia”. „Die Presse” tak przedstawił Palikota: „…najbogatszy poseł w polskim Sejmie i enfant terrible polityki wewnętrznej. Teolog, który stał się bogaty poprzez sprzedaż wódki i którego majątek oceniany jest na 80 mln euro…”. Nasz pan poseł wolałby zapewne przeczytać, że jest mężem stanu.
I po maskotkach
1199 laleczek, lalek, pluszowych misiów i maskotek zostało w Sosnowcu na miejscu, gdzie znaleziono zwłoki sześciomiesięcznej Madzi. Coś więc trzeba było z tym zrobić. Zwłaszcza że sanepid nalegał. Nikt nie chciał tego przejąć. Rodzina odmówiła. Domy dziecka nie zgadzały się na taki makabryczny dar. A ci, którzy przynosili maskotki pod mur, nie mieli ochoty pofatygować się do magazynu i je odebrać. Dopóki potępiająca Rutkowskiego TVN 24 miała stały dyżur w Sosnowcu, ludzie pchali się przed kamery. Ale w magazynie z laleczkami
Etyka polskiego biznesu
Katarzyna Niezgoda najpierw jako wiceprezes wyprowadziła z banków BPH i Pekao grube miliony na szkolenia, zlecane bez przetargu firmie swojego przyjaciela, a potem, gdy została wyrzucona, zażądała odszkodowania i poszła do sądu pracy. I jeszcze wytoczyła Pekao sprawę o niepełne zrealizowanie płatności za te szkolenia! Sąd pracy uznał właśnie, że za to, co zrobiła, pracodawca miał prawo zwolnić ją dyscyplinarnie. Z pewnością jednak nie zaszkodzi to jej karierze, tak jak nie zaszkodziła cała sprawa ze szkoleniami, nazwana przez media „aferą Kammelgate”. Wkrótce po niej
Senyszyn pod rękę z Kempą i Kurskim
Wesolutkie jest życie Joanny Senyszyn. Europosłanka SLD, jak wiadomo, bardzo lubi egzotyczne podróże. A najbardziej te na koszt Parlamentu Europejskiego. Bywa też w kraju. Choć jak już przyjedzie do Małopolski, to przecież nie będzie latać od dogorywającego szpitala do urzędu pracy. Ryzyko rozmowy z pacjentami czy bezrobotnymi jest zbyt duże. Rozgoryczeni i wściekli mogą nie uszanować immunitetu i pięknej opalenizny. Nie to, co publiczność teatralna. Lepiej więc spędzić czas w krakowskim Teatrze Groteska i wystąpić w szopce z innymi posłami szukającymi






