Przebłyski
Wpis w CV
Student wrocławskiej ASP Andrzej Sobiepan postanowił, że jego obraz zawiśnie w tamtejszym Muzeum Narodowym. I to nie za kilkadziesiąt lat, kiedy jego nazwisko będzie znane w całym kraju – ale już dziś, natychmiast. Nie mówiąc zatem nic nikomu, po prostu powiesił go na ścianie jednej z galerii. Pracownicy muzeum dopiero po kilku dniach zorientowali się, że mają nadprogramowy eksponat. A młody malarz zyskał rozgłos – w końcu ilu jego rówieśników może sobie wpisać w CV udział w wystawie w Muzeum
Graś nie śpi
W kraju aż huczy od zadymy lekowej. Wydawać by się więc mogło, że kto jak kto, ale rzecznik rządu Paweł Graś nie śpi, nie je ani nie wychodzi z mediów. Ale gdzież tam. Grasia wywiało albo prowadzi chłop zdrowy tryb życia. Unika stresów i namolnych dziennikarzy. Wiemy coś o tym, bo nasze teksty o jego stróżowaniu pod Krakowem spłynęły po nim jak po kaczce. Zero reakcji. Sprawdziliśmy więc, czy czasem nie rzucił roboty. Nie! Kasę bierze regularnie. Żyje z naszych podatków i kpi sobie ze swoich
Cena chlebowego
Na rynku medali istnieje olbrzymi rozrzut cen, które wcale nie zależą od niegdysiejszej zasługi właściciela odznaczenia. Np. za zwykłą, ale rzadką odznakę z czasów międzywojennych „Szarża pod Rokitną” można dostać 20-25 tys. zł. Droższy jest jednak Order Budowniczych Polski Ludowej. Był wykonany ze złota najwyższej próby i można za niego dostać nawet 50 tys. zł, przynajmniej za ten z czasów Bieruta. Późniejsze wersje z mniejszą ilością złota kosztują tylko 35 tys. zł. Ale już za Krzyż Kawalerski
Starcie na miarę SLD
Czy Leszek Miller jest zakładnikiem Grzegorza Napieralskiego? Rychło się o tym przekonamy. Trwa bowiem w Sojuszu wielki bój o stanowisko dyrektora klubu SLD. To urzędnicze stanowisko pełni Małgorzata Winiarczyk-Kossakowska, która była wiceministrem spraw wewnętrznych, gdy szefem tego resortu był Leszek Miller. Ale Napieralski chodzi i opowiada, że jest „problem” z panią Małgosią i trzeba ją zastąpić kimś bardziej wykwalifikowanym. I promuje Tomasza Kalitę. Wiadomo, chłop był jego rzecznikiem, potem był jedynką SLD w Krakowie. I tu,
Dyrektor K.
Na pytanie paprykarza, jak żyć, najlepszą odpowiedź znalazł w mijającym roku Tomasz Kalita. Były rzecznik SLD, były pogromca prof. Widackiego, którego wypchnął z krakowskiej listy, i niedoszły poseł. Współtwórca kretyńskiej kampanii wyborczej Sojuszu postanowił odpokutować za liczne grzechy i grzeszki na skromnej posadzie dyrektora. Będzie teraz organizatorem zaplecza intelektualnego partii. Jako dyrektor Centrum im. Daszyńskiego spróbuje wcielić w życie swoje sławne kredo, które ogłosił jeszcze jako rzecznik SLD, że „nowoczesne partie nie potrzebują
Miller a naga prawda Arletty
Co może łączyć Zbigniewa Benbenka, Mirosława Skowrona, Tomasza Piechula i Leszka Millera? To nie zagadka świąteczna, bo szkoda na to czasu i głowy. Ale wiedzieć warto, że połączył ich „Super Express”. Benbenek jest współwłaścicielem tej gazety, Skowron i Piechul zostali wynajęci do pisania, a Miller to stały felietonista, ulokowany zwykle między „nagą prawdą Arletty z Limanowej” a „relikwią papieża” albo czymś podobnym. W ostatnich dniach golizny było mniej, bo gazetę wypełnił maraton histerycznych ataków na gen Jaruzelskiego. Bredni przebijających plugastwem wszystko,
Litwin we Wrocławiu gorszy od Tatarzyna
Litwini mają w Polsce pod górę. Wszyscy. Za kłopoty z polskimi szkołami odpowiadają zbiorowo. Nawet przy takiej okazji jak 45. jubileuszowe międzynarodowe Wrocławskie Spotkanie Teatrów Jednego Aktora potraktowano litewskiego wiceministra kultury Deividasa Staponkusa jak domokrążcę. Nikomu z władz miasta, które szczyci się, że jest stolicą kultury, nie chciało się pofatygować i wypić herbaty, nawet drugiego parzenia, z panem Staponkusem. Litwin, którym na szczęście zajęli się organizatorzy festiwalu, udał, że wszystko jest OK.
Prześlugi Koleje Reklamowe
Do czego może być zdolny człowiek niezmordowany? Taki np. Jacek Prześluga. Gdzież on już nie pobierał środków płatniczych! Był u byłego senatora Stokłosy, był w ekipie pracującej dla SLD, a później u Palikota. I jeszcze za jego bytności w PO Prześluga wskoczył na posadę prezesa spółki PKP, Dworzec Polski. Sukcesów mu brak, chyba że za taki uznamy lekką rękę do kasy. Bo odnowienie Dworca Centralnego miało kosztować 47 mln, a poszło już prawie 100 mln i końca nie widać. A jak ma być,
Kulczyk wieczny dobrodziej
Kiedyś mówiło się o kimś sprytnym, że główka u niego pracuje. I jak popatrzymy na dr. Jana Kulczyka, to zobaczymy, że używa tej części ciała lepiej od innych. Skromny też nie jest. Co pokazał w „Pulsie Biznesu” udekorowanym ogromnym portretem Kulczyka z pompatycznym tytułem „My way”. Rzecz o autostradzie A2, która – jak pisze autor tej reklamy – otworzyła Polakom drogę do Lizbony. Moja droga. Tak mówi Kulczyk. Taka to prawda jak ten tytuł. Bo przecież 60% inwestycji pokrył Europejski
Senyszyn w rozkroku
Posłanka podróżniczka Joanna Senyszyn chce z Brukseli pokierować SLD. Nie zraża jej klęska innego brukselczyka, Pawła Kowala. A jak na wyścigi o fotel lidera patrzy lud partyjny? Topniejący w oczach, ale ciągle liczący na cud partyjnej odnowy. Za tydzień będzie wiadomo, kto wygra. A dokładnie, kto stanie na czele wyciągających SLD z tarapatów. Czym kieruje się Senyszyn, startując w wyborach? Chwalebną ambicją i troską o partię? Z mandatu europosła nie chce jednak zrezygnować. Obiecuje dolatywać z Brukseli. Dziecinada






