Przebłyski
TVN się pruje
Coraz bardziej alarmistyczne wieści dochodzą z TVN. Miny dziennikarzy jeszcze pewne siebie, a garnitury stylowe, ale po wyjściu ze studia zamiast do modnego lokalu jeździ się do Polsatu i TVP. Gdyby tylko Solorz i Braun otwarli drzwi dla wszystkich chętnych z TVN, to na Wiertniczej byłoby pusto. Drzwi nie otworzą, bo sami zwalniają. Ale chyba trochę je uchylą. Kto może liczyć na propozycje zatrudnienia? Niepewny los TVN i złe wyniki finansowe tak popsuły relacje między kadrą, że za nową robotą zaczął się rozglądać
A Familijna to pies?
Służby specjalne mamy nierychliwe, ale cierpliwe. I niezmiennie kochające widowiska. Wszystko może się zmienić, ale nie pociąg do widowiskowych zatrzymań przy udziale dużych ekip, wielu samochodów i antyterrorystów w kominiarkach. Szukanie wycieków z państwowej kasy zasługuje na uznanie. Bo przecież kasa publiczna była (jest) marnowana na potęgę. Takie choćby zombi jak Telewizja Familijna. Założona ponad 11 lat temu przez PZU Życie, KGHM Metale, PKN Orlen, Polskie Sieci Energetyczne i Prokom Investments. Każdą z tych
Senyszyn bez granic
Piszcie więcej o sukcesach, apelują czytelnicy. Są przecież ludzie, którzy mają czym się pochwalić, a powstrzymuje ich wrodzona nieśmiałość czy skromność. No i znaleźliśmy człowieka sukcesu. O skromność co prawda nikt nawet nie podejrzewa Joanny Senyszyn, europosłanki SLD, a jednak jest zwycięzcą. Choć nie chwali się Senyszyn swoją aktywnością w Parlamencie Europejskim. Nie opowiada, jak ciężko orze dla naszego dobra, jak się nie oszczędza. A jeździ przecież w najdalsze zakątki świata. Była już na Seszelach, Madagaskarze, Wyspach Kanaryjskich
Szkoląc się, pomagasz drugiemu
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego oceniło, że w ramach aktywizowania zawodowego ludzi 50+ przeszkolono ponad 160 tys. osób. Szkolenia były nieprzesadnie dostosowane do potrzeb i oczekiwań. Brakowało kursów angielskiego, rachunkowości i finansów, prawa jazdy kategorii C, obsługi komputerów i urządzeń biurowych itd. Mimo to zakończyły się one wielkim sukcesem, bo zapewniły dobrą pracę kilkunastu tysiącom ludzi organizujących i prowadzących szkolenia. A co ze szkolonymi? Tu pełnej wiedzy nie ma. Podobno co trzeci znalazł jakąś pracę, choć nie wiadomo,
Troskliwi pracodawcy
Polscy pracodawcy martwią się, że płacą bardzo wysokie koszty zwolnień lekarskich pracowników. Jest to tym dotkliwsze, że tracą podwójnie, bo płacą nie tylko za pierwsze 33 dni choroby, lecz także za tego, kto zastępuje chorego w jego obowiązkach. „Dlatego postulujemy skrócenie okresu pobierania wynagrodzenia za czas choroby do 14 dni, co pozwoli zaoszczędzić przedsiębiorcom 2,5 mld zł”, proponuje organizacja Pracodawcy RP. Ta prosta zmiana spowoduje zbawienne skutki. Przedsiębiorcy staną się bogatsi o wspomnianą kwotę, a pracownicy,
Marianie zarażają!
Okazuje się, że nie trzeba być w zgromadzeniu zakonnym, aby zostać ukaranym za wypowiedź w mediach. Doznał tego prof. Stanisław Żerko z Instytutu Zachodniego, który napisał w „Rzeczpospolitej” artykuł „Polityczny teatr zamiast dyplomacji”. Skrytykował w nim m.in. instrumentalne wykorzystywanie przez Platformę Obywatelską polskiej prezydencji na potrzeby kampanii wyborczej, udział w niej polskiego komisarza w UE Janusza Lewandowskiego i „rozdętą do monstrualnych rozmiarów propagandową kampanię wokół polskiej prezydencji”. Instytut za te słowa ukarał naukowca upomnieniem. Gdyby to jeszcze zdarzyło się w jakiejś instytucji
To nie żart. Kania o etyce
W „Gazecie Polskiej” wybrali sobie sumienie redakcji. Kogo? No cóż, znowu dało o sobie znać specyficzne poczucie humoru Tomasza Sakiewicza. Bo pomysł, by teksty o Radzie Etyki Mediów pisała Dorota Kania, pachnie ostrą perwersją. Co Kania ma za złe REM? Długo by pisać, ale najlepiej określić to jednym słowem: wszystko! Kania ma pretensje do REM o wszystko. A najwięcej jadu chlusnęło na Helenę Kowalik, jedną z najlepszych polskich reporterek, pisującą też, choć niestety rzadko, do „Przeglądu”. Czytelnicy wielu
Kogo bojkotować?
Internauci znaleźli sposób na obniżenie ceny paliw. Na całym świecie nawołują się przez sieć, by przynajmniej do końca roku nie tankować na stacjach dwóch globalnych gigantów, BP i Stat- oil. Jeśli zanotują oni spadek sprzedaży, to ich ceny spadną, a za nimi pójdą inni. Za tą szczytną akcją stoją zapewne najwięksi konkurenci wspomnianej dwójki, czyli Shell, Exxon i Chevron, ale może warto spróbować? W Polsce sytuacja jest jednak o tyle odmienna, że Orlen ma prawie trzy razy tyle stacji, co BP i Statoil
Świrowanie dozwolone
Teatr Wielki w Poznaniu przygotowuje się do wystawienia nowej opery, opartej na scenariuszu „Dnia świra” Marka Koterskiego. Muzykę przygotował Hadrian Filip Tabęcki, jednak wciąż nie wiadomo, kto zagra, a właściwie zaśpiewa główną rolę Adama Miauczyńskiego. Opera zorganizowała więc casting na najbardziej świrującego śpiewającego wykonawcę, zakładając, że może to być zarówno zawodowy wokalista, jak i amator. Do jury zaproszono kompozytora Tabęckiego, Marka Koterskiego z żoną i Tomasza Jacykowa. Ciekawe, czy gdyby do przesłuchań zgłosił się Marek Kondrat,
Pogubili się po misjach
Resort obrony w pośpiechu wykupuje powierzchnie reklamowe, na których informuje, żeby zgłosili się wszyscy, którzy byli na misjach zagranicznych, ale jeszcze nie odebrali swoich orderów. Wygląda więc na to, że ministerstwo nie wie, kogo wysyłało na misje zagraniczne. Do poszukiwań włączył się Ordynariat Polowy – biskup polowy Wojska Polskiego już wznosi modły do świętego Antoniego o znalezienie wszystkich zgub.






