Przebłyski
Nie dali Orła Orłowi
To jakaś paranoja. Zabiegi środowiska piłkarskiego o odznaczenie Kazimierza Górskiego najwyższym polskim odznaczeniem – Orderem Orła Białego – spełzły na niczym. Dlaczego prezydent Kaczyński i Kapituła znowu poskąpili Orła twórcy słynnych Orłów Górskiego? Nie oglądali jego meczów, czy co?
Matolątka z „Wprost”
Dwa matoły z piśmidła „Wprost”, Zalewski i Mazurek (matoł i piśmidło to ich ulubione słowa), zostali pognani i z tego piśmidła. U Króla ostało im się jeno „Z życia czegoś tam” – najnudniejsza rubryka satyryczna w prasie powiatowej. Nas los Z i M nieszczególnie martwi. Oglądaliśmy ich w telewizji publicznej, dopóki też nie wylecieli. I wystarczy. Szukajcie dalej. Nudziarze wszystkich krajów, łączcie się.
Wykończą Czarneckiego?
No i doigrał się europoseł Ryszard Czarnecki za swoje śmiałe recenzje pod adresem partii braci Kaczyńskich. W ubiegłym tygodniu podszedł do niego „kolega” z PiS i życzliwie doradził, że jeśli nie przestanie krytykować rządu, to go… wykończą. Narzędziem zbrodni ma być… plotka o tym, jakoby Czarnecki planował wygryźć Andrzeja Leppera ze stołka szefa Samoobrony. Już teraz rozpuszcza się pogłoski, jakoby wicemarszałek był ciężko chory, jednocześnie przypominając, że jego ojciec w jego wieku już nie żył. Cóż, kto
Asystent z brzytwą?
Posłowie ujawnili w zeszłym tygodniu, kogo wybrali sobie na współpracowników pomagających im w ciężkiej doli parlamentarzysty. Okazuje się, że wymagania stawiane asystentowi są więcej niż skromne. I tak posłanka PiS, Barbara Bubula, korzysta z pomocy pani, której doświadczenie zawodowe ogranicza się do wychowania czwórki dzieci. Z kolei poseł PO, Bogdan Bojko, przyszłościowo postawił na… ekspracownika zakładu pogrzebowego. Na Wiejskiej znalazł się modniś (Artur Górski z PiS), który przygarnął na poselskiego asystenta byłego pracownika zakładu fryzjerskiego. Panie
Bauer w beciku
Krypa prorodzinnej polityki PiS właśnie wpłynęła na morze kultury masowej. Komercyjne wydawnictwo Bauer, specjalizując się w ogłupianiu społeczeństwa kolorowymi piśmidłami, pozazdrościło rządowi sukcesu osławionego becikowego. Zgotowało więc czytelniczkom wydawanego przez siebie tygodnika „Tina” niesłychanie łakomą kampanię reklamową: w ciągu najbliższych sześciu miesięcy redakcja podaruje 1000 zł tym rodzicom, którzy nadadzą świeżo urodzonym córkom pretensjonalne imię Tina. Do tego przez trzy lata zamierzają opisywać losy tych nieletnich nieszczęśnic. Różnica
Ciuciubabka w Nafcie
Premier Marcinkiewicz zapowiedział, że prezes Nafty Polskiej, Piotr Woyciechowski, mający grozić Romanowi Giertychowi i Monice Olejnik, zostanie odwołany, bo „nie jest odpowiednim człowiekiem do pełnienia funkcji prezesa spółki skarbu państwa”. Premier słowa dotrzymał. Woyciechowski przestał być prezesem, ale powrócił na stanowisko przewodniczącego Rady Nadzorczej Nafty Polskiej. Do tej funkcji jest, jak widać, zupełnie odpowiedni. Obowiązki prezesa pełni zaś Andrzej Madera, wiceprzewodniczący rady nadzorczej. Wykonano więc ruchy pozorne, które w istocie
Kalisz pączkożerca
Życie posła opozycji, zwłaszcza lewicowego, jest przeraźliwie nudne. Powrót do władzy równie odległy jak wyprawa na Marsa. Spotykanie się z bezrobotnymi, kombatantami czy emerytami jest zbyt mało estetyczne, a dyskusje z młodzieżą zbyt ryzykowne. Cóż więc robić? Poseł SLD, Ryszard Kalisz, nie odmówi udziału w żadnym wygłupie. Nawet w zorganizowanym przez „Życie Warszawy” jedzeniu pączków na czas. Wcisnął ich w siebie dziewięć, ale nie wygrał. Byli jeszcze głupsi!
Wójcik bez procentów
Janusz Wójcik, kiedyś trener piłkarskiej reprezentacji Polski, a dziś poseł Samoobrony, wspiera akcję „Lato bez procentów”. – Każda znana twarz na pewno się przyda. Chcę pomóc młodym ludziom. Ze złej drogi trudno się potem wyplątać – przekonuje. Co racja, to racja. Mając na uwadze niedawną samochodową eskapadę po torach tramwajowych (w ten nietypowy sposób podchmielony poseł wracał z Balu Mistrzów Sportu), można uznać, że Wójcik wie, o czym mówi. Uważa jednak, że tych
Co ma Dorn na Rokitę?
Jan Rokita od dawna słynie z ciętego języka i kąśliwych ripost. Bryluje w programach publicystycznych i audycjach radiowych. Atakuje przeciwników, punktuje ich słabości, niczym z rękawa sypie złotymi myślami. Jednym słowem, gwiazda! Ostatnio zauważyliśmy jednak, że Rokita traci wigor w obecności Ludwika Dorna. W programie Tomasza Lisa („Co z tą Polską?”) gotował się, zaciskał zęby, ale spięcia z Dornem unikał. Ostatnio panowie spotkali się ponownie w programie Barbary Czajkowskiej („Linia specjalna”). I co? Znów nie ten
Jaruzelski znowu ratuje
Jakież to szczęście, że 21 lat temu generał Jaruzelski rozkazał zbudować w stolicy most Syreny – będą mogli wkrótce powiedzieć wszyscy jadący stołeczną Trasą Toruńską. Nie dość, że przez 15 lat ów tymczasowy most pontonowy zbudowany w dziewięć miesięcy przez wojskowych i cywilów ułatwiał przeprawę przez Wisłę, to teraz część jego elementów zastąpi zamykane wiadukty na Żeraniu. Jak znamy tempo prac warszawskich drogowców, to most Syreny postoi, postoi…






