Przebłyski
Opłatek ministra
W polskiej kulturze jest zwyczaj, że opłatkiem dzielą się nawet najwięksi wrogowie, tak jest chociażby w Sejmie, gdzie na imprezę opłatkową przychodzą wszyscy i, pod okiem prymasa, składają sobie życzenia. Ale – jak się okazuje – Ministerstwo Sportu, kierowane przez Tomasza Lipca, jest innej wiary. Bo minister urządził spotkanie opłatkowe, ale tylko dla grupki wybranych. Starych pracowników, jako politycznie niepewnych, zostawił za drzwiami. Idzie nowe?
Bal wszystkich świętych
Skandal. „Nasz Dziennik” oburza się, że Krzysztof Cugowski, lider Budki Suflera, a ostatnio senator PiS, reklamuje swoim nazwiskiem gazetę „Nowy Dzień”. A to przecież najnowsze dziecko samego szatana – Agory (wydawcy „Gazety Wyborczej”), która ma czelność w „niewybredny sposób atakować PiS i rząd Kazimierza Marcinkiewicza”. Cóż, Cugowski najwyraźniej zapomniał, że jeśli idzie o media, to w tym sezonie wszystkie drogi prowadzą do Torunia. Ku przestrodze dedykujemy mu przebój Budki pod znamiennym tytułem „Złe towarzystwo”: „Bo
Wiceminister czy koziołek?
Premier Marcinkiewicz odwołał wiceministra finansów, Jarosława Nenemana. Powód? Wiceminister pracował nad projektem ustawy, która pozwalałaby ustalać stawki akcyzy m.in. na olej grzewczy i autogaz. Gdyby weszła w życie, cena tego drugiego wzrosłaby nawet do 4,10 zł za litr. Możemy więc spać spokojnie? A w życiu! Bo choć polityk wyleciał, to jego projekt został, a rząd tłumaczy teraz, że takie są wymogi unijne i że różnica między ceną benzyny i autogazu musi się zmniejszyć. Konia z rzędem temu, kto zrozumie politykę nowych
Cymański z księdzem
Poseł Tadeusz Cymański z PiS tak się zapędził, że o mały włos w programie „Co z tą Polską?” zwróciłby się do Tomasza Lisa: „Proszę księdza”. W porę się zreflektował, choć przyznał, że niewiele brakowało. Cóż, ostatnio poseł Cymański, podobnie jak większość pierwszego garnituru PiS, udziela się głównie w Radiu Maryja i Telewizji Trwam. Grzecznościowe zwroty weszły mu więc w krew. Całe szczęście, że z „ojcem prowadzącym” nie wyskoczył.
Wildstein na radio
PiS właśnie zmienia ustawę o mediach, dzięki niej będzie mogło obsadzić swoimi ludźmi wszystkie publiczne stacje telewizyjne i radiowe. W mediach krążą już nazwiska przyszłych kandydatów. Szefem Polskiego Radia ma na przykład zostać Bronisław Wildstein, który jest, jak powszechnie wiadomo, wzorem bezstronności i niezaangażowania. Wildstein ma doświadczenie w tych sprawach, bo na początku lat 90. otrzymał stanowisko prezesa publicznego Radia Kraków. I w ciągu paru miesięcy z jednej z najlepszych rozgłośni w Polsce uczynił jedną z najgorszych
Dorn cnót wszelakich
Ludwik Dorn, współautor listu do biskupów, gość Radia Maryja i współpracownik rad parafialnych, dostaje od państwa 1600 zł miesięcznie na mieszkanie, gdzie mieszka z młodą partnerką (choć ma rządową rezydencję i dom). Słusznie, bo premier podkreśla, iż trzeba tworzyć warunki – także finansowe – by w Polsce przybywało dzieci, więc wicepremier musi się gdzieś spotykać. Premier mówi też, że wysokich urzędników obowiązują „najwyższe standardy postępowania”, czyli „uczciwość, jawność, honor i skromność” – a wicepremier tak właśnie
Killer – mamuśka Stankiewicz
I smieszno, i straszno zrobiło się, gdy Andrzej Stankiewicz – osobnik z utrwaloną renomą paszkwilanta – zabrał się do ataku na prof. Jerzego Sułka. Od lat „Rzeczpospolita” drukuje o Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie wyłącznie napastliwe teksty. Skąd ta zapiekłość? Stankiewicz, rozprawiając się z dwoma członkami zarządu fundacji, rozpostarł parasol ochronny nad tym trzecim. Dla dwóch prezesów Stankiewicz jest killerem, a dla trzeciego mamuśką. Tajemnicę jego uczuć zna chyba tylko ten, kto nadał mu tę robotę.
Pani Waniek rozporządziła
Danuta Waniek, przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, tak się przejęła zarzutami o – powiedzmy delikatnie – nienadmierną pracowitość, że wypracowała rozporządzenie (a nawet dwa!) zmieniające wzór oświadczenia uprawniającego do niepłacenia abonamentu za radio i telewizję. Efekt tego jest taki, że tysiące starszych ludzi, którzy po ukończeniu 75 lat mogą nie płacić abonamentu, dostały pisma wzywające do złożenia na poczcie nowego oświadczenia. Inaczej będą musieli płacić za luksus oglądania telewizji. Do tego wybitnie złośliwego rozporządzenia
LPR i PiS płacą centrom handlowym
Święte oburzenie na centra handlowe otwarte w niedzielę to jedno, a układanie się z nimi to drugie. Taką przynajmniej dwulicową zasadę przyjęły PiS i LPR. Okazuje się bowiem, że politycy tych ugrupowań chętnie otwierają swe biura poselskie w krytykowanych przez nich sklepach. W gdańskim Manhattanie zaczepiła się już LPR. PiS chce natomiast wynająć część piętra w gdyńskim Centrum Handlowym Kwiatkowskiego – Biznes Interior. Ma tu powstać wielkie biuro dla wszystkich posłów i senatorów PiS z regionu.
Oszczędność według posłów
Okazuje się, że jest spora grupa posłów, która na czas nie rozliczyła się z funduszy na swoje biura poselskie. Są wśród nich m.in. nowy minister transportu i budownictwa, Jerzy Polaczek z PiS (na zdjęciu), czy Konstanty Miodowicz z Platformy. A także posłowie, którzy po ostatnich wyborach nie weszli do Sejmu: Andrzej Brachmański z SLD czy słynny detektyw, Krzysztof Rutkowski. Co im grozi za niedbalstwo? Nic. A ci ostatni mogą nawet na tym zyskać. Owszem, nieco później dostaną trzymiesięczną odprawę, ale jeżeli przeciągną sprawę do stycznia, to zamiast 40% podatku,






