Publicystyka
Sojusz na nowe czasy
Lewica musi być w obozie demokratycznym. Jej wyborcy najbardziej zdecydowanie bronią Trybunału Konstytucyjnego Jest nowy czas. Polska zmieniła się 25 października. Zmieniła się też 12 grudnia. Nie, nie dlatego, że tego dnia była konwencja SLD. Mało kto ją zauważył. Zmieniła się, bo 12 grudnia na ulice w obronie demokracji wyszło 50 tys. Polaków. Niezależnie od intencji organizatorów tamtej demonstracji stała się ona symbolem zmiany. Symbolem nowego podziału Polski. Nowego
Zmiana. Ale jaka?
Konwencja SLD: jeden z dziesięciu, czyli kto po Leszku Millerze? W którą stronę powędruje SLD? Czy podniesie się po wyborczej przegranej? Kto będzie jego nowym przewodniczącym? W jaki sposób zostanie wybrany? Zjednoczoną Lewicę poparło w październikowych wyborach 1,15 mln wyborców, do przekroczenia progu wyborczego zabrakło jej 50 tys. głosów. Gdyby przekroczyła próg, PiS nie miałoby w Sejmie większości… Wciąż więc zasadne pozostaje pytanie, kto tych wyborców w przyszłości zagospodaruje. Innymi słowy, jaka przyszłość
Lewica na hamulcu
Jeżeli SLD chce odgrywać jakąś rolę w polskiej polityce, czym prędzej musi przestać zajmować się sobą Polska pędzi do przodu. PiS na naszych oczach rozwala Trybunał Konstytucyjny, zmienia budżet, demontuje program in vitro, zmienia politykę zagraniczną. Mamy polityczne trzęsienie ziemi, te wszystkie kotwice, które trzymały III RP w jakim takim porządku, są jedna po drugiej zrywane. W takiej sytuacji nie można być cicho. Stawka jest wielka i nie jest nią wygoda ani dobre
Zasłużona przegrana
Wybory pokazały, jak dalece społeczne oczekiwania zmiany rozminęły się z przystosowawczym nastawieniem polityków Zjednoczonej Lewicy Za nami samobójcze półtorarocze działania lewicy – od wyborów samorządowych po kulminację w kampanii „ogórkowej”. Lista błędów w minionych kampaniach wydłuża się z każdą kolejną analizą. Z pewnością błędem okazał się nieadekwatny szyld. Logo Zjednoczona Lewica wielu wyborców odebrało jako poprawioną powtórkę LiD, a nawet Europy Plus. Nurtowało ich zwłaszcza pytanie, od kiedy to Palikot
Czy to już koniec?
Kto przejmie SLD po Leszku Millerze i w którym kierunku pożegluje Hm… Jeśli popatrzeć na to, jak krzątają się liderzy SLD, można pomyśleć, że prawdziwa walka dopiero się zaczyna. Sojusz Lewicy Demokratycznej ma już rozpisany plan na najbliższe tygodnie, wiadomo, co będzie się działo. Najpierw odbędzie się konwencja SLD, krótka, ale ważna. Zmieni ona statut partii – wprowadzi do niego punkt o nadzwyczajnym kongresie. To istotne, ponieważ w obecnym statucie nie ma paragrafu, który by precyzował, jak zmienić
I „nam nie jest wszystko jedno”
W obronie godności Andrzeja Romanowskiego i Andrzeja Walickiego Zdaje się być posiadaczem przekonań absolutnych, nietolerującym innych od własnych, uczy także moralności, a maczugą polemiczną uderza w niepokornych autorów z siłą, która ma odebrać im godność. Mirosław Czech, od kilku lat publicysta „Gazety Wyborczej”, były poseł, bo nim mowa, uderzył ponownie. Przed rokiem celem jego polemicznej napaści był prof. Andrzej Romanowski, wybitny historyk i literaturoznawca Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktor naczelny zasłużonego dla polskiej nauki i kultury „Polskiego
Cena niewdzięczności
Niemcy, które w wyniku działań Armii Czerwonej straciły część terytorium, dbają o jej pomniki, Polska zawdzięcza jej przesunięcie na zachód, ale pomniki usuwa Przy moście w 18-tysięcznych Słubicach stoi słup graniczny z godłem, napisem: Polska i kolejnym numerem – 490. Wygląda jak atrapa lub zabytkowa atrakcja dla turystów. Przechodząc z jednego brzegu Odry na drugi, odnosi się wrażenie, że most łączy dwie części tego samego miasta. Tak rzeczywiście było przez niemal 700
Lewica antysystemowej zmiany
Główne pytanie, przed którym stoi lewica, nie brzmi: kto z kim i przeciwko komu, lecz: po co i w imię jakich wartości? Najważniejszymi polskimi słowami w tym roku są zmiana i antysystemowy. Wielka część społeczeństwa weszła w drugie ćwierćwiecze III RP z przekonaniem, że każda zmiana jest lepsza niż to, z czym mamy do czynienia obecnie. W Polsce nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Reakcją na światowy kryzys gospodarczy w Unii Europejskiej było powstanie masowych ruchów niezadowolenia. Ich program streszczał się w haśle antysystemowego







