Pytanie Tygodnia
Czy Polsce grozi wzrost inflacji?
Pro Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Tak. Zwłaszcza inflacja w reakcjach z innymi czynnikami, takimi jak nierównowaga finansów publicznych, nieumiejętność podejmowania decyzji i rozmiary deficytu, mogą być dużym zagrożeniem dla gospodarki. Nie wiadomo, jak długo utrzyma się ta tendencja i jaka będzie jej skala. Mimo decyzji Rady Polityki Pieniężnej sytuacja jest trudna do opanowania. Wpływ zmiany stóp procentowych na gospodarkę daje się zauważyć dopiero po roku. Na bieżącą sytuację
Czy zgadzasz się z maksymą Seneki: Co dawniej było przywarą, teraz jest obyczajem (Quae fuerant vitia, mores sunt)?
Prof. Jerzy S. Wasilewski, Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego Wczorajsze skarby są dzisiaj do nabycia w supermarkecie, a wczorajsze normy bywają kulą u nogi. Narzekanie na tempora i na mores nie jest postawą szczególnie twórczą, a przecież wszyscy chcą być produktywni. Przykład najbanalniejszy z banalnych: używanie telefonu komórkowego w towarzystwie, irytujące jeszcze kilka lat temu, jest dziś regułą – co nie znaczy cnotą. Na frontalną walkę z nią (a to coś więcej niż konwersacyjna ironia) poważyłby się tylko wyjątkowo
Czy pracodawca ma prawo kontrolować skrzynki mailowe swoich pracowników?
Pro Paweł Piwowar, prezes Oracle Polska, producenta i sprzedawcy systemów informatycznych Technicznie taka możliwość istnieje, choć nie sądzę, by były zakusy, aby to robić. Jest jednak ścisła wytyczna naszej centrali, aby służbowego maila nie wykorzystywać do celów prywatnych. Na tej podstawie swego czasu zawiesiłem w obowiązkach pracownika, który ze swojej skrzynki informował znajomych, że ma do przechowania… kota. Zakaz wysyłania prywatnej korespondencji jest podyktowany względami bezpieczeństwa (np. poufność dokumentów, możliwość ściągnięcia wirusa) oraz kosztami. W Polsce e-mail
Czy powinno się płacić za ujawnianie szmalcowników?
Prof. Leon Kieres, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Centrum Wiesenthala umieściło nasz kraj na drugim miejscu po USA, jako jedyne państwo w Europie Środkowej, gdzie zbrodnie ludobójstwa karano z całą stanowczością. Nie rozumiem więc, dlaczego obecnie ta inicjatywa ma być realizowana m.in. właśnie w Polsce. Cały dorobek polskiego wymiaru sprawiedliwości i liczne akcje zbrojnego podziemia w czasie II wojny światowej świadczą o tym, że ściganie takich przestępców było u nas traktowane bardzo poważnie. W okresie okupacji sądy podziemne
Czy wybory w Polsce powinny być obowiązkowe?
Prof. Bogdan Michalski, prawo, Uniwersytet Warszawski Obowiązkowość podwyższa frekwencję, co widać w Belgii, ale wątpię, czy zarazem zwiększa akceptację dla samych wyborów. Ponieważ przy małej frekwencji nie wszystkie ugrupowania są reprezentowane w wyborach, obowiązek spowodowałby zapewne, że część z nich uzyskałaby swoją reprezentację w parlamencie. Obowiązkowe wybory poparł w jednej z dyskusji sejmowych Andrzej Lepper. Wprowadzenie takiej zasady jest więc możliwe, to nic nowego, choć ja osobiście jestem raczej sceptyczny. Nie sądzę, by trzeba było zmuszać do wybierania. Dr Roman
Czy osoby publiczne powinny ujawniać źródło pochodzenia majątku swojego i współmałżonka?
PRO Zbigniew Wassermann, prawnik, poseł PiS Tak, ponieważ nie potrafimy sobie poradzić ze zwalczaniem przestępczości korupcyjnej, która przybiera niepokojące rozmiary i sięga szczytów władzy. Państwo musi się bronić i dlatego proponujemy projekt lustracji gospodarczej, która będzie agresywniejszym środkiem oddziaływania, z sankcjami, jeśli ktoś zatai źródła pochodzenia majątku lub skłamie. Objąłby on nie tylko polityków, lecz także np. prezesów ZUS, NFZ, wielu spółek skarbu państwa i spółdzielni. KONTRA Janusz Lewandowski, poseł PO Nie. To mi przypomina
Czy po przedterminowych wyborach będzie lepiej?
Prof. Jan Kofman, politolog, historyk Gdyby wybory odbyły się 8 sierpnia, ani nastroje społeczne, ani żadna z dziedzin życia nie poprawiłyby się. Oczekiwanie na wybory i kampania wprowadziłyby pewną nerwowość nie tylko w sferze społecznej, bo o politycznej nie wspomnę, lecz także gospodarczej. Ten termin z bardzo wielu względów jest niedobry. Każdy inny byłby lepszy, np. z powodu czasu na opracowanie budżetu, a także samej możliwości udziału w wyborach, bo w sierpniu 5-6 mln obywateli byłoby praktycznie pozbawionych tej szansy. Osobiście
Czy powinno się wprowadzić częściowe opłaty za usługi medyczne?
PRO Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Tak. Związek Zawodowy Lekarzy już od dawna uważał, że pewien udział prywatnych środków w usługach medycznych jest nieodzowny, aby system był wydolny, by lepiej się dopasowywał do potrzeb pacjentów. Sztywna pula środków publicznych prowadzi do tego, co już poznaliśmy: długich kolejek, oczekiwania, reglamentowania i ogólnego zadłużenia. W tym sensie popieramy propozycje współpłacenia wicepremiera Hausnera. Nie uważamy jednak, by należało wprowadzać współpłacenie albo pokrywanie nawet
Czy Polsce grozi polityczna anarchia?
Prof. Łukasz A. Turski, fizyka teoretyczna, CFT PAN i Uniwersytet Kardynała St. Wyszyńskiego Fizyk być może więcej widzi, bo w fizyce obowiązują obiektywne kryteria prawdy. Zagrożenie dla naszego życia politycznego występuje, a ponieważ termin anarchia nie jest precyzyjny, to ja powiedziałbym, że grozi nam chaos i upadek obyczajów. W dużej części społeczeństwa, szczególnie młodego, obserwuję obrzydzenie działalnością polityczną, tym, z czym mamy do czynienia w kraju. Ludzie przestają się więc identyfikować nie tylko ze sprawującymi władzę, lecz także z interesem
Czy Duch Święty rzeczywiście odmienił oblicze tej ziemi?
Prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog Papież użył metafory, która miała coś z cudu, czyli czegoś niewyobrażalnego. Mówiący słowa o Duchu Świętym zdawał sobie sprawę z sytuacji międzynarodowej. Dokumenty mówiły przecież o głębokim kryzysie, który mógł oznaczać bliski koniec zimnej wojny. Ruchy społeczne później powstałe przypomniały sobie jednak zawarty w papieskich słowach język kategorii etycznych, a strajki w roku 1980 wybuchały nie w imię interesu, ale w obronie ludzkich praw. Cud, z jakim wtedy mieliśmy do czynienia w rzeczywistości






