Reportaż
My som stela
W czeskich szkołach uczą historii Zaolzia od 1920 roku. Polacy uważani są za ludność napływową Trzy świeże wieści ze Śląska Cieszyńskiego są dla miejscowych Polaków najwyższej wagi. Zacznijmy od dobrych. Pierwszaki w polskich szkołach otrzymały pierwszy w powojennej historii polski elementarz. Miesiąc temu czeska telewizja państwowa, po raz pierwszy w swoich dziejach, rozpoczęła emisję programu w języku polskim. I teraz zła wiadomość: w tych dniach Polski Związek Kulturalno-Oświatowy, największa organizacja naszych rodaków w Republice
Kobieta mocarna
Aneta Florczyk, najsilniejsza kobieta świata, broniąc trenera, poświęciła karierę i rodzinę Piła, finał Pucharu Polski Strongman. Do hali sportowej walą tłumy. Podenerwowani kibice biegają od drzwi do drzwi, chociaż w środku już komplet. Każdy chce się dopchać, zobaczyć igrzyska, poczuć tę atmosferę, pierwszą krew, syk bólu zawodu, odrzucony w przerażeniu ciężar. Każdy chce ujrzeć tych najlepszych: legendarnego Pudziana-Dominatora – dwukrotnego mistrza świata, Dymka, Kurasia, Szczepańskiego i innych. Trybuny
Wytłumaczcie to moim dzieciom
25 lat płacił podatki, a teraz karmi go jadłodajnia brata Alberta Jest jeszcze ciemno, gdy Janusza budzi sen: kończy pierwszą zmianę w stołówce i wpada prosto na burzę słomkowych włosów. – Proszę pani, która godzina? – jeszcze chce zatrzymać malignę, gdy już budzik ściąga go ze snu w realność. 40-letniego mężczyznę dobudza też mus – trzy słomkowe czupryny, jedna w drugą wypisz, wymaluj Joanna. Sycząc z bólu, podnosi się z tapczanu. Najgorzej jest po nocy,
Szkoła życia na cmentarzu
Ostatnie pamiątki po przedwojennych warszawskich Żydach marnieją w baraku Miniaturowe buteleczki do przechowywania pachnideł stopiły się w pożarze kostnicy w kilka brył szkła. Na ołowianych tubkach zachował się wyraźnie nadruk z adresem perfumerii Cheri – Żelazna 64. Ozdobne kafle podłogowe z gwiazdą Dawida leżały dosłownie kilka centymetrów pod powierzchnią ziemi. Wydobyto ich setki. Gdzieś przy głównej alejce tkwiła zagrzebana w ziemi żeliwna latarnia „pastorałka”. Oczyszczona i odnowiona już świeci. Odnaleziona w krzakach
Bytom, miasto upadłe
Zewsząd dochodzi turkot wózków, którymi bezrobotni wiozą kradziony węgiel i złom z rozszabrowanych zakładów Ginter Moj wpadł do domu, żeby się przebrać i wykąpać. W podziemiach budynku Kompanii Węglowej w Katowicach są wprawdzie prysznice, ale odkąd górnicy związkowcy rozpoczęli okupację urzędu, łaźnia jest zadrutowana. Więc Moj, szef maszynistów wyciągowych z kopalni Bytom II (dawniej Rozbark), po 42 dniach okupowania budynku przejechał się do swoich Łagiewnik w Bytomiu i teraz wypucowany, z mokrymi jeszcze włosami napawa się w mieszkaniu
Białoruś – lament na granicy
Tu na pograniczu wy bez nas, my bez was nie możemy żyć – wzdychają ludzie na dworcu w Terespolu. – Wiz nam nie trza! Właściwie Wschód zaczyna się już przy wyjeździe z Warszawy na Terespol. Im dalej, tym większymi bukwami zachęcają przydrożne tablice: „citrusy”, „dietskije akcesory”, „mebel”, „otieplennyje matieriały”, „skupka cwietnych metałow”. Każdy przy trasie wystawia na handel, co ma. Pani Regina Pietraszuk z terespolskiej wsi Liebiedziew na płocie ułożyła rząd cebuli i główkę dorodnej kapusty. – Jak
Gorzka sól ziemi czarnej
– Na Lipinach dwa złote to majątek – mówią mieszkańcy sfilmowanej przez Kutza dzielnicy Świętochłowic Droga biegnąca środkiem Lipin dzieli je na stronę prawą i lewą – złą i dobrą, patologicznie nędzną i biedną standardowo, zaniedbaną do granic obrzydzenia i zniszczoną biegiem czasu, brakiem inwestycji oraz pieniędzy na remonty. Ale wszędzie mieszkają lipiniorze – ludzie dumni ze swego miejsca urodzenia. Na placu Słowiańskim, dawniej Armii Czerwonej, stoi pomnik powstańca śląskiego, są ławeczki i planty – pozostałość
Teraz kogut!
U mistrza Sarzyńskiego w Kazimierzu Dolnym Zachęcanie do odwiedzenia takich miejscowości jak Kazimierz Dolny nad Wisłą byłoby nietaktem. Przecież niemal każde dziecko w Polsce wie, że w tym pięknym grodzie nie tylko warto, ale należy zobaczyć renesansowy rynek, farę, klasztor oraz spichlerze. Do turystycznych obowiązków należy także spacer nadwiślańskim wałem. To już niemal reguła, że kto zawita do Kazimierza po raz pierwszy, ten powraca do niego wielokrotnie. Sprawiają to niepowtarzalna atmosfera oraz swoista magia. Jedną z największych atrakcji od ponad 20
Ciocia Tania werbuje
W Rzeszowie policja uwolniła z agencji towarzyskich sto kobiet, które bite i pozbawione paszportów nie miały szans na ucieczkę Nadzwyczajne środki ostrożności: rozprawa odbywa się w sali, do której publiczność wpuszczana jest dopiero po przejściu przez bramkę wykrywającą metale. Oskarżonych chronią kuloodporne szyby, a ci uznani za najgroźniejszych są dowożeni z aresztów ze skutymi rękami i nogami. Dawno nie było takiego procesu w rzeszowskim sądzie. Prowadzący go sędzia Janusz Cenda zapowiedział, że ze względu na dobre obyczaje rozprawy będą utajnione. Brakuje bogatej klienteli.
Mam raka i żyję
Kiedy Cypis dowiedział się, że ma nowotwór, najbardziej martwiło go, jak powiedzieć o tym mamie Jest młodym luzakiem-przystojniakiem. Bajerancko ogolona głowa, 198 cm wzrostu. Chudy, bo z ponad 100 kg zeszczuplał do 70. Na pozór wszystko w normie. Oprócz markerów – substancji chemicznych, które świadczą o procesie nowotworowym. Ma ich 11, a norma to osiem. Ale trzy miesiące temu poziom markerów w organizmie Cypisa wynosił 1000. Cypis ma 24 lata. Rok temu dowiedział się, że ma trzecie stadium






