Chávez zwycięzca?

Chávez zwycięzca?

Socjalistyczny prezydent Wenezueli walczy o kolejną kadencję

7 października odbędą się w Wenezueli wybory prezydenckie. Wiele wskazuje na to, że radykalny socjalistyczny prezydent Hugo Chávez zostanie wybrany na następną sześcioletnią kadencję. Według niektórych sondaży, ma 10-procentową przewagę nad konkurentem, którym jest konserwatywny polityk Henrique Capriles Radonski.
Przez pewien czas wydawało się, że Chávez zejdzie ze sceny politycznej, toczył bowiem walkę z rakiem. Był trzykrotnie operowany, ostatni raz w lutym br. Wenezuelscy socjaliści przygotowali się już do prowadzenia kampanii wyborczej bez chorego przywódcy, liczyli się nawet z jego zgonem. Chávez niespodziewanie pokonał nowotwór, z satysfakcją zdementował pogłoski o swojej śmierci i zapewnił, że czuje się znakomicie.
Zwycięstwo wyborcze prezydenta z pewnością nie będzie tak świetne, jak w 2006 r., kiedy zdobył 63% głosów. Opozycja bowiem potrafiła tym razem się zjednoczyć, a wielu oskarża szefa państwa, że nie potrafi rozwiązać problemów gospodarczych, rządzi jak autokrata i tłumi wolność mediów. Przywódca z Caracas głosi natomiast, że potrzebuje kolejnej kadencji, aby dokończyć dzieło rewolucji.
57-letni Chávez był podpułkownikiem sił zbrojnych. W 1992 r. wraz z lewicowym Boliwariańskim Ruchem Rewolucyjnym próbował zdobyć władzę poprzez przewrót wojskowy. Zamach stanu nie udał się, podpułkownik trafił na dwa lata do więzienia. Potem walczył o najwyższe stanowisko w państwie metodami politycznymi. Występował jako rzecznik mas nędzarzy i w 1998 r. został wybrany na prezydenta. Objął urząd w lutym następnego roku. Wenezuela ma największe złoża ropy naftowej na kontynencie amerykańskim. Lewicowy prezydent oskarżył szefów przemysłu naftowego, że bezwstydnie się bogacą, „chłepczą whisky i urządzają orgie”. Przeprowadził nacjonalizację przemysłu naftowego, dochody ze sprzedaży czarnego złota przeznaczył na poprawę losu najuboższych oraz na walkę z „amerykańskim imperializmem”. Hugo Chávez jest twardym przeciwnikiem USA, utrzymuje natomiast przyjaźń z Iranem i wspiera walczący o przetrwanie reżim syryjski. W wyniku reform społecznych, z pomocą kubańską zapewniono części ubogiej ludności bezpłatną opiekę zdrowotną, udało się nieco zmniejszyć rozmiary nędzy. Ale połowa mieszkańców kraju wciąż gnieździ się w slamsach, infrastruktura, także przemysłu naftowego, jest przestarzała, a inflacja bardzo wysoka, podobnie jak przestępczość. Jeśli Chávez ponownie zwycięży, będzie miał do rozwiązania wiele problemów.

Wydanie: 40/2012

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy