Chleb razowy zdrożał

Chleb razowy zdrożał

Główna siła lewicy?

W końcu wybiła godz. 21. Słupki na ekranach poszybowały w górę. Słupek Razem zatrzymał się na poziomie 3,9%. Partia zajęła ostatnie miejsce wśród ogólnopolskich komitetów, ale radości było co niemiara. Udało się przekroczyć trzyprocentowy próg.

W tym momencie jedna z telewizji informacyjnych pokazała sztab Prawa i Sprawiedliwości, który świętował spektakularne zwycięstwo. W porównaniu z tym, co działo się w kinie Luna, członkowie PiS wypadli co najmniej niemrawo.

Wreszcie na scenie pojawił się Adrian Zandberg. Człowiek, dzięki któremu partią w końcu zainteresowały się media, dotychczas stał z innymi jej członkami po lewej stronie sali. – Te 4% to dopiero pierwszy krok! – komentował wyniki wyborów. – Polityka jest każdego dnia, kiedy tysiące ludzi razem będą stać w swoich miastach, w swoich miasteczkach, po stronie ludzi pracy, organizować się w obronie pracowników, których prawa są łamane, budować spółdzielnie, prowadzić edukację – jutro, pojutrze, przez kolejny miesiąc, przez kolejny rok, przez kolejne lata. Bo w końcu będzie w Polsce demokratyczna lewica, za którą nie trzeba się wstydzić.

Ledwie skończył, dziennikarze zaczęli walczyć o możliwość przeprowadzenia z nim wywiadu. – Zaraz, pozwólcie mi państwo tylko się napić. Siada mi głos – mówił. Wszyscy prosili go o skomentowanie tego, że w Sejmie zabraknie lewicy. – Lewicy w polskim Sejmie nie było od lat – ucinał.

Panowała wesołość. Żartowano, że podczas następnej kampanii będzie można apelować o to, żeby ludzie nie głosowali na SLD, bo szkoda marnować głos na małe partie. – Gdyby Zjednoczona Lewica nie zrobiła nam psikusa i nie wystartowała, to teraz byśmy weszli – mówiono. Na poważniej dodawano jednak, że trzeba przekonać do siebie te osoby, które zdecydowały się poprzeć Zjednoczoną Lewicę, oraz 50% Polaków, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu. – To są ogromne rezerwy.

Nikt nie obawiał się samodzielnych rządów PiS. Dlaczego? – Najpierw musiała upaść Platforma, potem zrobi to PiS. Będziemy chcieli to wykorzystać – mówił Łukasz Drozda, członek Razem.

Strony: 1 2 3 4

Wydanie: 45/2015

Kategorie: Kraj

Komentarze

  1. Adam
    Adam 8 listopada, 2015, 09:00

    Zastanawia mnie tylko, skąd mają fundusze na powołanie nowej partii? Ludzie o dziwnych, nie polskich nazwiskach: Niestety, wielu głosowało na nich. Nie mogę tego zrozumieć. Zaskoczeniem dla mnie była Nowoczesna PL, przecież to to samo co Palikociarnia, tylko bez polityki gejowskiej.

    Odpowiedz na ten komentarz
  2. Jan Cybulla
    Jan Cybulla 8 listopada, 2015, 09:44

    Kiedy Solidarność doszła do władzy, wszyscy wierzyliśmy że już koniec z biedowaniem. Jakże myliliśmy się. Po tylu latach widzę że byliśmy oszukani. Teraz jakaś nieznana partia powołuje się na Solidarność i chce odnieść sukces.
    Coś nie tak z nimi. Powinni mieć lepszy autorytet.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy