Cuda z Bieszczad

Cuda z Bieszczad

Czarny czosnek wspomaga odporność, działa przeciwzapalnie i jest pyszny


Adam Lato – producent muzyczny, jedna trzecia zespołu robiącego ekologiczny czarny czosnek w Szczawnem w Bieszczadach


Co to jest czarny czosnek?
– Czarny czosnek powstaje podczas procesu fermentacji, zwanego reakcją Maillarda. Cała procedura wygląda tak: najpierw wkładamy świeży czosnek do specjalnego pieca. On tam sobie siedzi ok. 30 dni w temperaturze 60-80 st. C i kontrolowanej wilgotności. Potem wyjmujemy i voilà – mamy czarny czosnek. Brzmi jak bułka z masłem, a jednak sporo może pójść nie tak. Kluczem jest specjalnie przystosowana komora i odpowiednia kontrola całego procesu.

Robicie go sami?
– Tak, to rodzinny biznes. Robimy czarny czosnek mniej więcej od dwóch lat. Ja zajmuję się głównie sprzedażą – przez stronę internetową: bieszczadzkiczosnek.pl, oraz przez portal Allegro – a moi rodzice produkcją. Mieszkają w Bieszczadach już 20 lat. Tata miał wcześniej firmę w Lublinie, ale zrobił klasyczny manewr – rzucił wszystko i wyjechał w Bieszczady. Kilka lat później dołączyła do niego mama. Zajmowali się różnymi rzeczami – na początku produkcją węgla drzewnego, potem przez kilkanaście lat prowadzili ekologiczną hodowlę owiec. Ale przy zwierzętach, wiadomo, mnóstwo pracy, świątek, piątek trzeba się nimi zająć. Mamy sporo ziemi, bardzo urodzajnej, więc mój tata wymyślił, żeby zamiast hodować zwierzęta, po prostu coś posadzić. Zaczął czytać w internecie i trafił na czarny czosnek.

I chwyciło.
– Pierwszą, próbną partię zrobiliśmy w zwykłym, nieprzystosowanym piecu, ale i tak po miesiącu wyjęliśmy z niego czosnek z czarnymi ząbkami. Okazało się, że smakuje mniej więcej tak, jak to opisywano w internecie. Wtedy już wiedzieliśmy, że chcemy się tym zająć na poważnie, i zaczęliśmy się rozglądać za dobrym piecem. Można taki kupić w Chinach, bez problemu przysyłają do Polski. Ale tata stwierdził, że zrobi go sam, poczytał i rzeczywiście go wykonał. A dalej już metodą prób i błędów doszliśmy do tego, co mamy teraz.

Czym się różni czarny czosnek od białego?
– Czarny czosnek nie ma w sobie ostrości, więc nie obciąża tak wątroby i żołądka. W smaku jest trochę słodkawy, trochę kwaśny, niektórzy mówią, że jest podobny do suszonych śliwek. Nasz czosnek nie powoduje zgagi, jest delikatny i stanowi dobrą alternatywę dla tych, którzy chcą korzystać z leczniczych właściwości czosnku, ale nie mogą jeść świeżego z różnych powodów.

No właśnie, słyszałam, że czarny czosnek ma nieprzeciętne właściwości zdrowotne.
– Można powiedzieć, że to ulepszony czosnek świeży. Podczas fermentacji powstają w nim szczególne związki organiczne – np. S-allilocysteina. Czarny czosnek obniża cholesterol, ma działanie przeciwzapalne, przeciwutleniające, przeciwalergiczne, a nawet przeciwcukrzycowe, mówiąc w uproszczeniu, bo zmniejsza insulinooporność. Niedawno jedna z naszych klientek, która ma cukrzycę, opowiadała mi, jak długo szukała naturalnego specyfiku, który pomógłby jej w zbijaniu cukru. W końcu, po wydaniu małej fortuny, ktoś polecił jej czarny czosnek. Kupiła u nas, zaczęła jeść i po jakimś czasie rzeczywiście poziom cukru w jej krwi spadł.

Wy też go jecie?
– Tak, my wszyscy: i ja, i rodzice, i moja żona. Tata długo miał problem z nadciśnieniem, brał wprawdzie leki, ale dorzucił do jadłospisu czarny czosnek. Po jakimś czasie ciśnienie się uregulowało. Sęk w tym, że nie można oczekiwać rezultatów po zjedzeniu ząbka raz na tydzień. Kluczowa jest regularność.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 40/2021, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Fot. materiały prasowe

Wydanie: 40/2021

Kategorie: Obserwacje

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy