Kuchenne kąpiele

Kuchenne kąpiele

Użycie samej tylko wody może usunąć 98% bakterii z żywności

10 lat temu w Niemczech 53 osoby zmarły po zakażeniu EHEC – enterokrwotocznym szczepem bakterii Escherichia coli. Dopiero po jakimś czasie okazało się, że zabójcami były kiełki kozieradki. A raczej bakterie, które na nich się namnożyły. Kiełki hoduje się w ciepłym i wilgotnym otoczeniu, co bardzo sprzyja rozwojowi drobnoustrojów. Z tego powodu dzieciom do 5. roku życia, dorosłym po 65. roku życia, kobietom w ciąży i osobom, które mają osłabiony układ odpornościowy, odradza się ich jedzenie.

Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) szacuje, że ok. 48 mln ludzi rocznie choruje przez zakażenie drobnoustrojami z żywności. Jak piszą Marta Duda i Barbara Sokołowska z Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego w Warszawie, najczęściej na owocach i warzywach namnażają się bakterie wywołujące ciężkie zatrucia pokarmowe i gorączkę, m.in. Escherichia coli, SalmonellaListeria. Oprócz tego na skórce owoców mogą zalegać jaja pasożytów, metale ciężkie, pozostałości po pestycydach i środkach wybielających (służą do oczyszczania owoców z pestycydów).

Dlatego tak ważne jest mycie. Warzywa i owoce, nawet te, które później będą gotowane, najlepiej opłukać bezpośrednio przed zjedzeniem – im dłużej leżą mokre, tym więcej bakterii się na nich rozwija. Myć nie trzeba tylko tych owoców i warzyw, które są pakowane i oznaczone jako gotowe do spożycia. Wtedy nie usuniemy drobnoustrojów – możemy za to je roznieść. Dlatego żywność z torebek, np. szpinak czy sałatę, najlepiej zjeść tego samego dnia.

W ostatnich latach na rynku pojawiło się sporo płynów do oczyszczania żywności z bakterii i pestycydów. Producenci reklamują je jako delikatne, stworzone na bazie środków myjących pochodzenia roślinnego, ale FDA nie rekomenduje używania tego typu produktów. „Mycie owoców i warzyw mydłem, detergentem lub specjalnym płynem nie jest zalecane. Żywność jest porowata. Mydło i detergenty stosowane w gospodarstwie domowym mogą być wchłaniane przez owoce i warzywa pomimo dokładnego spłukiwania i mogą powodować nudności. Nie wiemy, czy płyny do mycia żywności są bezpieczne, a ich skuteczność nie została przetestowana”, czytamy na stronie FDA. Zbigniew Kozłowski z Polskiej Izby Żywności Ekologicznej tłumaczy, że większość pestycydów przedostaje się do wnętrza owoców i warzyw, więc mycie ich skórki płynem niewiele da. Jeżeli chcemy pestycydów uniknąć, lepiej kupować produkty ekologiczne, oznaczone zielonym listkiem z 12 gwiazdek, przy czym ekożywność też trzeba myć.

FDA rekomenduje po prostu dokładne płukanie z jednoczesnym pocieraniem owoców i warzyw pod bieżącą wodą, nawet jeżeli będą później obierane. Delikatne owoce, np. maliny, można płukać na durszlaku. Woda nie musi być gorąca. Dowiedziono, że temperatura podczas płukania nie ma żadnego wpływu na oczyszczenie jedzenia, chyba że to wrzątek. Warto polać nim cytrusy – usuniemy w ten sposób konserwanty. Do porowatych warzyw, np. marchewki czy selera, zaleca się używanie szczoteczki. Trzeba pamiętać o odcinaniu uszkodzonych części roślin – tam zbierają się drobnoustroje.

Mięsa natomiast w ogóle nie należy myć. Obróbka cieplna zabija wszystkie bakterie. Specjaliści zalecają krojenie mięsa na osobnej desce, żeby utrudnić bakteriom przejście na owoce i warzywa, szczególnie te, które są jedzone na surowo.

A co z domowymi sposobami na mycie warzyw i owoców? Jeden z najpopularniejszych to moczenie ich w wodzie z sodą oczyszczoną. Naukowcy z University of Massachusetts w USA udowodnili, że po 15-minutowej kąpieli 1-procentowy roztwór sody oczyszczonej oczyścił skórkę jabłka z 80% tiabendazolu i 96% fosmetu – popularnych pestycydów. Podobnie działa 10-procentowy roztwór wody z solą. Woda z octem również może oczyścić żywność z drobnoustrojów. Badania wykazały, że najskuteczniejsza jest proporcja trzech części wody na jedną część octu. Owoce trzeba moczyć w roztworze ok. 5-10 minut.

Większość naukowców jest jednak zgodna, że wystarczy woda. „Użycie samej tylko wody może usunąć 98% bakterii z żywności”, twierdzi dr Floyd Woods z Wydziału Ogrodnictwa na Auburn University w USA. Woda wypłucze też wirusa SARS-CoV-2, chociaż ryzyko zakażenia się nim z żywności jest ekstremalnie niskie.

p.lesniewska@tygodnikprzeglad.pl

Fot. Shutterstock

Wydanie: 33/2021

Kategorie: Obserwacje

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy