Cukrzyca pokonana…

Dokonuje się przełom w leczeniu cukrzycy, w którym uczestniczy polski lekarz Prof. Philip Schauer i dr Tomasz Rogula z Cleveland Clinic Bariatric & Metabolic Institute Korespondencja z Cleveland – W waszym ośrodku za kilka dni rozpoczyna się największy w świecie kongres naukowy poświęcony zwalczaniu otyłości, Cleveland Obesity Summit, na który przyjadą najbardziej znani specjaliści różnych dziedzin medycznych. Będzie to również wasz benefis. Od paru miesięcy głośno o was w świecie. Jak z entuzjazmem donoszą media, podobno… pokonaliście cukrzycę. Czy to prawda? Philip Schauer: – Wyniki, jakie osiągamy, z całą pewnością zasługują na uwagę. Są niezwykle obiecujące i budzą nadzieję. Do tego, aby stwierdzić, czy mamy do czynienia z metodą w pełni skuteczną, potrzebne są badania kliniczne, które niedawno rozpoczęliśmy. – Tym, co budzi największe zdumienie, jest fakt, że cukrzycę leczycie… chirurgicznie. Nim jednak tym się zajmiemy, przypomnijmy podstawową wiedzę o samej chorobie. PS: – Rozpocznijmy może od samego początku. Cukrzyca jest przewlekłą chorobą metaboliczną, której podstawowym objawem jest patologicznie podwyższony poziom cukru (glukozy) we krwi. Jej dewastacyjne skutki obejmują m.in. zaburzenia wzroku prowadzące nawet do ślepoty, dysfunkcję nerek, zaburzenia ciśnienia i krążenia krwi z konsekwencjami w postaci zarówno zawałów serca, jak i patologii narządów ruchu kończących się amputacjami kończyn. By wymienić tylko te najbardziej znane. Mechanizm cukrzycy związany jest ściśle z produkcją i dystrybucją w organizmie insuliny, hormonu obniżającego poziom cukru we krwi. Dwa podstawowe typy tej choroby to cukrzyca typu 1, czyli insulinozależna, i typu 2, czyli insulinoniezależna. Pierwsza jest efektem zniszczenia w trzustce komórek beta, które odpowiadają za produkcję insuliny. Występuje zwykle u ludzi młodych, dlatego zwana jest także cukrzycą młodzieńczą. Druga powstaje nie dlatego, że insuliny brak, ale dlatego, że zaburzone jest jej działanie w organizmie, który wykazuje na nią patologiczną oporność. Towarzyszy jej zwykle (choć nie zawsze) otyłość i zaburzenia ciśnieniowo-krążeniowe. Tylko 15% spośród osób dotkniętych cukrzycą cierpi na typ pierwszy choroby, podczas gdy ok. 85% wszystkich cukrzyków ma typ drugi. W pierwszym typie jedyną skuteczną terapią jest podawanie insuliny, w drugim – leczenie dietą, podawanie farmaceutyków obniżających poziom cukru, wreszcie samej insuliny oraz utrata nadwagi. Cukrzyca jest plagą dzisiejszych czasów. Cierpi na nią na świecie nie mniej niż 5% populacji. W Stanach Zjednoczonych około 8%, czyli ponad 25 mln ludzi. Jak policzono, cukrzyca kosztuje Amerykę 175 mld dol. rocznie. W Polsce, o ile wiem, na chorobę tę może już cierpieć ok. 10% populacji, czyli niemal 4 mln. Są miejsca na świecie, gdzie wskaźniki te są dużo większe. – Do operacyjnego leczenia cukrzycy doszliście poprzez chirurgiczne leczenie otyłości? Tomasz Rogula: – To prawda. Początek dały sukcesy w walce z otyłością. Znów może pewien rzut oka na problem… Z otyłością ludzkość ma do czynienia dłużej niż z cukrzycą. W starożytności człowiek otyły uchodził za chorego. Hipokrates mówił, że człowiek gruby powinien skromniej jeść i długo maszerować. W średniowieczu otyłość była oznaką życia w dostatku i… należała do rzadkości. Obecnie znów postrzegamy otyłość jako oznakę choroby. Osoby otyłe znacznie częściej chorują na cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, zawał serca, refluks żołądkowy, zwyrodnienie stawów, ból kręgosłupa, nowotwory i wiele innych. W ostatnich latach otyłość przybrała rozmiary prawdziwej epidemii. Najgorzej jest w USA. Tu co czwarty dorosły i co szóste dziecko cierpi na otyłość. Dodatkowo aż 5% Amerykanów walczy z tzw. otyłością olbrzymią (Morbid Obesity), zagrażającą życiu. W 1980 r. ok. 45% dorosłych Amerykanów było otyłych, podczas gdy obecnie liczba ta przekroczyła 65%. Roczny koszt związany z leczeniem i spadkiem produktywności w związku z chorobami wynikającymi z otyłości sięga 120 mld dol. Otyłość mierzona jest wskaźnikiem masy ciała (BMI – Body Mass Index), który jest stosunkiem masy ciała do wzrostu. W ten sposób uzyskujemy wartość mówiącą nam, ile kilogramów przypada na metr kwadratowy naszego ciała. Liczne badania wykazały, że BMI dobrze koreluje z zagrożeniem śmiertelnością i chorobowością. Osoby o BMI przekraczającym 25 kg/m kw. mają nadwagę, przy BMI od 30

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2008, 38/2008

Kategorie: Zdrowie