Pro Prof. Zoja Bednarek, st. bryg., komendant-rektor Szkoły Głównej Służby Pożarniczej Tak, choć być może trzeba ich było szybciej zebrać. Ratownicy jednak zdobywają doświadczenie właśnie w takich miejscach, i to niezależnie od tego, czy odniosą jakiś sukces. To jest niewielka grupa ludzi, na których powinniśmy móc zawsze liczyć i dlatego muszą się oni sprawdzać w najróżniejszych, nierzadko ekstremalnych sytuacjach, kiedy trzeba umieć szybko i trafnie reagować. Tego typu doświadczenie, takie jak zdobyte na Haiti, wtedy okazuje się bezcenne. Kontra Janina Ochojska, szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Ratownicy pojechali za późno, nie ze swojej winy, ale z winy naszego systemu. Mamy grupy ratownicze bardzo dobrze wyszkolone, ze sprzętem na światowym poziomie. W Polsce trzeba wprowadzić system szybkiego reagowania, by decyzje o tym, czy w jakąś akcję wchodzimy, zapadały bez zwłoki. Na świecie obowiązuje zasada jak najszybszego dotarcia na miejsce, bo wtedy jest największa szansa udzielenia pomocy. Ostatni na miejscu katastrofy mają szanse najmniejsze. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Przegląd






