Pro Prof. Krystyna Skarżyńska, psycholog społeczny, SWPS Polacy, jak ludzie, czasem są, a czasem nie są zdolni do kompromisu. Na ogół jednak są skłonni do kompromisów, gdy widzą w nich jakiś cel czy interes. Zdarza się to zwykle wtedy, gdy strony sporu dostrzegają mimo różnic jakiś wspólny cel albo podzielają jakieś wartości. Natomiast mało prawdopodobny kompromis jest wtedy, gdy strony widzą wynik w kategoriach zero–jedynkowych – ja tyle wygram, ile ty przegrasz. Nie pamiętają wtedy, że razem mogą zarówno wygrać, jak też sromotnie przegrać. Kontra Andrzej Komorowski, psycholog, psychoterapeuta Niestety jesteśmy zbyt nacjonalistyczni, zbyt zawistni i sfrustrowani w naszym postalkoholowym społeczeństwie, w którym leczenie emocji odbywało się za pomocą wódeczki. Bez przerwy bierzemy wszystko do siebie, tak jakbyśmy się zatrzymali na wierszyku: „Kto ty jesteś? Polak mały”. A przecież jestem także Europejczykiem, czasem z miasta, czasem ze wsi, jestem człowiekiem, jestem synem, ale czasem też ojcem albo matką. Nie potrafimy być zadowoleni z tego, że jakaś większość albo mniejszość, do której nie należymy, też może się cieszyć. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Przegląd






