Eksmisja u Guziała

Eksmisja u Guziała

Ile jest warta nasza konstytucja? Na własnej skórze przekonał się o tym mieszkaniec Ursynowa, pan Mirosław. Gdy ciężko chory, dzięki pomocy sąsiadów, trafił do szpitala, tego samego dnia komornik wyrzucił go z mieszkania. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego zabraniające eksmisji zimą oraz eksmisji na bruk pan Mirosław może sobie powiesić na ścianie. W szpitalu. Razem ze zdjęciem władz dzielnicy i barda sprawiedliwości społecznej, burmistrza Piotra Guziała. Czy za tragiczny los tego mieszkańca ktoś w urzędzie dzielnicy czuje się odpowiedzialny? Czy piękne słowa z deklaracji wyborczych Guziała w ogóle coś znaczą? Chyba tyle, co w znanym dowcipie: „Tyle znaczy co Ignacy. A Ignacy? Nic nie znaczy”. Dzielnica dała eksmitowanemu lokal zastępczy. Ale tylko na papierze. Bo to, co mu dano, dopiero będzie remontowane. Aż się prosi, by Guziałowi zadedykować inne powiedzenie: „Zanim zbawisz cały świat, pomóż choć paru ludziom”. A jak nie chcesz pomóc, to przynajmniej nie wyrzucaj na bruk. Władzom Ursynowa życzymy, by wykorzystały święta na głębszą refleksję.

Wydanie: 51-52/2013

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przebłyski

Komentarze

  1. Saurom
    Saurom 16 grudnia, 2013, 11:39

    Jaki to ma związek z Guziałem poza tym, że odważył się popełnić zbrodnię czyli zorganizować referendum w celu odsunięcia od władzy Gronkiewicz Waltz? Czy gdyby to było w dzielnicy gdzie przewodniczącym jest ktoś z PO to napisalibyście o tym wątpię?

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy