EKSPERT rad

Maciej Kossowski z firmy Wealth Solutions

– Warto inwestować w realne i fizyczne obiekty, np. ziemię, ale także wszelkiego rodzaju obiekty kolekcjonerskie: dzieła sztuki, znaczki, monety, autografy itp. W przypadku inwestowania w ziemię nie chodzi jednak o kupno dowolnej działki w dowolnym miejscu. Strategię, która przynosi zyski rzędu 30-40% rocznie, można określić w skrócie: od hektara do metra. Ideą jest kupno taniej ziemi rolnej, która zostanie podzielona na mniejsze działki pod budowę domów jednorodzinnych. Oczywiście kluczowa jest lokalizacja. W mojej ocenie największe perspektywy mają południowo-zachodnie okolice Warszawy,
25-65 km od stolicy. Tam można jeszcze kupić ziemię rolną po 20-30 zł za metr. Jednocześnie dzięki coraz lepszym połączeniom komunikacyjnym czas dojazdu do miasta jest podobny jak w przypadku wielu dzielnic Warszawy. Widoczna jest tendencja do wyprowadzania się mieszkańców miasta poza jego obręb. Dzięki temu ziemia rolna za kilka lat może zostać sprzedana kilka razy drożej już jako działki pod budowę domów.
– Ciekawym pomysłem jest inwestowanie w wino. Ten rynek jest bardzo obiecujący. Z jednej strony, mamy ograniczoną podaż najlepszych win – mówimy tutaj o regionie Bordeaux. Z drugiej strony, popyt na te trunki stale rośnie, szczególnie na rynkach wschodzących, takich jak Chiny. Efektem jest stabilny wzrost cen, który nie wynika ze spekulacji, ale z relacji między podażą a popytem. Przeciętne zyski z inwestycji w wino to 40% rocznie, jednak zdarzają się również wina, które drożeją o 100-150% rocznie. Polacy zainwestowali w wino już ponad 50 mln zł.

Wydanie: 15/2011

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, czesc I
Tagi: NBP

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy