Eureka

Eureka

ARCHEOLOGIA

Posąg królowej
Egipscy archeolodzy odkryli wielki, wysoki na 3,2 m posąg królowej Tiy, zwanej też Teje, małżonki faraona Amenhotepa III z XVIII Dynastii, który zasłynął jako wielki budowniczy (panujący mniej więcej w latach 1390-1352 p.n.e.). Rzeźbę odnaleziono w pobliżu dwóch monumentalnych posągów Amenhotepa III, które starożytni Grecy i Rzymianie nazywali Kolosami Memnona. Pozostały one z grobowej świątyni Amenhotepa III w Luksorze na zachodnim brzegu Nilu. Archeolodzy odkryli także dwa kamienne sfinksy z twarzami Amenhotepa i Teje oraz dziesięć wykutych w czarnym granicie posągów Sechmet, bogini z głową lwicy, którą Amenhotep III darzył szczególną czcią. Minister kultury Egiptu Faruk Hosni określił odkrycie jako wspaniały sukces i zapowiedział, że odnalezione posągi zostaną w przyszłym roku udostępnione zwiedzającym. Staną się częścią muzeum na wolnym powietrzu, które zostanie urządzone w odległości 100 m od Kolosów Memnona.

ZDROWIE

Kawa i zawały

Osoby, które dziennie piją od trzech do sześciu filiżanek kawy bezkofeinowej, narażają się na większe ryzyko zawału serca. Do takiego wniosku doszli naukowcy z Amerykańskiego Instytutu Zdrowia. Poddali badaniom 187 osób, podzielonych na trzy grupy – członkowie pierwszej pili kawę bezkofeinową, drugiej – kofeinową, a osoby z trzeciej w ogóle nie piły kawy. Po trzech miesiącach okazało się, że tylko we krwi osób z grupy bezkofeinowej wzrosła (o 18%) zawartość kwasów tłuszczowych, które przyczyniają się do powstawania „złego cholesterolu” LDL. Ponadto tylko we krwi osób z tej grupy o 8% podniósł się poziom apoliproteiny B, powiązanej ze złym cholesterolem. Wyniki tych badań nie odnoszą się do osób wypijających tylko jedną lub dwie filiżanki kawy dziennie. Dr Robert Seuperko z Centrum Badań Kardiologicznych Fuqua w Atlancie, stojący na czele zespołu badawczego, oświadczył: „Wbrew temu, co ludzie myśleli przez wiele lat, uważam, że to właśnie bezkofeinowa, a nie kofeinowa kawa może zwiększać czynniki ryzyka chorób serca”.

Antykoncepcja dla panów
Nowa, bezoperacyjna metoda męskiej antykoncepcji to najnowsze osiągnięcie naukowców hinduskich pracujących pod kierunkiem dr. Sanjoya Guhy w Indian Institute of Technology w Kharagpurze. Zaledwie jeden zastrzyk hamuje zdolność plemników do zapładniania, i to prawdopodobnie aż na 10 lat. Środek działa bezpośrednio na nasienie i nie wywołuje zmian fizjologicznych w całym organizmie. Metoda zostanie zapewne zaprezentowana 5-6 kwietnia na specjalnym pokazie IndAc08. Naukowcy nie ukrywają, że cena pozyskania technologii będzie wysoka. Już teraz jest nią zainteresowanych wiele firm farmaceutycznych, także zachodnich, jednak szef komórki zajmującej się w instytucie badaniami sponsorowanymi i doradztwem przemysłowym, Partha Pratim Chakraborty, stwierdził, że preferowane będą rodzime firmy. Na trwające cztery lata badania rząd Indii przeznaczył ok. 2,5 mln dol.

ASTRONOMIA

Metan na dalekiej planecie
Astronomowie z laboratorium Jet Propulsion amerykańskiej agencji kosmicznej NASA oraz z University College London po raz pierwszy odnaleźli związek organiczny na planecie poza Układem Słonecznym. Odkrycia dokonali za pomocą orbitalnego teleskopu Hubble’a. Analizy pomiarów spektroskopowych, dokonanych przez teleskop, wykazały, że na planecie oznaczonej jako HD 189733b, znajdującej się w gwiazdozbiorze Liska (Vulpecula) w odległości
63 lat świetlnych od Ziemi, występuje organiczny gaz – metan. Odkrycie to jest ważnym krokiem w poszukiwaniach życia w kosmosie – w sprzyjających warunkach metan może odegrać kluczową rolę w procesie powstawania życia. Gaz ten na planecie HD 189733b nie jest jednak pochodzenia biologicznego, gdyż panują tam temperatury dochodzące do 900 stopni Celsjusza. Planeta znajduje się bardzo blisko swojego słońca, które okrąża w ciągu zaledwie dwóch dni. Astronomowie mają jednak nadzieję, że przy użyciu tej samej technologii odnajdą metan na innych, „chłodniejszych” planetach ekstrasolarnych.

TECHNOLOGIE

Laser dla majsterkowicza

Wiosna chyba jednak przyjdzie, a wraz z nią czas mniejszych lub większych domowych remontów. Przy układaniu glazury, montażu podwieszanych sufitów, stawianiu wewnętrznych ścianek czy zwykłym montażu karniszy lub wieszaniu obrazów bardzo pomocny może być laser krzyżowy wyznaczający linie pionowe i poziome. Lasery firmy Stanley pozwalają wyznaczyć pion lub poziom z dokładnością ok. 2,5 mm (laser CL2XT) lub 6 mm (laser CLL) na długości 9 m. Zasięg laserów zależy od warunków świetlnych i maksymalnie wynosi 30 m, przy czym w modelu CL2XT może zostać zwiększony dzięki zastosowaniu opcjonalnego detektora laserowego. Lasera nie trzeba precyzyjnie ustawiać, gdyż został wyposażony w samopoziomujący mechanizm wahadłowy. Można go też montować na statywie. Urządzenie zasilane jest trzema bateriami alkalicznymi, znajdującymi się w zestawie. Prostszy laser CLL kosztuje ok. 500 zł, bardziej profesjonalny CL2XT – 1000 zł.

Mamucie zbiorniki
Dubaj zapowiada budowę trzech gigantycznych betonowych zbiorników wody pitnej, największych takich konstrukcji na świecie. Według tamtejszej agencji informacyjnej WAM, mamuci projekt ma być zrealizowany w ciągu 15 miesięcy przez firmę – a jakże – Mammut. Zbiorniki będą miały 372 m długości, 169 m szerokości i głębokość 5,6 m. Przewiduje się, że na ich budowę zostanie zużytych 270 tys. m sześc. betonu i 27 tys. ton wzmocnionej stali. 820 mln litrów wody, bo taka będzie ich pojemność, pomoże zaspokoić błyskawicznie rosnące zapotrzebowanie na wodę pitną szybko rozwijającego się kraju.

EKOLOGIA

Sok z buraków na gołoledź
W Chicago zastosowano bardziej przyjazny dla środowiska sposób zapobiegania gołoledzi na drogach. Zamiast standardowego posypywania solą, która nie tylko niszczy nawierzchnię, ale też przesiąka do gleby i zabija roślinność, w mieście używana jest mieszanka soku z buraków (15%), roztworu słonej wody (80%) i chlorku sodu. Mikstura jest rozpryskiwana na mostach i wiaduktach, gdzie najszybciej tworzy się gołoledź. W czasie ostatniej zimy w ramach testów zużyto 450 ton soli i 225 ton soku z buraków. Nie jest to rozwiązanie idealne, bo wciąż używana jest sól, ale na pewno jest lepsze i pod względem ekologicznym, i ekonomicznym. U nas problem solenia ulic jest także aktualny, więc do zimy decydenci mają czas o tym pomyśleć.

Zatrute rzeki zabijają gawiale

110 gawiali, krokodyli zamieszkujących rzeki Indii i Birmy, padło w ciągu trzech miesięcy nad rzeką Chambal w północnych Indiach. Początkowo podejrzewano infekcję wirusową, jednak badania tkanki nerkowej wykazały, że nerki gadów nie były w stanie odfiltrowywać z krwi kwasu moczowego, który zamiast być wydalany, odkładał się w narządach wewnętrznych. Niewydolność nerek spowodowały toksyny zawarte w rybach, którymi żywiły się gawiale. Zagadką jest, dlaczego ginęły tylko krokodyle, a nie delfiny i drapieżne żółwie. Być może odpowiedzialny jest metabolizm gadów – niskie temperatury zimą spowolniły wydalanie toksyn. Gawiale też jako jedyne żywią się wyłącznie rybami. Za źródło skażenia uznano natomiast rzekę Yamuna, do której spływają nieoczyszczone ścieki przemysłowe. W porze monsunów (czerwiec-wrzesień) wody z Yamuny wpływają do rzeki Chambal i zatruwają gawiale, które po czterech-sześciu miesiącach zdychają.

Usunąć kawior z jadłospisu?

Choć oficjalnie jesiotr objęty jest ochroną, nad czym w rejonie Morza Kaspijskiego czuwają Rosja, Iran, Turkmenistan, Kazachstan i Azerbejdżan, nie przestaje być gatunkiem ginącym. W Rosji roczne obroty przemytników kawioru sięgają miliarda dolarów. Jest to jednak zajęcie równie niebezpieczne jak przemyt narkotyków, bo władze otrząsnęły się ze zobojętnienia lat 90. i tępią proceder. Odżywa również wegetujący wcześniej z braku funduszy program zarybiania – w tej chwili co roku do morza trafia 63 mln maleńkich jesiotrów z 10 stacji hodowlanych. Mimo to sytuacja jest alarmująca – jesiotrom zagraża nie tylko nielegalny połów, lecz także zanieczyszczenia związane z wydobyciem ropy naftowej, a elektrownie wodne odcinają im możliwość wędrówki w górę rzek na tarło. Racząc się luksusowym przysmakiem, warto też pamiętać, że kaspijskie jesiotry są zatrute metalami ciężkimi i ropą.

KSIĄŻKI

Leksykony dla każdego
Coś dla kolekcjonerów książek i wiedzy, a także wszystkich zainteresowanych poszerzeniem wiadomości, tym razem z zakresu literatury oraz władzy, czyli kolejne pozycje w serii leksykonów wydawnictwa Arkady. Świetnie wydane książki nie tylko dobrze się czyta, ale przede wszystkim ogląda: są doskonale zilustrowane, mają też nowoczesny układ odpowiadający wymaganiom współczesnego czytelnika. Każde opracowanie otwiera krótka charakterystyka problemu, wątku lub postaci. Podstawowe informacje znajdują się na marginesach, tekst ilustrują malarskie przedstawienia tematu lub postaci, a osobno skomentowane fragmenty danego dzieła są zaznaczone kreskami. Łatwo się po tych publikacjach poruszać i łatwo znaleźć interesujące wiadomości. O innych pozycjach Arkad można poczytać na stronie www.arkady-info.pl.
Literatura. Postacie i wątki, Symbole władzy, Arkady, Warszawa 2008


Kolumny przygotowali: Krzysztof Kęciek, Aleksandra Pańko, Joanna Wielgat i Agata Gogołkiewicz

 

 

 

Wydanie: 14/2008

Kategorie: Nauka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy