Na Górę Oliwną jak na Kasprowy

Na Górę Oliwną jak na Kasprowy

Editorial use only The Western Wall, also known as the Wailing Wall, and behind it the golden Dome of the Rock, Jerusalem, Palestine. The Dome of the Rock is an Islamic shrine located on the Temple Mount. The site's significance stems from religious traditions regarding the rock, known as the Foundation Stone, which bears great significance for Jews, Christians, and Muslims. It was constructed on the site of the Second Jewish Temple, which was destroyed during the Roman Siege of Jerusalem in 70 AD. Some Muslims believe the location of the Dome of the Rock to be the site of the Islamic miracle of the Isra and Miraj. The location is holy to Christians primarily because of the role the Temple played in the life of Jesus.

Spór o kolejkę linową w Jerozolimie Ruch drogowy w Jerozolimie zawsze był problemem. Stolica Izraela, z prawie milionem mieszkańców, jest celem podróży dla setek tysięcy turystów i pielgrzymów. W 2018 r. do świętego miasta trzech religii monoteistycznych przybyło ok. 3,5 mln turystów. Stąd ogromne korki i zatłoczenie. Aby poradzić sobie z tym problemem, izraelskie władze postanowiły wybudować w Jerozolimie kolejkę linową. 72 kabiny nad miastem Z pomysłem wielkie nadzieje wiązał były minister turystyki Jariw Lewin. Jak przekonywał opinię publiczną, kolejka nie tylko umożliwi wygodniejszy dojazd turystom i pielgrzymom zmierzającym pod Ścianę Płaczu, ale też sama w sobie będzie atrakcją. Projekt został zatwierdzony przez Komisję ds. Planowania, Budowy i Mieszkalnictwa, a Ministerstwo Turystyki nadało mu priorytet krajowy. To kategoria zwykle zarezerwowana dla szczególnie ważnych projektów infrastrukturalnych i drogowych. Pozwala pominąć czasochłonne komitety planistyczne. Pomysłodawcy kolejki po dokładnym zbadaniu różnych rozwiązań uważają, że okaże się ona najwydajniejszym, najszybszym i najtańszym rozwiązaniem. Zapewniają, że od momentu otrzymania niezbędnych pozwoleń możliwe będzie ukończenie budowy w ciągu 15 miesięcy, kosztem 220 mln szekli (ok. 240 mln zł). „To strategiczny projekt promujący turystykę na Starym Mieście. Krok po kroku przekształcamy wizję w rzeczywistość”, przekonuje minister ds. Jerozolimy i dziedzictwa narodowego Ze’ew Elkin. Kolejka linowa ma przewozić do 3 tys. osób na godzinę w 72 kabinach na trasie o długości 1,4 km. Połączy zachodnią część Jerozolimy z Górą Oliwną we wschodniej, okupowanej części miasta, a następnie dotrze do Bramy Gnojnej. Rząd twierdzi, że projekt zmniejszy natężenie ruchu drogowego. Plan uruchomienia kolejki wywołuje jednak krytykę z wielu stron. Jerozolima to nie Disneyland W lewicowo-liberalnym dzienniku „Ha-Arec” 70 przedstawicieli kultury, nauki, archeologii i architektury – wśród nich laureaci Nagrody Izraela, archeolodzy prof. Amihai Mazar, prof. Amnon Ben-Tor i prof. Benjamin Kedar, oraz były szef izraelskiego Urzędu ds. Starożytności, a także światowej sławy architekt, Mosze Safdie, który zaprojektował muzeum Jad wa-Szem – złożyło petycję przeciwko budowie kolejki. Protest argumentują tym, że „Jerozolima nie jest Disneylandem, a jej skarby widokowe i zabytki nie są przedmiotem negocjacji”. Realizacja projektu „odbierze Jerozolimie status miasta światowego” i zmniejszy jej wartość jako światowego dziedzictwa. Przedstawiciele Emek Shaveh, izraelskiej organizacji pozarządowej działającej na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego, którzy złożyli protest do Sądu Najwyższego, ostrzegają, że kolejka zmieni panoramę Starego Miasta – miejsca z listy światowego dziedzictwa UNESCO – i będzie niekorzystnie oddziaływać na życie palestyńskiej dzielnicy Silwan na obrzeżach Starego Miasta. Dyrektor generalny organizacji Jonathan Mizrahi zauważa, że tak istotnego projektu nie powinien zatwierdzać rząd przejściowy. Po ostatnich wyborach bowiem rządzący Likud nie utworzył gabinetu, nie utworzyła go też opozycja. W marcu odbędą się trzecie wybory w ciągu roku. Póki nie powstanie nowy rząd, Netanjahu pełni funkcję premiera przejściowego. „Apel do Sądu Najwyższego ma na celu zapobieżenie niszczycielskiemu wpływowi kolejki linowej na krajobraz Starego Miasta i kruchą sytuację polityczną w Jerozolimie – pisze w oświadczeniu Mizrahi. – Rząd nie był w stanie znaleźć pieniędzy dla niepełnosprawnych, ale udało mu się zatwierdzić budżet w wysokości 220 mln szekli na przedsięwzięcie turystyczne. Chyba nie takie priorytety powinna mieć władza”. Jako absurdalny pomysł budowy kolejki określa architekt Mosze Safdie: „Moim głównym zastrzeżeniem jest to, że rozwiązanie byłoby okropne pod względem estetycznym, i to nie tylko dla Starego Miasta. Kolejki linowe są w różnych miejscach, ale nie buduje się ich przecież nad zabytkową Florencją, Kordobą ani żadnym innym historycznym miastem”. Kabiny kilka metrów nad domami Organizacje lewicowe twierdzą, że projekt jest motywowany politycznie, przede wszystkim w celu wzmocnienia kontroli Izraela nad Starym Miastem. Ma też przynieść korzyści ELAD, nacjonalistycznej religijnej organizacji pozarządowej, która odgrywa ważną rolę w wielu kontrowersyjnych inicjatywach w Jerozolimie. ELAD zarządza parkiem archeologicznym Miasto Dawida, kontroluje stanowiska archeologiczne i turystyczne w dzielnicy Silwan, a także tunele rozpoczynające się lub kończące pod Ścianą Płaczu. Buduje również osiedla żydowskie w sąsiedztwie. Organizacja ta nie ukrywa swojego celu, a jest nim m.in. stworzenie żydowskiej większości w arabskich dzielnicach Wschodniej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2019, 52/2019

Kategorie: Świat