Jak postępować z kartą?

Zakupy w sieci są bardziej chronione niż te, które zrobilibyśmy w osiedlowym pasażu

Przynajmniej jedna karta w portfelu to już niemal norma. Kilka milionów Polaków ma jeszcze drugą, trzecią, a nawet kolejne.
Pierwsza – to wydana do konta osobistego tzw. karta debetowa. Służy do wypłaty gotówki w bankomacie i do regulowania płatności w sklepie. Następne, np. karty kredytowe, przeznaczone są do płatności w terminalach sklepowych oraz w sklepach internetowych. Wypłata gotówki z bankomatu przy ich użyciu nie opłaca się – jest za droga. W przypadku każdej operacji wykonywanej z użyciem karty konieczna jest ostrożność.

Zanim wypłacisz gotówkę…
Do autoryzacji transakcji wypłaty (podobnie jak płatności w kasie sklepu) niezbędny jest czterocyfrowy numer identyfikacyjny PIN, który klient otrzymuje z banku. Należy go zapamiętać i w żadnym razie nie nosić razem z kartą, ponieważ w ten sposób umożliwiamy ewentualnemu złodziejowi portfela dostęp do naszych pieniędzy.
Zanim włożymy kartę do szczeliny bankomatu, powinniśmy spojrzeć, czy nie ma tam jakichś dodatkowych mechanizmów. Zdarza się, że złodzieje instalują w bankomacie dodatkowy czytnik kart oraz kamerę w celu uzyskania informacji na temat numeru karty płatniczej oraz hasła PIN niczego nieświadomej ofiary. Ten rodzaj przestępstwa określany jest jako skimming. Na szczęście wykrywalność tego typu przestępstw jest stosunkowo wysoka. Coraz częściej zdarzają się również telefony od zaniepokojonych klientów, którzy alarmują o nowych urządzeniach dołączonych do bankomatu. Bardzo ważne: wprowadzając kod PIN, zawsze warto zakryć klawiaturę drugą ręką lub po prostu wykonać kilka dodatkowych (fałszywych) ruchów. I jeszcze jedno: przy bankomacie, jak przy kasie, powinna znajdować się jedna osoba, nikt nie powinien zaglądać nam przez ramię.
Podobne zasady bezpieczeństwa należy stosować przy realizowaniu płatności w kasie sklepu – należy jak najdyskretniej wybierać numer PIN na klawiaturze terminalu.

Na zakupach w sieci
Już ponad 13 mln Polaków w wieku 15+ kupuje w sieci – wynika z badań przeprowadzonych przez TNS Polska dla PayU, operatora płatności internetowych. Kto najczęściej wybiera się na e-zakupy? Osoby w wieku 15-29 lat, korzystające z internetu codziennie lub prawie codziennie, pracujące, z wykształceniem wyższym i opisujące swoją sytuację materialną jako dobrą.
Jednym ze sposobów regulowania płatności w sklepach internetowych jest karta kredytowa.
Jak dowodzą najnowsze badania TNS Polska przeprowadzone na zlecenie serwisu płatności internetowych  PayU, głównym kryterium podjęcia decyzji o zakupie jest cena, a nie np. wiarygodność sklepu. Jednak aż co trzecia osoba, która kupowała lub kupuje online, obawia się, że wpłaci pieniądze i nie otrzyma zamówionego towaru. Tymczasem tego typu sytuacje stanowią zaledwie promil wszystkich transakcji dokonywanych w internecie, a pierwszym krokiem do ich uniknięcia jest świadome podejmowanie decyzji – nie tylko co do towaru, ale również sprzedawcy, od którego jest on nabywany.
– Zastanawiający jest fakt, że tak duża liczba konsumentów boi się, iż zamówienie do nich nie dotrze. Trzeba wiedzieć, że zakupy w sieci są bardziej chronione niż te, które zrobilibyśmy w osiedlowym pasażu. Nie dość, że można zwrócić towar bez podania przyczyny, to klienta chronią również specjalne programy gwarantujące zwrot
pieniędzy w przypadku dokonania zakupu u nierzetelnego sprzedawcy – mówi Wiesław Kasprzak, prezes Fundacji Veracity, która zajmuje się budowaniem świadomości internautów w zakresie bezpieczeństwa.
Dotyczy to również płatności kartowych za zakupy w sklepach internetowych. Kupujemy w sprawdzonych sklepach i tam możemy także płacić kartami.

Wydanie: 2/2013

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, część IV
Tagi: NBP

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy