Kartą czy gotówką?

Kartą czy gotówką?

Tomasz Koźliński – ekspert w Departamencie Systemu Płatniczego NBP

W jaki sposób Polacy płacą za zakupy i usługi?

– 82% płatności stanowi gotówka, 16,5% transakcje z użyciem kart, a 1,6% polecenia przelewu. Ten ostatni sposób jest wykorzystywany do płatności w sklepach internetowych. Charakterystyczne, że w małych sklepach spożywczych, sklepach osiedlowych i na bazarach płatności kartowe stanowią zaledwie 5% transakcji, a w super- i hipermarketach – 34%.

Czy widać zmiany w zwyczajach płatniczych Polaków?

– Z każdym rokiem Polacy coraz częściej płacą kartami. Liczba płatności kartowych w punktach handlowo-usługowych w naszym kraju rośnie o ok. 20% rocznie. W 2000 r. Polacy mieli w swoich portfelach 11 mln kart płatniczych, a w III kw. 2014 r. 35,5 mln. W 2004 r. Polacy płacili kartami prawie 200 mln razy, a w 2013 r. aż 1,45 mld razy. Nie mamy jeszcze ostatecznych statystyk za miniony rok, ale szacuję, że okaże się rekordowy – ze wzrostem liczby transakcji do ok. 1,85 mld.

Co wpłynęło na tę zmianę?

– Na zwyczaje płatnicze Polaków wpływa wiele czynników – z jednej strony przyzwyczajenie, z drugiej posiadanie rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego, podążanie za nowinkami i chęć ułatwienia sobie życia. W przypadku płatności kartowych ważna jest także infrastruktura. Nadal ponad 60-70% punktów nie ma terminala i akceptuje tylko gotówkę. Jednak szybko to się zmienia. W połowie 2014 r. zostały w Polsce bardzo mocno obniżone – do 0,5% wartości płatności – stawki opłaty interchange pośrednio ponoszone przez akceptantów, czyli właścicieli sklepów, co sprawiło, że część z nich zaczęła ponosić znacznie niższe koszty akceptacji kart (wiele sklepów musiało jednak dodatkowo zmienić umowę). Zachęciło to wielu właścicieli do wprowadzenia możliwości płacenia kartami, co wcześniej było dla nich – jak twierdzili – zbyt dużym obciążeniem. Nawet największa sieć handlowa w Polsce, konsekwentnie przez lata akceptująca wyłącznie gotówkę, w lipcu 2014 r. rozpoczęła przyjmowanie płatności za towary kartami płatniczymi. To zauważalne zwiększenie liczby miejsc akceptujących karty spowodowało, że w III kw. 2014 r. w porównaniu z III kw. 2013 r. liczba płatności kartami wzrosła aż o 32%. Trzeba jednak zauważyć, że jedna trzecia dorosłych Polaków nie posiada żadnej karty płatniczej. Powodem jest brak konta osobistego – takich osób jest w Polsce ok. 15-20%. Ale też aż 25% Polaków, którzy mają kartę płatniczą, w ogóle nie płaci nią w sklepach, wykorzystując ją tylko do wypłacania gotówki z bankomatu.

Czy w korzystaniu z kart Polacy są podobni do mieszkańców innych krajów Unii Europejskiej?

– Polacy korzystają z kart płatniczych podobnie jak inni mieszkańcy krajów Europy Środkowo-Wschodniej, ale parę razy rzadziej niż mieszkańcy krajów Europy Zachodniej. W 2013 r. Polak miał statystycznie 0,9 karty, a średnia w Unii Europejskiej wynosiła 1,5 karty. W tym samym roku wykonaliśmy przeciętnie 38 płatności kartami, dwa razy mniej niż średnia w Unii, wynosząca 86 płatności. Szwed lub Duńczyk dokonał w tym samym czasie ponad 240 płatności, a Niemiec niewiele więcej niż Polak, bo 45. Warto dodać, że – podobnie jak w Niemczech – jedna trzecia transakcji kartami w Polsce to wypłata gotówki w bankomatach.

A jak sprawdziły się u nas karty zbliżeniowe?

– Te karty, przygotowane z myślą o szybkim dokonywaniu płatności na niewielkie kwoty, są w Polsce bardzo popularne. Około 70% kart płatniczych w Polsce, czyli prawie 25 mln, ma możliwość bezstykowego płacenia. Taki sam procent terminali w sklepach umożliwia przyjmowanie płatności zbliżeniowych. Tak dobrze rozwinięta infrastruktura sprawia, że ok. 40% płatności kartami w Polsce to płatności zbliżeniowe. Jest to najwyższy wskaźnik w Europie. Oznacza to, że polubiliśmy ten sposób płacenia, bez wprowadzania numeru PIN. Do wzrostu zaufania do płatności zbliżeniowych przyczynił się również NBP, ponieważ działająca przy Zarządzie NBP Rada ds. Systemu Płatniczego wydała rekomendację, która umożliwiła klientom wyłączenie funkcji płatności zbliżeniowych w kartach oraz trzykrotnie (do równowartości 50 euro) zmniejsza odpowiedzialność użytkownika za nieautoryzowane transakcje zbliżeniowe.

A czym należy wytłumaczyć spadek liczby kart kredytowych w naszych portfelach?

– Konsumenci zaczęli dbać o swoją zdolność kredytową i rezygnowali z kart kredytowych, z których nie korzystali, a które ich kosztowały więcej niż karty debetowe. Banki zweryfikowały też liczbę aktywnych kart kredytowych oraz zaostrzyły proces przyznawania takich kart.

Jakie znaczenie dla gospodarki ma obrót bezgotówkowy?

– Obrót bezgotówkowy od kilkunastu lat jest podstawowym elementem gospodarki. Nie sposób sobie wyobrazić, aby jedna firma drugiej firmie miała zapłacić w gotówce np. 10 mln zł za kontrakt albo żeby inwestor gotówką płacił 1 mld zł wykonawcy za wybudowanie odcinka autostrady. Proszę sobie wyobrazić, jak wysokie byłyby koszty takich gotówkowych transakcji i jak niebezpieczne dla wszystkich stron byłoby ich przeprowadzenie. Obrót bezgotówkowy stał się nieodłącznym elementem prowadzenia działalności gospodarczej i funkcjonowania państwa, włączając w to małe firmy oraz instytucje państwowe i samorządowe. Jest on bardzo korzystny dla całej gospodarki. Przelewy internetowe są w Polsce bezpłatne lub bardzo mało kosztują w porównaniu z obsługą obrotu gotówkowego, a płatności międzybankowe są w 100% bezpieczne. Także nieuprawnione transakcje kartami można reklamować. Przelewy zlecone do określonej w danym banku godziny są realizowane w tym samym dniu. Jeśli ktoś chce wykonać przelew w czasie rzeczywistym, może skorzystać z systemu płatności natychmiastowych lub systemu SORBNET2. Płatności elektroniczne mogą być automatycznie księgowane i kontrolowane przez systemy zarządcze firm – to tylko część zalet tego sposobu płacenia. Podsumowując, obrót bezgotówkowy ogromnie ułatwia prowadzenie działalności gospodarczej i oszczędza nasz czas.

Foto: Krzysztof Żuczkowski

Wydanie: 5/2015

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, część VI

Komentarze

  1. ewe
    ewe 27 stycznia, 2015, 20:54

    Nie ma się co dziwić, że jest tak duży odsetek płatności kartami – niesamowita wygoda. Kawałek plastiku wszędzie się zmieści, „pieniądze” zawsze są pod ręką jak się trafi okazja na zakupach. Z początku byłam sceptycznie nastawiona do płatności kartą zbliżeniową, ale widząc jak korzystanie z jej skraca czas oczekiwania w kolejce, stosuję ją kiedy tylko można.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy