Jakie cechy powinien mieć przyszły prezydent Polski?

Jakie cechy powinien mieć przyszły prezydent Polski?

Prof. Szymon Wróbel, socjologia władzy, IFiS PAN
Prezydent Polski jako osoba publiczna porusza się w trzech wymiarach: wyobrażeniowym, symbolicznym i realnym. We wszystkich tych rejestrach ma do spełnienia istotne funkcje. W wymiarze wyobrażeniowym powinien pozwolić Polakom odbudować zarówno nadzieję na politykę jako sferę realnego, a nie czysto teatralnego działania, jak i nadzieję na dobrą przyszłość. Nadzieja na politykę to nadzieja na uczestnictwo w polityce. W przestrzeni symbolicznej winien on pozwolić na nowo zintegrować szacunek narodu polskiego do siebie samego oraz do instytucji, względnie osób związanych ze sferą reprezentacji politycznej. Polityka to obszar identyfikacji. Jeśli jej brakuje, zamienia się ona w postpolitykę. Szacunek do siebie nie ma być jednak zogniskowany w cierpieniu, w byciu wspólnotą ofiar, ale ma być zakotwiczony w zdolności do rozpoznania siebie jako konstruktywnego i zdolnego do podejmowania autonomicznych decyzji podmiotu politycznego. Wreszcie w przestrzeni realnej prezydent winien wytwarzać jak najwięcej symbolicznych i instytucjonalnych warunków pozwalających Polakom poruszać się bez kompleksów w zjednoczonej Europie oraz dawać powody, aby ciągle pracować w Polsce i dla Polski.

Marek Wikiński, poseł SLD
Oczywiście powinien być mężem stanu i człowiekiem honoru, człowiekiem, który może nas godnie reprezentować na arenie międzynarodowej, a jednocześnie umieć rozmawiać z każdym obywatelem – i z profesorem, i z robotnikiem. Ale sam nie musi być profesorem. Prezydentem w Polsce, tak samo zresztą jak w Ameryce, może być każdy, kto skończył 35 lat i został wybrany do reprezentowania wszystkich Polek i Polaków. I tego prawa, a zarazem przywileju wybierania prezydenta przez naród nie może nam odbierać Donald Tusk. Bo to z jego ust padła propozycja, że prezydenta mogłoby wybierać Zgromadzenie Narodowe. Sądzę, że moi rodacy powinni mieć prawo wybierania naszego prezydenta. Tego nie powinno się robić przy zielonym stoliku, przy którym siadają liderzy poszczególnych ugrupowań.

Dr Aleksander Hall, historyk, polityk, nauczyciel akademicki
To musi być polityk z prawdziwego zdarzenia, umiejący łączyć naród niezależnie od własnej tożsamości ideowej i politycznej, widzący w innych odłamach społeczeństwa nie wrogów, ale takich ludzi, których trzeba szanować. Prezydent wznosi się ponad podziały ideowe, światopoglądowe, ale przede wszystkim polityczne. Powszechny charakter wyborów przesądza o tym, że prezydent to ktoś, kto ma osobowość i umie się podobać. Inaczej się wyborów nie wygrywa.

Marek Sawicki, PSL, minister rolnictwa i rozwoju wsi
Musi mieć ogromną wrażliwość społeczną, być postacią wyrazistą i silną wewnętrznie. Funkcjonowanie państwa i życie polityczne nie toleruje pustki, prezydent uosabia Majestat Rzeczypospolitej, a więc całą spuściznę historyczną i odważne patrzenie w przyszłość. Teraz jest dobry moment na zerwanie z prezydenturą sprawowaną w interesie jednej partii, nieważne, czy z prawicy, czy z lewicy; czas skończyć ze złą praktyką 20 lat.

Tadeusz Cymański, poseł PiS
Powinien mieć te cechy, które posiadał zmarły prezydent, czyli być patriotą, o wyrazistym obliczu, nie ulegać trendom, mieć swoje zdanie, nawet jeśli nie jest ono przez wszystkich akceptowane. Musi mieć zdolność do kompromisu i rozumieć wszystkich obywateli, jednak w momencie kandydowania powinien prezentować jasne poglądy, bo szukanie poparcia u wszystkich to koniunkturalizm. Powinien być dla obywateli jakby ojcem, nauczycielem i drogowskazem, a zarazem odzwierciedlać majestat państwa. Takie cechy miał tragicznie zmarły prezydent Kaczyński.

Ks. Kazimierz Sowa, dyrektor kanału Religia.tv
Tak jak każdy prezydent Polski powinien się charakteryzować umiejętnością jednoczenia, umiejętnością bycia ponad środowiskami, z których się wywodzi. Powinien go też cechować głęboki patriotyzm. Myślę, że w głębokim patriotyzmie mieści się również poszanowanie tradycji, w tym tradycji religijnej. Byliśmy już przez dwie kadencje świadkami prezydentury ateisty i nie zauważyłem, aby poczucie mojej tożsamości religijnej zostało przez to zachwiane.

Dr Marcin Zaremba, historyk PRL, Instytut Studiów Politycznych PAN
Powinien być człowiekiem zdecydowanym, tj. umieć podejmować trudne decyzje, a jednocześnie mieć charyzmę. Konieczna jest umiejętność przemawiania do większych zgromadzeń i zbliżania do siebie ludzi. Powinien być koncyliacyjny, umieć stanąć ponad podziałami, być osobą mądrą i oczytaną. O znajomości języków obcych i umiejętności obracania się w świecie nie wspomnę. Natomiast wspominanie o jakimś konkretnym światopoglądzie uważam za anachroniczne. Pojęcie światopoglądu lewicowego bądź prawicowego może w przypadku prezydenta tylko utrudnić mu wyniesienie się ponad podziały i w związku z tym pełnienie przez niego funkcji głowy państwa. Jeśli już byśmy próbowali jakoś zdefiniować hipotetyczny światopogląd prezydenta, to jak mawiał prof. Leszek Kołakowski, prezydent powinien być liberalno-lewicowym konserwatystą. A od siebie dodam, że to z dodatkiem feminizmu i postawy ekologicznej.

Wydanie: 16/2010

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy