Jestem duchem towarzystwa

Jestem duchem towarzystwa

Olgierd Łukaszewicz aktor filmowy i teatralny. Zagrał w ponad 30 filmach – u Wajdy, Kieślowskiego, Kutza i Holland. Znakomite role w „Brzezinie”, „Soli ziemi czarnej”, „Perle w koronie”, „Lekcji martwego języka” i „Gorączce”. Dobrze się też czuje w monodramach. Wiele miast objechał z autorskim programem „A kaz tyz ta Polska, a kaz ta”. Dla warszawiaków przygotowuje spektakle uliczne poświęcone Mickiewiczowi, Baczyńskiemu oraz Słowackiemu. Obecnie Olgierd Łukaszewicz występuje w Teatrze Współczesnym. Można go zobaczyć w sztuce Nicholsona „Odwrót”, gdzie wszystkimi możliwymi odcieniami psychologii gra niewiernego męża. Kiedy Pan zrozumiał, że jest już dorosły? – Jeszcze nie zrozumiałem. Z rozpaczą myślę, że jeżeli to tak dalej pójdzie, to chyba już nie zdążę. 2. Jakie wspomnienie z dzieciństwa Pana prześladuje? – Kiedy ojciec jako św. Mikołaj, z przyklejoną brodą z waty, nierozpoznany, zadawał grobowym głosem pytanie: a gdzie są zabawki, które wam przyniosłem w zeszłym roku? 3. Czy płakał Pan kiedyś z miłości? – Nigdy. Łzy trzymałem na wodzy. 4. Co ostatnio najbardziej wyprowadziło Pana z równowagi? – Wejście populistycznych ugrupowań do polskiego parlamentu. 5. Czy ma Pan taką osobę, której nigdy nie wybaczy? – Żadnej takiej osoby nie pamiętam. 6. Czego ma Pan za dużo? – Wzrostu. 7. W życiu nie ma nic lepszego niż… – …ukochana rodzina. 8. Brak mi pewności siebie… – …stale i wszędzie. 9. Starość to… – Zdaje się, że jakaś choroba. 10. Czym jest dla Pana fresk Leonarda da Vinci „Ostatnia wieczerza”? – Przepustką do Pierwszej Komunii Świętej. 11. Przed jaką pokusą nie jest Pan w stanie się wybronić? – Nie mogę się oprzeć, żeby miłego uśmiechu dziewczyny wysłanego w moją stronę nie uznać za sygnał, że zawiera coś więcej. 12. Z kim chciałby Pan zjeść uroczystą kolację? – Przepraszam, a na czyj rachunek? 13. Praca, jakiej by się Pan nigdy nie podjął? – W prosektorium. 14. Od kogo nauczył się Pan najwięcej? – Od matki. 15. Jaka była najbardziej ryzykowna decyzja, którą podjął Pan w swym życiu? – To, że w 1989 r. opuściłem teatr i Polskę, żeby zacząć swą siedmioletni wędrówkę po Niemczech i Austrii. 16. Komputer to dla Pana… – …tajemnicze pudło. 17. Czy lubi Pan wyobrażać sobie, co by Pan zrobił, gdyby ponownie mógł przeżyć swoje życie? – Nigdy się nad tym nie zastanawiam, chociaż martwią mnie braki, które odnotowuję w swym obecnym wcieleniu. 18. Czy ogląda się Pan w lustrze, ilekroć jest ku temu sposobność? – Oczywiście, to nawyk zawodowy, ale to nie jest miłe, kiedy się na tym przyłapię. 19. Czy był Pan kiedyś u wróżki? – Nigdy. Nie wierzę wróżkom. 20. Czy ściska Pana w gardle, gdy słyszy Pan narodowy hymn Polski? – Tak, jeśli grają go w rytmie skocznego mazura, a nie marsza. 21. Czy czuje się Pan duszą towarzystwa? – Raczej duchem towarzystwa, bo zazwyczaj milczę. 22. Jak się Pan zachowa, gdy ktoś obcy zostawi Pana na chwilę samego w swoim pokoju, w którym na biurku leży otwarta książka lub notatki o tej książce? Przerzuci Pan kartki? – Walczę z pokusą; to kwestia wychowania. 23. Jakim chciałby Pan pozostać w pamięci przyjaciół? – Żeby mówili: „Ach, temu, to się chciało żyć”.     Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 04/2002, 2002

Kategorie: Sylwetki