Kanada z sercem dla imigrantów

Kanada z sercem dla imigrantów

Imigracja to lek na kanadyjski niski przyrost naturalny i starzenie się społeczeństwa

Korespondencja z Kanady

Kiedy Khaled i Karima z dwójką małych dzieci wylądowali w Toronto mroźnego grudniowego dnia w 2015 r., byli wymęczeni długim lotem, pełni obaw i już tęsknili za rodzicami, rodzeństwem i liczną rodziną, która została w bombardowanym Damaszku. Na lotnisku powitał ich młody, serdeczny mężczyzna, który okazał się premierem kraju otwierającego przed nimi gościnnie drzwi. Justin Trudeau z żoną dali im przedsmak serdeczności i otwartości, jakiej doświadczali już potem codziennie. Usłyszeli: „Teraz już jesteście w domu, bezpieczni”. Zawsze kiedy wspominają te słowa, mają łzy w oczach.

Kanada pomogła znaleźć pokój i godne życie ok. 46 tys. uchodźców z Syrii nękanej od 2011 r. konfliktem. Nauczyli się języka, znaleźli pracę, kupują domy, płacą podatki, ich dzieci się kształcą. Z poczucia wdzięczności są najbardziej lojalnymi obywatelami i pomagają innym. I want to give back to typowe kanadyjskie powiedzenie o odpłacaniu dobrem za otrzymane dobro.

Kanada jest dwujęzycznym narodem imigrantów, mieszkają tu członkowie ponad 200 grup etnicznych. 20% z nas urodziło się poza Kanadą i tylko rdzenni mieszkańcy, którzy stanowią niewielką część populacji, mogą twierdzić, że są stąd. Poza nimi każdy tu kiedyś przyjechał.

Imigracja to lek na niski przyrost naturalny i starzenie się społeczeństwa – średnia życia w Kanadzie jest wyjątkowo długa. A hasło Diversity is our strength, różnorodność jest naszą siłą, kraj realizuje na każdym kroku w codziennym życiu.

Jeszcze niedawno przyjmowano mniej więcej ćwierć miliona imigrantów rocznie, ostatnio te liczby miały być dużo wyższe, ale pandemia pokrzyżowała plany – w 2020 r. przyjęto tylko 184 tys. Jednak obecnie mowa jest o 1,2 mln na lata 2021-2023.

Kraj przyjmuje nie tylko imigrantów z grubym portfelem albo z doktoratem, lecz także imigrantów ekonomicznych (ponieważ wykonują przydatny zawód, chcą zainwestować kapitał w Kanadzie lub stworzyć firmę), osoby sponsorowane przez członków rodziny (w ramach łączenia rodzin) i ludzi wymagających pomocy, czyli uchodźców.

Tym ostatnim przyznaje się status stałego rezydenta na podstawie uzasadnionej obawy przed powrotem do kraju ojczystego – przed prześladowaniem ze względu na rasę, religię, narodowość, przynależność do określonej grupy społecznej lub poglądy polityczne (na mocy konwencji genewskiej). To również osoby bezpośrednio dotknięte wojną domową lub konfliktem zbrojnym albo takie, które doświadczyły masowego naruszenia praw człowieka.

Kanada przyjmuje uchodźców od dziesięcioleci. Od roku 1980 do 2017 ok. 1,1 mln. Co roku ponad 100 tys. osób otrzymuje azyl. W 1986 r. Kanadyjczycy (The people of Canada) otrzymali Medal Nansena (obecnie Nagroda Nansena, UNHCR Nansen Refugee Award, przyznawana przez Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców). Według niedawnego międzynarodowego badania Kanada to jeden z najlepszych krajów na świecie pod względem integracji imigrantów, jest wysoko oceniana za stwarzane im możliwości edukacyjne i zawodowe, a także za politykę antydyskryminacyjną i równościową.

Fale imigracji z poszczególnych krajów są odbiciem historii wojen i konfliktów świata, w tym historii Polski. Od końca II wojny światowej do 1956 r. do Kanady przybyło ok. 64 tys. polskich uchodźców. W latach 80. Kanada przyjęła ponad 115 tys. Polaków. Umożliwił to specjalny program Self-Exiled Class, dla Polaków otwarty w latach 1978-1990.

Uchodźcy są przyjmowani w ramach programu rządowego, ale nie tylko. To Kanada właśnie, pierwsza na świecie, stworzyła Private Sponsorship of Refugees Program. Przybycie do kanadyjskich wybrzeży fali wietnamskich uchodźców, tzw. boat people, w połowie lat 70. spowodowało, że w 1979 r. rząd kanadyjski zobowiązał się sponsorować jednego uchodźcę na każdego, którego zasponsorują i wspierać będą sami Kanadyjczycy prywatnie. Po raz pierwszy zwykli ludzie w całym kraju zaangażowali się w pomoc uchodźcom w osiedleniu się w Kanadzie. W pierwszym półroczu od ogłoszenia tego programu rząd otrzymał podania od 5,5 tys. grup pragnących sfinansować przyjazd uchodźców.

Każdy nowo przybyły do Kanady imigrant może liczyć na szerokie wsparcie – kursy językowe, pomoc w znalezieniu mieszkania, pracy. Są specjalne formy pomocy dla tych, którzy mają za sobą traumę, tortury. Do tego wszystkiego służy sieć finansowanych przez rząd agencji oferujących taką pomoc. Ale modelowy program prywatnego sponsorowania ma szczególną moc – całe lokalne społeczności Kanadyjczyków (minimum pięć osób lub organizacje społeczne, wyznaniowe, etniczne) angażują się w integrację nowo przybyłych, dbają o nich pod każdym względem, uczą ich Kanady. To tworzy więzi, pozwala przybyszom znaleźć swoje miejsce w lokalnych społecznościach i ułatwia proces akulturacji. Ze względu na sukces tego prywatnego modelu inne rządy i agencje, w tym Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców, uznały go za godny naśladowania. Podobne programy uruchomiły lub zobowiązały się do ich wdrożenia Argentyna, Australia, Francja, Niemcy, Nowa Zelandia i Hiszpania.

Prywatni sponsorzy w Kanadzie muszą zgromadzić ok. 28 tys. dol., aby sprowadzić czteroosobową rodzinę. Skrzykują się, aby pomóc nowo przybyłym – zbierają dla nich meble, urządzenia kuchenne, zimową odzież, włączają ich do życia swojej społeczności. W taki sposób między listopadem 2015 r. a końcem stycznia 2017 r. do Kanady przybyło ponad 14 tys. Syryjczyków. A przecież są jeszcze Irakijczycy, Irańczycy, Kongijczycy, Etiopczycy, Erytrejczycy, Somalijczycy, Kolumbijczycy, Sudańczycy i wielu innych, a ostatnio Afgańczycy. Kanada podjęła się przyjąć 20 tys. uchodźców z Afganistanu, szczególnie liderki ruchu walki o prawa kobiet, obrońców praw człowieka, osoby LGBTQ, dziennikarzy i wszelkie osoby, które pomagały kanadyjskim dziennikarzom, a także tłumaczy, którzy pomagali rządowi kanadyjskiemu w misji w Afganistanie. I oczywiście ich rodziny.

Jest jeszcze trzecia droga sprowadzania uchodźców – stworzony w 2013 r. Blended Visa Office-Referred Program (wstrzymany na czas pandemii, mający ponownie ruszyć w 2022 r.), w którym rząd zapewnia do sześciu miesięcy wsparcia finansowego, a prywatni sponsorzy pozostałe sześć miesięcy oraz rok wsparcia społecznego i emocjonalnego.

Od 2013 r. więcej uchodźców przybyło do Kanady dzięki sponsorowaniu prywatnemu niż poprzez program rządowy.

Jakie są wyniki tak opiekuńczego i serdecznego podejścia do uchodźców? Za serce odpłacają oni sercem i radzą sobie nawet lepiej niż imigranci ekonomiczni pod względem wskaźników zatrudnienia. Stają się członkami kanadyjskiej klasy średniej w ciągu pięciu lat od przybycia.

Inwestycja Kanady w uchodźców się opłaca. Z biegiem czasu płacą średnio więcej podatków dochodowych niż wartość otrzymywanych świadczeń i usług publicznych. Mowa tu tylko o podatkach od dochodów, a przecież płacą wiele innych, np. podatek od towarów i usług.

Połowa pracujących uchodźców jest zatrudniona na stanowiskach wymagających wysokich kwalifikacji, to m.in. lekarze, dentyści, architekci, menedżerowie i inżynierowie. 33% uchodźców pracowało na stanowiskach wymagających ukończenia szkoły średniej i/lub szkolenia specjalistycznego (np. kierowcy ciężarówek, rzeźnicy przemysłowi). Jako samozatrudnieni lub właściciele firm tworzą miejsca pracy zarówno dla siebie, jak i dla innych Kanadyjczyków.

Są też dobrą inwestycją na przyszłość. Kanada to starzejące się społeczeństwo, a uchodźcy są średnio o 11,1 roku młodsi od osób urodzonych w Kanadzie, czyli więcej ich jest w wieku produkcyjnym. Często przyjeżdżają do Kanady na wczesnym etapie życia, mają więc przed sobą wiele lat pracy.

Pomimo początkowego braku środków finansowych 65% rodzin uchodźców, które przebywają w Kanadzie przez 10 lat lub dłużej, mieszka we własnych domach, niewiele mniej niż obywateli urodzonych w Kanadzie.

Uchodźcy deklarują wyższe poczucie przynależności do Kanady niż osoby tu urodzone. Są lojalnymi i dumnymi Kanadyjczykami. Mają najwyższy wskaźnik przyjmowania obywatelstwa ze wszystkich kategorii imigracyjnych. Aby zostać obywatelem Kanady, trzeba mieszkać tu przez co najmniej trzy lata, zapłacić i zdać test z wiedzy o Kanadzie. Na uroczystości nadawania obywatelstwa, na których widać ludzi wszystkich odcieni kolorów skóry, zapraszają całe rodziny. Kiedy śpiewają hymn Kanady i odbierają certyfikaty obywatelskie z rąk sędziów pokoju, często nie kryją wzruszenia.

Najlepszym dowodem wdzięczności jest dwóch małych Kanadyjczyków o nietypowych imionach. Dwie rodziny syryjskie nadały dzieciom urodzonym w Kanadzie imię Justin Trudeau. W styczniu 2017 r. przyszedł na świat Justin Trudeau Al Shaikh. Ojciec chłopczyka powiedział mediom, że cała jego rodzina darzy głębokim podziwem premiera jako „jedynego przywódcę na świecie, który otworzył drzwi” dla syryjskich uchodźców, podczas gdy inne kraje odrzuciły wniosek jego dziewięcioosobowej rodziny. W maju tego samego roku w szpitalu w Calgary w prowincji Alberta urodził się zaś Justin Trudeau Adam Bilal. Jego rodzice wyjaśniali: „Kochamy tego człowieka, bardzo go cenimy. Pomógł tak wielu z nas”. Szef kanadyjskiego rządu poznał osobiście małego Justina Trudeau Adama Bilala i jego rodzinę dwa miesiące później.

Wielu nowych Kanadyjczyków, którzy przeszli drogę uchodźczą, odpłaca pomocą innym, niekoniecznie członkom własnej grupy etnicznej. Grupy dawnych uchodźców razem sponsorują rodziny potrzebujące pomocy humanitarnej. Teraz, przy kryzysie afgańskim, takich grup jest wiele – to byli boat people z Wietnamu, często też Syryjczycy, którzy znaleźli w Kanadzie schronienie. Niektórzy stworzyli w tym celu organizacje takie jak Syrian Canadian Foundation. Chcą, jak podkreślają, odpłacić dobrem za otrzymane dobro. Pamiętają swoją drogę i pragną, aby inni również mieli godne życie w kraju, który szanuje wszystkich, gdzie nikt nigdy publicznie nie powiedziałby złego słowa na przybyszów z innych kontynentów, gdzie nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić karierę, a nawet wejść do polityki, objąć stanowiska ministerialne i pomagać w tym, aby Kanada była dalej taka, jaka jest – otwarta, przyjazna, pełna humanitaryzmu i współczucia dla ludzkiej niedoli.

Fot. Adam Scotti

Wydanie: 1/2022

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy