Klonować albo nie klonować

W naszych czasach każda nowo pojawiająca się technologia wprowadza niemało zamętu, obiecując mnóstwo rzeczy i dobrodziejstw raczej niemożliwych do spełnienia. Cóż dopiero, kiedy chodzi o naukę wkraczającą w samo sedno ludzkiego życia, jaką jest klonowanie. Należy jednak zachować trzeźwość i spokój, nie tylko w obliczu pompatycznych oświadczeń sekt, które twierdzą, że już wyklonowały człowieka i że za tym przyjdą kolejne doświadczenia z ludzkimi istotami. W każdym wypadku należy przede wszystkim dokładnie zbadać prawdziwość takiego doniesienia. Jest to wprawdzie dosyć pracochłonne, ale całkowicie możliwe. Dziecko musi mieć taki sam genom jak matka czy raczej jak rzekoma matka, ponieważ nic prostszego, aniżeli pokazać piszczącego noworodka i oświadczyć, że właśnie został sklonowany.
Lekarze biologowie zajmujący się hodowaniem zastępczych narządów, opartym na zastosowaniu komórek macierzystych, nie powinni wpadać w panikę z powodu ustawowych zakazów uprawiania jakiejkolwiek techniki klonacyjnej. Niewątpliwie przejdziemy przez okres buńczucznych i fałszywych oświadczeń o klonowaniu dzieci. Zastanawiam się tylko nad tym, czy reklamowane głośno akty klonacyjnego dziecioróbstwa można podciągnąć pod oskarżenia o zwyczajne oszustwo. Hochsztaplerzy łaknący taniej sławy i poklasku będą wówczas mieli poczucie ryzyka, ponieważ opowiadanie kłamliwych historii o rzekomo dokonanych klonacyjnych poczęciach nie będzie takie bezkarne. Zarazem nie jest dobrze, kiedy przestraszeni politycy, niebędący fachowcami, chowają głowę w piasek i usiłują na wszelki wypadek uniemożliwić wszelkie eksperymenty, nawet takie, które mogą naszemu gatunkowi w przyszłości przynieść pożytek. Jesteśmy obecnie we wczesnej fazie opanowywania tego niezwykłego kunsztu, nazwanego przeze mnie techniką płodowlaną, o którym pisałem, a zarazem którego obawiałem się już czterdzieści lat temu na kartach moich książek.

czwartek, 2 stycznia 2003 r.

Wydanie: 2/2003

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy