Kochajmy Prezesa!

Kochajmy Prezesa!

Tyle głosów się słyszy, jak to PiS chce zagarnąć i scentralizować władzę w swoich rękach, że staje się to banalne. Wydaje się jednak umykać powszechnej uwadze, że nie tylko o dyktat polityczny, administracyjny czy nawet medialny tu chodzi. Nowogrodzka marzy także, a może przede wszystkim, o władztwie dusz, o plemieniu Lechitów (każda etymologia dobra) tańczących, a w końcu i myślących tak, jak im IPN zagra. Dla Jarosława Kaczyńskiego nie ma centralizacji bez mentalnej urawniłowki. Dopiero w tej mierze reforma struktury szkolnictwa (a przy okazji programów nauczania) jest zrozumiała, słuszna i potrzebna, a zresztą pierwszy krok dopiero stanowiąca. Walka nie zostanie wygrana, kiedy sądy wyrokować będą pod dyktando, kiedy usłużni dziennikarze z własnej woli wypisywać będą to, co trzeba, a ideałami obywatelskimi staną się Misiewicz z Macierewiczem.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 6/2017, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Wydanie: 6/2017

Kategorie: Felietony, Ludwik Stomma

Komentarze

  1. Anonim
    Anonim 7 lutego, 2017, 13:04

    Nawet Ludwika Stommy od Tomasza Jastruna nie odróżniasz, a się mądrzysz.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy