W kogo najbardziej uderza wysoka inflacja?

W kogo najbardziej uderza wysoka inflacja?

W kogo najbardziej uderza wysoka inflacja?

Dr hab. Elżbieta Chojna-Duch,
prof. UW, była członkini Rady Polityki Pieniężnej, była wiceminister finansów
Jak sama nazwa wskazuje, wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych najbardziej uderzy w konsumentów – gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa. Zarówno w Polsce, jak i na świecie wyższe ceny są wynikiem zewnętrznych czynników: pandemii, ale głównie wzrostu cen surowców, zwłaszcza energetycznych. Towarzyszą temu inne czynniki podażowe, ale także postępujący, również w Polsce, wzrost dochodów konsumentów. Kto będzie ofiarą lub beneficjentem inflacji? Zależy to głównie od jej trwałości. Europejscy bankierzy centralni i analitycy nie są zgodni w kwestii utrzymywania się jej w dłuższym okresie, duża część mówi o jej przejściowym charakterze. Jeżeli jednak będzie się utrzymywała, twierdzą, dotknie nas, jak wszystkich innych. Czy tak się stanie? Ryzyko wzrostu cen energii jest oczywiste. Jednak w Polsce przed utrwaleniem się inflacji w średnim okresie będzie chronił przewidywany wzrost dochodów pracowników i emerytów, korzystne perspektywy rozwoju gospodarki oraz dokonana podwyżka stóp procentowych.

Dr Marcin Kędzierski,
Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego
Według najnowszych danych GUS pensje w sektorze przedsiębiorstw wzrosły o prawie 9%, a więc bardziej niż inflacja. To oznacza, że wciąż nie uderza ona w pracowników sektora prywatnego, zwłaszcza większych firm. Jednocześnie od kilku lat mamy zamrożone płace w sektorze publicznym, więc dziś wzrost cen najmocniej uderza w pracowników budżetówki. W ramach walki z inflacją Rada Polityki Pieniężnej prawdopodobnie podwyższy stopy procentowe, więc w najbliższej przyszłości osoby mające kredyty muszą się liczyć z wyższymi ratami. Nie da się natomiast jednoznacznie powiedzieć, w wyborców której partii najbardziej uderzają wyższe ceny, dlatego że nie mamy danych na temat wzrostu wynagrodzeń osób pracujących w firmach zatrudniających mniej niż 10 osób, które są w Polsce bardzo liczne.

Dariusz Standerski,
ekonomista, prawnik, Fundacja Kaleckiego
Inflacja nie sprawia większego problemu tak długo, jak długo wzrost cen jest niższy niż wzrost wynagrodzeń. Dlatego przede wszystkim tracą ci, którzy zarabiają niewiele, a ich pensje były zamrożone przez lata. To pracownicy budżetówki – nauczyciele, urzędnicy, pracownicy administracyjni sądów i szkół. Inflacja nie uderza wszędzie z taką samą siłą – o wiele więcej stracą np. osoby, które muszą dogrzewać mieszkania grzejnikami elektrycznymi lub piecykami gazowymi. Ceny energii elektrycznej i paliw pójdą w górę najszybciej i najbardziej. Bardzo szybko przełoży się to na ceny żywności, a to kolejne uderzenie w domowe budżety osób zarabiających najmniej. Szczególnie poszkodowani będą emeryci z niskimi emeryturami, zwłaszcza mieszkający w starej zabudowie, płacący coraz wyższe rachunki.

Kuba Gierej,
czytelnik PRZEGLĄDU
W rolników. Wzrost kosztów produkcji jest najwyższy – od 60 do 300%.

Wydanie: 44/2021

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy