Lecznictwo przyszłości

Ostatnio dużo się dzieje na niektórych frontach medycyny. W gazetach pojawiły się wiadomości o chemicznych preparatach, znacznie wydłużających życie pewnego rodzaju glist i robaków. Niektórzy z komentatorów takich doświadczeń przenoszą uzyskane wyniki od razu na człowieka, dając do zrozumienia, że skoro można o połowę przedłużyć żywot robaczka, to i z ludźmi taka operacja powinna się udać. Równocześnie dowiedzieliśmy się, że w czerwonym winie, zwłaszcza wytrawnym, znajduje się substancja chemiczna w istotny sposób wspomagająca zdrowie mięśnia sercowego. Ponieważ jednak żadne glisty nie piją czerwonego wina, nie można w ich kierunku przenosić uzyskanych doświadczalnie rezultatów.
Natomiast z innej niejako parafii pochodzi informacja o zidentyfikowaniu genu, który wzmacnia naczynia mózgowe, zmniejszając szansę pękania ich ścianek, które powoduje fatalne skutki w postaci apopleksji. Zachęceni tymi sukcesami badacze wzięli się za poszukiwanie genów sprzyjających powstawaniu cukrzycy oraz choroby Alzheimera. Nie wydaje się jednak, ażeby u człowieka przekraczającego wiek lat pięćdziesięciu można było cokolwiek wskórać, aby zachować go w zdrowiu, dzięki badaniu składu genowego jego substancji dziedzicznej. Zarówno w przypadku przedłużania życia, jak i usprawniania wytrzymałości naczyń krwionośnych nie można jeszcze mówić o nowych drogach lecznictwa – najwyżej dopiero otwarto wrota w dziedzinie nowej farmakopei, skierowanej genetycznie.
Jednocześnie panują spore rozbieżności co do rozmiarów możliwego do osiągnięcia wieku ludzkiego. Dzisiaj średni wiek w USA wynosi siedemdziesiąt siedem lat u mężczyzn, podczas kiedy w epoce jaskiniowej przeciętna statystyczna nie dochodziła nawet do trzydziestki. Jedni uważają za realną w przyszłości górną granicę stu dwudziestu lat, inni optymistycznie utrzymują, że blisko już do granicy stupięćdziesięcioletniej! Największy kłopot w tym, ażeby ani w jednym, ani w drugim przypadku nie chodziło o znaczne przedłużenie sędziwej starości, lecz pełni sił, właściwej sprawności człowieka dorosłego.
24 września 2003 r.

Wydanie: 40/2003

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy