Listy od czytelników Nr 14/2016

Listy od czytelników Nr 14/2016

Haniebne słowa Cenckiewicza
Niczym nie zaskoczył mnie pan Cenckiewicz (PRZEGLĄD nr 12). Odpowiedzialny naukowiec nigdy by nie powiedział tego, co właśnie wypalił ten „historyk”. Naukowiec nie dość, że ważyłby słowa, a wnioski umieszczał w otoczeniu kontekstów, to jeszcze zachowałby stosowny dystans do sprawy. Ale pan „historyk” (w rzeczywistości stronniczy publicysta z brakami warsztatowymi) woli walić pałą. Nikt nie oczekiwał, by wychwalał Świerczewskiego. Ale powinien uszanować prostych żołnierzy, podoficerów i wielu oficerów. 2 Armia Wojska Polskiego składała się w większości z chłopaków z partyzantki. Wiadomo, że Rosjanie tworzyli trzon kadry. Jasne, że rządziły Smiersz i NKWD i że wojsko było podporządkowane ZSRR. Ale nie było tam wtedy innej polskiej armii lejącej Niemców. Cenckiewicz abstrahuje od układów odniesienia, tworzy własne światy i pseudohistorie.
Paweł Dobrzycki

Sławomir Cenckiewicz płynie z prądem dobrozmianowym. (…) Smutne to czasy, gdy celebrytami są nie tylko prezenterki i prezenterzy pogody, ale też niektórzy historycy. A szkoda, bo można być jak Andrzej Paczkowski, któremu żadne „czasy” klingi nie ostrzą ani nie tępią.

Łukasz Franczak

Naród i tak wie swoje. Niczego nie ujmuję AK i Andersowi, choć w Berlinie nie byli i Zachód ich zlekceważył. Są takimi samymi bohaterami jak ci spod Lenino. Krew jednych i drugich była tak samo czerwona i za Polskę wylana.

Jacek Semen

To, co pisze Sławomir Cenckiewicz o żołnierzach frontu wschodniego, to aborcja tożsamości Polaków.
Henryk Gała

Nikt nie ma prawa zawłaszczać naszej powojennej historii! A już perfidnie tendencyjne ocenianie i oczernianie żołnierzy, którzy przelewali krew za naszą ojczyznę, uważam za nikczemność i brak przyzwoitości.
Basia Jaworska

Według takich prawicowo-populistycznych ideologów, Armia Czerwona i żołnierze LWP nie wyzwalali naszych miast, lecz przejmowali okupację z rąk niemieckich. Jeszcze trochę, a znajdą się „wybitni historycy IPN”, którzy udowodnią, że to była kontynuacja układu Ribbentrop-Mołotow. Takie mamy czasy, że towarzysze rządzący Polską zarządzają również historią. Ale to nie jest wynalazek PiS, zostało to skutecznie przejęte od towarzyszy Tuska.

Józef Brzozowski


Posłowie, zajmijcie się dziećmi już urodzonymi
W PRL każda kobieta mogła za darmo usunąć ciążę w szpitalu. Mimo to Polska biła europejskie rekordy dzietności. Po transformacji Polska spadła na ostatnie miejsce w Europie pod względem dzietności mimo ustawy, która dla kobiet biednych oznacza faktyczny zakaz usuwania ciąży (bogate bez trudu obchodzą takie prawo). Bezpłatne badania prenatalne są dostępne dla niewielkiej grupy osób, a lekarze często odmawiają ciężarnym skierowania na nie. Z tego powodu w Polsce rodzi się znacznie więcej dzieci upośledzonych fizycznie i/lub umysłowo niż średnio w Europie.
W tej sytuacji uważam, że twórcy nowej ustawy antyaborcyjnej, całkowicie i bezwzględnie zakazującej aborcji, oraz każda posłanka i każdy poseł, którzy ją poprą, powinni adoptować co najmniej pięcioro dzieci upośledzonych przebywających w zakładach opiekuńczych. Dzieci te potrzebują o wiele więcej miłości niż dzieci całkowicie sprawne. Potrzebują też więcej pieniędzy, ale posłowie nie są przecież biedni.
Teresa Jakubowska
Stowarzyszenie Racjonalna Polska


Prawo młodych
W komentarzu „Skuteczne pranie mózgów” (PRZEGLĄD nr 10) red. Domański ubolewa, że bohaterami młodych ludzi stają się ci, którzy walczyli z ich dziadkami. Młodych ludzi nie ma co krytykować, takie jest prawo dorastania: podatność na ekstremizmy, czarno-białe wersje rzeczywistości, głód jedynie słusznych idei… Miejmy pretensję do dorosłych, rzekomo racjonalnych, ale ulegających baśniowej retoryce. To jest przerażające. Albo ten konformizm i chęć przynależenia do „lepszej” części… Coś tu poszło nie tak.
Zuzanna Brożek

Wydanie: 14/2016 2016

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy